Demostracja siły
Obrońcy tytułu mistrzowskiego nie mieli żadnej taryfy ulgowej dla zespołu z Gorzowa.
Timothee Carle był niezwykle skuteczny zarówno w przyjęciu, jak i ataku. Fot. Marcin Bulanda/Press Focus
PLUSLIGA
Andrzej Kowal, ceniony trener, mający w przeszłości sukcesy z zespołem z Rzeszowa, po zagranicznych wojażach powrócił do PlusLigi i z ekipą z Gorzowa zawitał do Jastrzębia. Wieść gminna niesie, że niebawem, od nowego sezonu, będzie prowadził zespół Jastrzębskiego Węgla. Jednak w sobotę mógł się przekonać, jakim ofensywnym potencjałem dysponuje obrońca tytułu mistrzowskiego. Siatkarze z Jastrzębia pokazali moc i pewnie wygrali. To była demonstracja siły.
Gospodarze mieli przewagę w każdym elemencie. W polu serwisowym popełnili 13 błędów, ale zaliczyli 3 asy, zaś rywale mieli 9 pomyłek i ani jednego punktu. Ponadto jastrzębianie dobrze przyjmowali (69% skuteczności) i tak samo atakowali (67%). W bloku zwyciężyli 7-2. Jak widać, goście nie mieli żadnego punktu zaczepienia. Trener Kowal brał regulaminowe przerwy i próbował zmobilizować zespół, ale bezskutecznie.
Tylko fragmentami goście nawiązywali wyrównaną grę, ale kontry w wykonaniu gospodarzy były wręcz zabójcze. W 1. secie as serwisowy Norberta Hubera (9:7) dał sygnał, że pora skupić się na zadaniu, jakie mistrzowie mają do wykonania. Po zagraniu Tomasza Fornala ich przewaga wynosiła już 5 pkt (14:9). Przy stanie 20:15 nieco się rozluźnili, dzięki czemu siatkarze z Gorzowa zmniejszyli nieco straty. Jednak od stanu 22:20 wszystko wróciło do normy i JW doprowadził do końca seta. W kolejnym znów gospodarze dość szybko objęli prowadzenie (7:3) - dość szybko je roztrwonili, jednak po ataku Łukasza Kaczmarka, grającego uważnie i skutecznie, objęli prowadzenie 10:7. I od tego momentu obserwowaliśmy dyktat jednego zespołu. Tę partię zakończył atak Antona Brehma oraz as serwisowy Timothee Carle'a. Francuski przyjmujący, podobnie jak jego koledzy, był niezwykle skuteczny w ataku.
W 3. secie mieliśmy wrażenie, że goście pogodzili się z porażką i już nie stawiali większego oporu. Jedyną tajemnicą tej odsłony były rozmiary zwycięstwa. Ostatnie, skuteczne akcje były zapisane na konto środkowych Brehmego oraz Hubera. Po 76 minutach siatkarze z Jastrzębia schodzili z parkietu uśmiechnięci i niezmęczeni. A to ważne, gdyż w środę mają ostatnie spotkanie grupowe w Lidze Mistrzów.
(sow)
◼ Jastrzębski Węgiel -Cuprum Stilon Gorzów 3:0 (25:21, 25:17, 25:18)JASTRZĘBIE: Tillie, Carle (16), Brehme (11), Kaczmarek (11), Fornal (10), Huber (10), Popiwczak (libero) oraz Żakieta, Finoli. Trener Marcelo MENDEZ.
GORZÓW: Stępień, Desmet (8), Kania (4), Chizoba (12), Kwasowski (8), Strulak (4), Granieczny (libero) oraz Ferens, Todorović, Taht, Węgrzyn (1). Trener Andrzej KOWAL.
Sędziowali: Maciej Kolendowski i Paweł Burkiewicz (obaj Kraków). Widzów 3003.
Przebieg meczu
I: 10:7, 15:10, 20:15, 25:21.
II: 10:7, 15:11, 20:15, 25:17.
III: 10:7, 15:10, 20:13, 25:18.
Bohater – Timothee CARLE.