Debiut z rekordami
Iga Świątek wygrała 60. mecz w tym sezonie – to już jej czwarty z rzędu taki rok. W chińskim Wuhanie czeka na rywalkę, z którą zagra o ćwierćfinał turnieju WTA 1000.
Iga Świątek rozgrywa kolejny znakomity sezon. Wygrać wszystkiego jednak nie sposób… Fot. IMAGO / Press Focus
Wiceliderka rankingu tenisistek zanotowała udany debiut na twardych kortach w Wuhanie, pokonując Czeszkę Marie Bouzkovą (41. WTA) 6:1, 6:1 i awansując do 1/8 finału turnieju WTA 1000, z pulą nagród 3,65 mln dolarów. Już po kilkunastu minutach prowadziła 4:0 i zdominowała serwis Bouzkovej, wygrywając 31 z 51 rozegranych przy nim punktów i przełamując ją aż sześć razy w meczu, który trwał 79 minut. Choć niektóre gemy były długie, rozgrywane na przewagi, to w kluczowych momentach lepsza była Polka.
- Cieszę się, że wreszcie miałam okazję zagrać tu na korcie centralnym. Jestem zadowolona z poziomu, który zaprezentowałam, tym bardziej że było tak ciepło - mówiła po meczu Iga i podziękowała kibicom. - Potrzebuję waszego wsparcia, zwłaszcza na koniec sezonu, gdy narasta zmęczenie, bo meczów na koncie mamy już bardzo dużo - dodała.
Trzy na 17
Świątek tym samym do 68 przedłużyła rekordową już serię zwycięstw w meczach, którymi otwiera turniej WTA. Po raz ostatni przegrała premierowy pojedynek 19 sierpnia 2021 w Cincinnati, kiedy uległa Tunezyjce Ons Jabeur 3:6, 3:6.
Polka uchodzi za jedną z najbardziej regularnych zawodniczek w tourze. Nawet jednak sześciokrotna mistrzyni Wielkiego Szlema zdaje sobie sprawę, że częściej się przegrywa, niż wygrywa turnieje - jak choćby przed tygodniem w Pekinie, gdzie była rozstawiona z „jedynką”, ale już w 1/8 finału musiała uznać wyższość Amerykanki Emmy Navarro. W tym roku wystąpiła już w 17 turniejach, zdobywając trzy tytuły – Wimbledon, Cincinnati i Seul.
- Są turnieje, które wygrywasz, a już w następnym tygodniu przegrywasz. To bywa frustrujące, ale staram się skupiać na rozwoju i codziennej pracy, by grać jak najlepiej - mówiła Świątek dziennikarzom w Wuhanie.
Odniosła właśnie swoje 60. zwycięstwo meczowe w sezonie 2025. Jest jedyną tenisistką w XXI wieku, która osiągnęła co najmniej tyle w czterech kolejnych sezonach. Ostatnie, którym udała się ta sztuka, to Szwajcarka Martina Hingis (1997-2001) i Amerykanka Lindsay Davenport (1998-2001).
Imponujące liczby
Świątek prezentuje zabójczą formę w turniejach WTA 1000. Strona WTA podała kilka jej imponujących statystyk:
◾ wygrała 31 kolejnych meczów otwarcia w turniejach tej rangi - od 1990 roku lepsza była tylko Hingis (40).
◾ zwycięstwo nad Bouzkovą było jej 100. wygraną bez straty seta - osiągnęła to w zaledwie 153 meczach. Szybciej dokonała tego tylko Serena Williams (144).
◾ od momentu wprowadzenia formatu WTA 1000, Świątek ma procent zwycięstw w dwóch setach na poziomie 65,4%, co plasuje ją na drugim miejscu za Sereną Williams (66,5%).
- Na każdy turniej jadę z zamiarem zagrania najlepszego tenisa, na jaki mnie stać. Czasami mi się to udaje, czasami nie, ale moim celem jest po prostu dać z siebie wszystko. Szczerze mówiąc, nie stawiam sobie konkretnych celów typu półfinał czy coś w tym stylu. Po prostu krok po kroku – powiedziała Świątek.
Kolejnym krokiem w Wuhanie będzie starcie ze zwyciężczynią środowego meczu rozstawionej z nr 13. Szwajcarki Belindy Bencic (15. WTA) z Belgijką Elise Mertens (21.).
Firmowy upór Fręch
Do 2. rundy we wtorek awansowała Magdalena Fręch (53.), która przed rokiem w Wuhan dotarła aż do ćwierćfinału. Łodzianka po 2 godzinach i 37 minutach pełnej błędów walki wygrała z Rosjanką Weroniką Kudiermietową (29.) 6:3, 2:6, 6:3.
Polka zaczęła spotkanie bardzo solidnie, dobrze serwowała i nie dawała rywalce okazji do przełamania. W szóstym gemie serwis zawiódł rywalkę i zdobyta wówczas przewaga wystarczyła jej do wygrania seta. W drugim to Rosjanka prezentowała się znacznie lepiej i doprowadziła do trzeciej partii. Po regulaminowej w Wuhanie 10-minutowej przerwie Kudiermietowa odskoczyła na 3:1 i 40-15 w piątym gemie, ale nie wytrzymała trudów długiego spotkania w wysokiej temperaturze. Fręch zaprezentowała zaś swój firmowy upór - najpierw wygrała dwa zacięte gemy i doprowadziła do remisu, a w trzech kolejnych poradziła sobie już dość gładko, wykorzystując pierwszą piłkę meczową.
Kolejną rywalką Polki, już w środę około 7 rano czasu w Polsce, będzie Karolina Muchova. Rozstawiona z nr 12. Czeszka wygrała po równie męczącym boju z Ukrainką Martą Kostjuk (26.) 2:6, 6:2, 6:4. Łodzianka, która po serii słabych występów w ostatnim notowaniu po ponad roku (od lipca 2024) wypadła z Top 50, walczy w Wuhanie, by nie polecieć w dół, nawet w okolice 70. miejsca.
Dwie szanse, dwie porażki
Nie może się przełamać Magda Linette. Poznanianka i Dunka Clara Tauson przegrały z Węgierką Timeą Babos i Brazylijką Luisą Stefani 3:6, 5:7 w 1. rundzie gry podwójnej w Wuhanie. W poniedziałek Linette odpadła też szybko z rywalizacji singlistek, ulegając kwalifikantce z Chorwacji Antonii Ruzić (79.) 2:6, 3:6, i jako że broniła również punktów za ubiegłoroczny ćwierćfinał, w przyszłym tygodniu wypadnie poza Top 50.
(t)
4 OD 1990 ROKU Iga Świątek jest dopiero czwartą tenisistką, która przed ukończeniem 25. roku życia osiągnęła cztery kolejne sezony (2022-25) z co najmniej 60 zwycięstwami w turniejach WTA – obok Niemki Steffi Graf, Hiszpanki Arantxy Sanchez Vicario i Szwajcarki Martiny Hingis.
