Sport

Coraz bliżej podium

Ekipa Łukasza Piszczka (oficjalnie jej trenerem jest Przemysław Gomułka i to jego nazwisko wpisywane jest jako pierwsze) przeżywa bardzo dobry czas. Ostatnią porażkę (0:1) zanotowała 15 sierpnia w Nysie, więc jak łatwo obliczyć ma za sobą 8 meczów bez porażki, w tym połowę zwycięstw; do tego doszło pucharowa wygrana ze Stalą Stalowa Wola. Chcąc kontynuować dobra passę Goczały musiały pokonać rywali z Gorzowa Wielkopolskiego. Choć wynik tego nie wskazuje, była to spokojna i łatwa wygrana. Na miano bohatera zapracował Nikolas Wróblewski, który najpierw wystartował do prostopadłego podania Filipa Żagla i bez trudu pokonał bramkarza, a następie uruchomił Tobiasza Mrasa, a ten znalazł drogę do siatki. Goście dopiero w końcówce przycisnęli, ale stać ich było jedynie na złapanie kontaktu. Dzięki wygranej KS Panattoni umocnił się za czołowym tercetem.

(mha)

◼ KS Panattoni Goczałkowice - Warta Gorzów Wielkopolski 2:1 (2:0)

1:0 - Wróblewski, 7 min, 2:0 - Mras, 26 min, 2:1 - Kaczmarek, 90+1 min (głową)

GOCZAŁKOWICE: Valion - Będzieszak, Zięba (58. Gajda), Rabczak - Maroszek, Mras, Wuwer, Bąk (71. Rostkowski) - Orliński (71. Flasz), Wróblewski (64. Fidziukiewicz), Żagiel (71. Duda). Trener Przemysław GOMUŁKA.

WARTA: Andrzejczak - Rybicki (65. Iskra), Majerczyk, Siwiński, Waliś - Radziński (55. Toure), Lutostański (55. Kaczmarek), Tuliszka, Soules (65. Malcher) - Gardzielewicz, Pałaszewski. Trener Patryk SZYMIK.

Sędziował Przemysław Berliński (Sieradz). Widzów 100.

Żółte kartki: Maroszek, Rabczak, Valion.