Definicja sezonu
Londyńskie media podkreślają, że mecz z Manchesterem City będzie dla Arsenalu kluczowy,
Arsenal nie przegrał czterech ostatnich meczów z City. Fot. News Images/SIPA USA/PressFocus
Humory w ekipie „Kanonierów” dopisują. W tym tygodniu Arsenal zakończył fazę ligową Ligi Mistrzów na 3. miejscu, bezpośrednio awansując do 1/8 finału. Jak i w Premier League, tak i w Champions League... musiał ustąpić Liverpoolowi (w LM też Barcelonie). Na krajowym podwórku zespół trenera Mikela Artety robi wszystko, aby dogonić ekipę trenera Arne Slota, ale obecnie traci do niej 6 pkt („The Reds” mają jedno spotkanie zaległe). Perspektywy nie są więc przesadnie optymistyczne, a po jutrzejszym spotkaniu mogą być wręcz... pesymistyczne.
80 mln za Osimhena?
Arsenal w absolutnym hicie weekendu podejmie Manchester City i ma to być mecz, który zdefiniuje sezon londyńczyków. „Obywatele” są 6 „oczek” niżej i choć nie prezentują takiej formy, do jakiej przyzwyczaili, to najgorszy moment mają już za sobą. Znowu są groźni, tym bardziej że poprawiła się ich sytuacja kadrowa, na którą Pep Guardiola nie ma już prawa narzekać. Poza tym... Arsenal także ma kilka absencji. Cały czas poza grą pozostaje jego najlepszy piłkarz, Bukayo Saka, który wrócić do gry ma pod koniec marca. Więzadła krzyżowe zerwał zaś Gabriel Jesus, ograniczając Artecie pole manewru w ofensywie. Co prawda „Kanonierzy” i tak nie preferują klasycznej „dziewiątki” i bardzo często wystawiają na szpicy ofensywnych pomocników, ale absencja tej dwójki wyraźnie uszczupliła kadrę.
Dlatego Arsenal sonduje rynek, by ściągnąć kogoś przed poniedziałkowym zamknięciem okienka transferowego. Opcją numer jeden jest Ollie Watkins z Aston Villi, który w dzieciństwie kibicował londyńskiej ekipie, lecz „The Villans” na razie odrzucili ofertę ligowych rywali. Oprócz tego Arsenal zerka na Victora Osimhena, wypożyczonego z Napoli do Galatasarayu. Włosi latem chcieli za Nigeryjczyka ok. 120 mln euro, on chciał odejść, ale nikt nie chciał wyłożyć takiej kasy. Nad Bosforem spisuje się znakomicie, lecz może jeszcze raz zmienić klub, tym razem na stałe. Mówi się, że Napoli zaakceptuje 80 mln euro – ale czy „Kanonierzy” tyle zapłacą?
Wyraźny faworyt
Przed hitem z City londyńczycy rzecz jasna nikogo nie ściągną, ale i tak będą faworytem. Superkomputer firmy statystycznej Opta wyliczył, że Arsenal ma 46 procent szans na wygraną, podczas gdy rywal z Manchesteru – 28,6. W spotkaniu tym ktoś będzie musiał złamać swoje przyzwyczajenia, bo „Kanonierzy” strzelają najwięcej goli po stałych fragmentach, a „Obywatele”... najmniej tracą. City straciło jednak 9 bramek więcej od Arsenalu i zarazem najwięcej w czołowej siódemce Premier League (obok Chelsea). Jego defensorzy „lubią” popełniać błędy, tym bardziej że w ostatnim czasie z powodu kontuzji Guardiola musiał kombinować z obsadą personalną. Na Emirates tak źle być jednak teraz nie powinno, ale... kto wie?
Piotr Tubacki
PROGRAM 24. KOLEJKI
Sobota: Nottingham – Brighton (13.30), Bournemouth – Liverpool, Everton – Leicester, Ipswich – Southampton, Newcastle – Fulham (wszystkie 16.00), Wolverhampton – Aston Villa (18.30), niedziela: Brentford – Tottenham, Man. Utd – Crystal Palace (oba 15.00), Arsenal – Man. City (17.30), poniedziałek: Chelsea – West Ham (21.00)
1. Liverpool |
22 |
53 |
54:21 |
2. Arsenal |
23 |
47 |
44:21 |
3. Nottingham |
23 |
44 |
33:27 |
4. Man. City |
23 |
41 |
47:30 |
5. Newcastle |
23 |
41 |
41:27 |
6. Chelsea |
23 |
40 |
45:30 |
7. Bournemouth |
23 |
40 |
41:26 |
8. Aston Villa |
23 |
37 |
34:35 |
9. Brighton |
23 |
34 |
35:31 |
10. Fulham |
23 |
33 |
34:31 |
11. Brentford |
23 |
31 |
42:40 |
12. Man. Utd |
23 |
30 |
28:32 |
13. Crystal Palace |
23 |
27 |
26:30 |
14. West Ham |
23 |
27 |
28:44 |
15. Tottenham |
23 |
24 |
46:37 |
16. Everton |
22 |
23 |
19:28 |
17. Leicester |
23 |
17 |
25:49 |
18. Wolverhampton |
23 |
16 |
32:52 |
19. Ipswich |
23 |
16 |
21:47 |
20. Southampton |
23 |
6 |
16:53 |
1-4 – LM, 5 – LE, 18-20 – spadek
STRZELCY
19 – Salah (Liverpool)18 – Haaland (Man. City)
17 – Isak (Newcastle)