Sport

Debiut Luki Doncicia

Na ten mecz czekał cały koszykarski świat.

Słoweniec już gra dla Lakers! Fot. EPA / PAP

NBA

Luka Doncić po raz pierwszy zagrał w koszulce Los Angeles Lakers! Słoweniec wyszedł w podstawowej piątce, pierwsze punkty zdobył w 4 minucie, gdy pewnie trafił trójkę, mimo rozpaczliwych ruchów obrońcy gości Walkera Kesslera. Kibice nagrodzili to owacją. W całym spotkaniu zdobył 14 oczek, miał też 5 zbiórek i 4 asysty. Nie błyszczał, jeśli chodzi o skuteczność, trafił ledwie 1 z 7 rzutów za trzy. Lakers dominowali w tym spotkaniu, rozbili Jazzmenów 132:113. Tradycyjnie najskuteczniejszy był LeBron James, który poza 24 punktami zanotował też 7 zbiórek i 8 asyst. Lakers są coraz bliżej pierwszej czwórki w tabeli Konferencji Zachodniej. Obecnie zajmują piąte miejsce, ale mają mniej porażek niż czwarte Rakiety. Warto dodać, ze Doncić jeszcze przed debiutem przekazał pół miliona dolarów na rzecz ofiar ostatnich pożarów w Kalifornii.

Drugi mecz w barwach Golden State zapisał Jimmy Butler i Warriors odnieśli drugie zwycięstwo. Tym razem wygrali w Milwaukee, które musi radzić sobie bez swojej gwiazdy, kontuzjowanego Giannisa Antetokounmpo. Przy nowym zawodniku zespół z San Francisco wyraźnie nabrał pewności siebie, znacznie lepiej czuje się teraz Stephen Curry, który w poniedziałek zanotował swój punktowy rekord sezonu, zdobywając 38 „oczek”. Butler rzucił 20 punktów, zebrał 9 piłek, rozdał 6 asyst, zaliczył też aż 4 przechwyty. W nowym układzie dobrze czuje się także Brandin Podziemski, który miał 9 punktów, 9 zbiórek i 3 asysty. W Golden State odżyły nadzieje, że ten sezon nie jest jeszcze stracony. Warriors wskoczyli do dziesiątki Konferencji Zachodniej i mają nadzieję, że uda im się zakwalifikować do play off.

San Antonio po dwóch minimalnych porażkach wreszcie wygrało. W Waszyngtonie pokonało słabiutkich w tym sezonie Wizards. Goście mieli dwóch bohaterów – Victor Wembanyama zanotował efektowne double double (31 punktów, 15 zbiórek), a niedawno pozyskany De'Aaron Fox miał 30 punktów i 6 asyst. Dobrze spisał się także Jeremy Sochan. Reprezentant Polski w 22 minuty zdobył 14 oczek, w statystykach miał też 5 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty. W kolejnym meczu o sukces będzie jednak znacznie trudniej, bo Spurs w środę zagrają w Boston Garden z obrońcami tytułu.

Wyniki meczów poniedziałkowych: Milwaukee – Golden State 111:125, Washington – San Antonio 121:131, Orlando – Atlanta 106:112, Cleveland – Minnesota 128:107, Miami – Boston 85:103, Brooklyn – Charlotte 97:89, Oklahoma City – New Orleans 137:101, Dallas – Sacramento 128:129 po dogrywce, Denver – Portland 146:117, LA Lakers – Utah 132:113.

(bb)