Derby satysfakcji
Na Opolszczyźnie górą kędzierzynianie. Goście z Nysy też są zadowoleni, bo wywalczyli cenny punkt.
Mateusz Poręba na środku siatki się nie mylił. Fot. Krzysztof Świderski / PAP
PLUSLIGA
W ostatnim czasie ZAKSA notuje fantastyczną passę. Do starcia z PSG Stalą Nysa wygrała siedem kolejnych meczów i włączyła się do walki o czołową trójkę. W derbach Opolszczyzny była faworytem, choć z jednym ale... Trener Andrea Giani miał do dyspozycji zaledwie dziesięciu zawodników. Z powodów zdrowotnych nie mogli grać Bartosz Kurek, Andreas Takvam, David Smith i Karol Urbanowicz. Zwłaszcza absencja Kurka mogła być ogromnym problemem, bo w ostatnim czasie był w wybornej formie – w pięciu z sześciu spotkań otrzymał statuetkę MVP. Na szczęście dla kędzierzynian po kontuzji wrócił Mateusz Rećko, więc pozycja atakującego była obsadzona. Po raz drugi z rzędu na środku siatki zagrał przyjmujący Jakub Szymański. Goście też mieli problemy kadrowe. Urazy wyeliminowały z występu Zaouheira El Graouiego, Dominika Kramczyńskiego i Wojciecha Włodarczyka.
Ci, co spodziewali się w derbach wielkich emocji, walki i zwrotów akcji, mogli czuć się rozczarowani. Mecz wprawdzie zakończył się po tie-breaku, ale wyrównanej gry było niewiele. Zaczęło się obiecująco, bo pierwszy set rozgrzał fanów. ZAKSA prowadziła nawet pięcioma punktami, lecz przyjezdni nie odpuszczali. W końcówce błysnął Kellian Motta Paes. Młody rozgrywający ostatnio stracił miejsce w pierwszej szóstce i przy stanie 19:21 wszedł tylko na zagrywkę. Pokazał, że serwować umie. Po jego zagraniach PSG Stal wygrywała 22:21. A potem nastąpiła wymiana ciosów. Rećko dał kędzierzynianom prowadzenie (23:22), ale to goście mieli piłkę setową. Wykorzystali drugą, gdy Konrad Janowski popisał się udanym atakiem.
Kolejne dwie partie to zdecydowana przewaga gospodarzy. Rafał Szymura, Rećko, Mateusz Poręba i Igor Grobelny wręcz bawili się siatkówką. PBS Stal była tłem. I gdy wydawało się, że mecz zakończy się po czterech setach, nastąpił zryw ekipy z Nysy. Stać ją było na doprowadzenie do tie-breaka. Decydujący set to znów dominacja miejscowych.
◼ ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PSG Stal Nysa 3:2 (24:26, 25:16, 25:17, 23:25, 15:12)KĘDZIERZYN-KOŹLE: Janusz (4), Grobelny (22), Szymański (3), Rećko (18), R. Szymura (20), Poręba (14), Shoji (libero) oraz Kubicki. Trener Andrea GIANI.
NYSA: Szczurek (3), Kosiba (18), Jankowski (7), Kapica (23), Gierżot (24), Zerba (4), K. Szymura (libero) oraz Motta Paes (1), Dulski. Trener Francesco PETRELLI.
Sędziowali: Paweł Burkiewicz i Maciej Kolendowicz (obaj Kraków). Widzów 2172.
Przebieg meczu
I: 10:6, 15:13, 20:18, 24:26.
II: 10:5, 15:8, 20:13, 25:16.
III: 10:7, 15:11, 20:16, 25:17.
IV: 9:10, 13:15, 17:20, 23:25.
V: 4:5, 10:7, 15:12.
Bohater – Marcin JANUSZ.
1. Jastrzębie |
24 |
60 |
19/5 |
65:26 |
2. Zawiercie |
24 |
58 |
19/5 |
63:27 |
3. Warszawa |
24 |
54 |
20/4 |
63:30 |
4. Kędzierzyn-Koźle |
24 |
52 |
18/6 |
59:36 |
5. Lublin |
24 |
48 |
16/8 |
58:38 |
6. Rzeszów |
24 |
43 |
13/11 |
55:44 |
7. Bełchatów |
24 |
40 |
13/11 |
50:45 |
8. Częstochowa |
24 |
37 |
13/11 |
50:48 |
9. Suwałki |
24 |
33 |
12/12 |
49:53 |
10. Olsztyn |
23 |
31 |
9/14 |
41:46 |
11. Gdańsk |
24 |
28 |
9/15 |
42:56 |
12. Gorzów |
24 |
27 |
11/13 |
38:54 |
13. Nysa |
25 |
22 |
6/19 |
36:64 |
14. Lwów |
24 |
19 |
7/17 |
36:59 |
15. Katowice |
24 |
12 |
4/20 |
27:64 |
16. Będzin |
24 |
12 |
3/21 |
22:64 |
1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi
(mic)