Czterej pancerni
Różni ich wiele, od pozycji, po wiek, ale łączy jedno - dla Piasta znaczą bardzo wiele. Ich dobra postawa to klucz, by wiosną gliwiczanom nie stała się krzywda.
Siłą Piasta wiosną musi być gra zespołowa oraz dobra forma liderów poszczególnych formacji. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Nadal rządzi
Trudno nie zacząć od kapitana gliwickiej jedenastki, czyli Jakuba Czerwińskiego. 34-latek dyryguje defensywą Piasta od siedmiu lat. Gdy dołączył on do śląskiej drużyny zimą 2018 roku, już w pierwszym sparingu ówczesny dyrektor sportowy Jacek Bednarz nie mógł wyjść z podziwy dla jego cech przywódczych. Choć może Czerwiński sportowo swój szczyt ma już za sobą i w ostatnim czasie częściej przytrafiają mu się błędy, to jednak to nadal on rządzi szatnią, motywując kolegów oraz „trzyma” całą defensywę w ryzach. To u jego boku ogłady nabrał Ariel Mosór, a inni defensorzy wyglądają lepiej. Po odejściu Mosóra do Rakowa i poszukiwaniach kompana dla Czerwińskiego dobra dyspozycja kapitana to wymóg, by defensywa wiosną była trudną zaporą dla przeciwników. Dla trenera Vukovicia solidna obrona to fundament skutecznej i dobrej drużyny.
Mógł odejść
Jeśli już omawiamy tyły gliwiczan, to ostatnią zaporą, a często najtrudniejszą przeszkodą dla przeciwników jest Frantiszek Plach. Słowacki bramkarz tak dobrze czuje się w Gliwicach, że pomimo ofert w przeszłości z zagranicznych klubów czy też Lecha Poznań, wolał pozostać na Górnym Śląsku. W zamian Słowak oferuje spokój, stabilność, a czasem i niesamowite interwencje. Podczas jego długiego pobytu przy Okrzei przytrafił mu się tylko jeden krótki kryzys. Miał on miejsce podczas meczu eliminacji Ligi Mistrzów z BATE Borysów. Od ponad czterech lat trudno przypomnieć sobie jego bardzo słabe występy. W poprzednim roku Flach stał się rekordzistą Piasta pod względem meczów w ekstraklasie, detronizując legendę klubu i ulubieńca kibiców – Gerarda Badię.
Odwdzięcza się
Najmłodszy z grona gliwickich liderów jest Patryk Dziczek. Jego historia miała najdramatyczniejsze zakręty, gdy przez półtora roku nie grał w piłkę, po tym jak tracił przytomność we Włoszech. Wychowanek Piasta jednak się nigdy nie poddał. Wrócił do treningów i do gry, a Piast najszybciej wyciągnął do niego pomocną dłoń. U trenerów Waldemara Fornalika i Aleksandara Vukovicia wrócił na wysoki poziom ligowy, co zaowocowało też debiutem w reprezentacji Polski u Michała Probierza. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że Dziczek opuści Piasta tej zimy, albo najpóźniej po sezonie. Defensywny pomocnik, który lubi rozgrywać zdecydował się jednak przedłużyć umowę i pomóc Piastowi w najbliższym czasie. Tą decyzją zyskał sobie dozgonny szacunek miejscowych fanów. – Jestem wychowankiem tego klubu. Gdy miałem dłuższą przerwę od gry to Piast wyciągnął do mnie rękę. Miałem to z tyłu głowy przedłużając umowę i miało to wpływ na to, że zostaję na dłużej w Gliwicach. Chciałbym odwdzięczyć się klubowi za danie mi tej drugiej szansy. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie drużyna będzie wyglądała o wiele lepiej. Wiemy, że stać nas na lepsze wyniki – przyznał „Dziku”, ogłaszając swoje pozostanie przy Okrzei.
Gole na wagę złota
Ostatnim z liderów, tym razem już w ofensywie, jest Jorge Felix. Choć ma najmniejszy z wymienionej czwórki staż w ekstraklasie, to jednak trudno nie docenić wartości jego goli. Gdy Hiszpan zdobywał bramki podczas pierwszego pobytu w Gliwicach, drużyna zdobyła mistrzostwo i grała w europejskich pucharach. Gdy strzela teraz, to jego trafienia dają bardzo ważne punkty. Wiosną też tak może być, zwłaszcza że inni napastnicy zawodzą na całej linii. Felix nie zawsze gra dobrze, nie zawsze widowiskowo, ale ma dar znajdowania się w odpowiednich sytuacjach. Potrafi też strzelić gola, gdy nic na to nie wskazuje. Fakt, że obecnie jest drugim najlepszym ligowym strzelcem Piasta w historii (traci 9 goli do Kamila Wilczka przyp. red), mówi sam za siebie. Fani z Okrzei muszą więc przede wszystkim trzymać kciuki za jego zdrowie i skuteczność. Jeśli te dwie rzeczy będą, to i o gole dla gliwiczan będzie łatwiej. A bez bramek przecież nie ma zwycięstw, bez których nie będzie spokojnej wiosny i utrzymania.
(KRIS)
Doświadczenie liderów
◾ Jakub Czerwiński – 10 sezonów w ESA, 318 meczów◾ Frantiszek Plach – 8 sezonów w ESA, 205 meczów
◾ Jorge Felix – 5 sezonów w ESA, 138 meczów
◾ Patryk Dziczek – 9 sezonów w ESA, 128 meczów