Sport

Czekały dwie dekady

Biało-czerwone w wielkim stylu sięgnęły po drugi w historii złoty, a piąty w ogóle medal Drużynowych Mistrzostw Europy.

Od wczoraj reprezentantki Polski są na ustach całej szachowej Europy. Fot. Polski Związek Szachowy

SZACHY

Batumi, ech Batumi, herbaciane pola Batumi... – mogłyby sobie zanucić za Filipinkami polskie szachistki, które w ostatniej rundzie DME pokonały Azerbejdżan 2,5:1,5 i w tym gruzińskim mieście sięgnęły po złoty medal. To drugi tytuł Biało-czerwonych, wywalczony po 20 latach od pierwszego triumfu.

Bohaterką reprezentacji prowadzonej przez arcymistrza Marcina Dziubę była w ostatnim dniu imprezy Oliwia Kiołbasa, która na trzeciej szachownicy pokonała białymi Gulnar Mammadową. Zremisowały swoje partie Alina Kaszlinska z Chanim Balajajewą, Aleksandra Malcewska z Gowhar Bejdullajewą i Klaudia Kulon z Ajah Allahwerdijewą. W drużynie występowała także Monika Soćko, która grała we wszystkich pięciu drużynach, które zdobyły dla Polski medale.

Zwycięstwo zapewniło Biało-czerwonym 16 punktów w klasyfikacji końcowej i zwycięstwo w turnieju, gdyż utrzymały, a nawet powiększyły przewagę nad najgroźniejszymi konkurentkami. Srebrny medal z 14 punktami wywalczyła Ukraina, która w ostatnim dniu zremisowała z Armenią 2:2.

– Polki odniosły piękne i efektowne zwycięstwo, które potwierdza nasze miejsce w ścisłej światowej elicie. Nasze zawodniczki w Batumi były u szczytu formy i prowadziły od początku do końca. Turniej zakończyły z kolosalną przewagą nad rywalkami, które nie potrafiły dotrzymać kroku naszym arcymistrzyniom. Fantastyczny turniej zagrała Kaszlinska, która z wynikiem 6,5 z dziewięciu partii osiągnęła wynik arcymistrza męskiego. Wielki wkład w to osiągnięcie wniósł też trener kadry, arcymistrz Marcin Dziuba, dla którego jest to pierwszy tak wielki sukces w karierze szkoleniowej – skomentował prezes Polskiego Związku Szachowego i kierownik ekipy w Batumi, arcymistrz Radosław Jedynak.

Punkty dla reprezentacji Polski zdobyły: Kaszlinska - 6,5 (z 9 partii), Malcewska - 6 (9), obie wystąpiły we wszystkich meczach, Kiołbasa - 5,5 (8), Soćko - 3,5 (6) i Kulon - 2 (4).

Jedyny do wtorku mistrzowski tytuł Biało-czerwone zdobyły 20 lat temu w Goeteborgu, w składzie: Iweta Radziewicz, Monika Soćko, Jolanta Zawadzka, Joanna Dworakowska i Marta Zielińska. Poza tym Heraklionie (2007) i Porto Carras (2011) były drugie, a w Warszawie (2013) trzecie. W tegorocznych DME startowało 36 ekip.