Czechy do wzięcia
Ivan Hasek nie jest już selekcjonerem naszych południowych sąsiadów. Zawiniły... Wyspy Owcze.
62-letni szkoleniowiec nie miał ostatnio tęgiej miny... Fot. Imago/Press Focus
CZECHY
Reprezentacja Czech nie ma ostatnio dobrego okresu. W czerwcu przegrała w Chorwacji aż 1:5, potem - we wrześniu, pokonała Czarnogórę 2:0 i zremisowała towarzysko z Arabią Saudyjską 1:1. Najświeższe mecze? 0:0 w rewanżu z Chorwacją, a w niedzielę... 1:2 z Wyspami Owczymi! To przelało czarę goryczy i poskutkowało decyzją o zwolnieniu selekcjonera Ivana Haska. Komitet wykonawczy czeskiej federacji był jednogłośny.
Czesi raczej nie muszą martwić się o baraże. Mają co prawda tylko punkt więcej od Farerów, ale w swoim ostatnim meczu zagrają z Gibraltarem, podczas gdy Wyspy Owcze – polecą do Chorwacji. – To reprezentacyjne okienko nam nie wyszło, ale nie chodzi tylko o to. Musimy patrzeć w przyszłość. Nie jesteśmy pewni drugiego koszyka w barażach, a to jest dla nas kluczowe. Muszę przyznać, że jeśli chodzi o play offy... nie czuję się komfortowo – powiedział kierownik reprezentacji Czech Pavel Nedved.
Nasi sąsiedzi ponownie w ostatnim czasie znaleźli się na zakręcie, bo Hasek prowadził kadrę – po raz drugi w karierze – od spotkań w marcu zeszłego roku. Na Euro 2024 zdobył w grupie tylko punkt. Na razie nie wiadomo, kto na stałe przejmie reprezentację, ale mówi się, że w listopadzie – z Gibralterem i w sparingu z... San Marino – będzie to trener tymczasowy. Pada nazwisko 74-letniego Miroslava Koubka, niedawno zwolnionego z Viktorii Pilzno. – Chcemy znaleźć rozwiązanie, które miałoby sens do 2030 roku. Pavel Nedved otrzymał zadanie wyboru selekcjonera i przygotowania listy proponowanych nazwisk z zagranicy. Na tej podstawie wytypujemy 2-3 nazwiska do zawiązania współpracy – wyjaśnił plan prezes czeskiej federacji David Trunda.
(PTub)
