Sport

Czekamy już długo

Ostatni raz polska drużyna zdobyła medal mistrzostw Europy sześć lat temu.

Z polskich reprezentantów Miłosz Redzimski zajmuje najwyższe miejsce (44.) w światowym rankingu. Fot. PZTS

TENIS STOŁOWY

Przez tydzień - od 12 do 19 października - w chorwackim Zadarze trwać będą drużynowe mistrzostwa Europy z udziałem 24 kobiecych i męskich reprezentacji, w tym obu naszych. Jako pierwsze wystąpią nasze panie, które w niedzielę zmierzą się z Bułgarią. Panowie rywalizację zainaugurują dzień później meczem z Belgią.

Nasze drużyny wywalczyły dotąd w DME 10 medali - trzy srebrne i siedem brązowych. Pierwszy, srebrny, zdobyli w 1984 roku w Moskwie mężczyźni w składzie: Andrzej Grubba, Leszek Kucharski, Stefan Dryszel i Andrzej Jakubowicz. Przegrane finały były też udziałem Lucjana Błaszczyka, Tomasza Krzeszewskiego, Piotra Skierskiego, Michała Dziubańskiego i Marcina Kusińskiego w 1998 roku w Eindhoven oraz w 2009 roku w Stuttgarcie kobiecej drużyny: Li Qian, Xu Jie, Natalia Partyka, Magdalena Szczerkowska i Katarzyna Grzybowska. Ostatni raz na podium, na najniższym stopniu, stały nasze panie w Nantes w 2019 roku w składzie: Li Qian, Natalia Partyka, Natalia Bajor, Julia Ślązak, Anna Węgrzyn. Brązowe krążki wywalczyły zespoły męskie w 1986 (Praga), 1996 (Bratysława), 2000 (Brema) i 2007 (Belgrad) oraz kobiece w 2010 (Ostrawa), 2014 (Lizbona).

Jak więc widać, na sukces w DME czekamy już długo. Czy możemy liczyć na to w Chorwacji? Patrząc na indywidualne lokaty polskich reprezentantów w światowym rankingu, będzie o to trudno. Trener męskiej kadry, Tomasz Redzimski, zabrał do Zadaru pięciu zawodników: swojego syna, Miłosza Redzimskiego (Dartom Bogoria Grodzisk Maz.), który jest najwyżej notowany z Biało-czerwonych - 44. w światowym rankingu, Marka Badowskiego (Dartom Bogoria Grodzisk Maz.), Samuela Kulczyckiego (Dekorglass Działdowo), Macieja Kubika (TTC Zugbruecke Grenzau) i Rafała Formelę (The PLUGiN ASTS Olimpia Grudziądz). Polacy w grupie H zagrają z Belgami (w poniedziałek, 13.10.) i z Finami (we wtorek, 14.10.). Dwa najlepsze zespoły awansują do 1/8 finału i jednocześnie zagwarantują sobie udział w przyszłorocznych DMŚ w Londynie.

W kobiecej ekipie znalazły się: Natalia Bajor (TTC Berlin eastside/ZKS Zielona Góra), Zuzanna Wielgos (PGE Fibrain AZS Politechnika Rzeszów), Katarzyna Węgrzyn (Uniwersytet Ekonomiczny AZS Wrocław) i Anna Brzyska (Bronowianka Kraków). Zespół prowadzony przez trenera Marcina Kusińskiego po niedzielnym meczu z Bułgarkami w poniedziałek zagra z Węgierkami. Mecze 1/8 finału zaplanowano na czwartek, a kolejne rundy będą rozgrywane już dzień po dniu, a finały w niedzielę, 19 października.

Dwa lata temu w szwedzkim Malmoe mistrzami zostały reprezentacje Niemiec (kobiety), która pokonała w finale Rumunię, oraz Szwecji (mężczyźni) po finałowej wygranej z Niemcami. Nasz kobiecy zespół w 1/8 finału przegrał ze Szwedkami 1:3, a męski w tej samej fazie z Belgią 2:3


Na papierze Polacy faworytami

W rankingu światowym nasze drużyny są wyżej klasyfikowane niż ich rywale w grupach. Polki są 15., Węgierki 26., a Bułgarki 84. Polacy zajmują miejsce 18., Belgowie 25., Finowie 93.

(awa)