Sport

Chcę być w Lidze Mistrzów

Rozmowa z Dino Hoticiem, pomocnikiem Lecha Poznań

Dino Hotić po raz szósty został mistrzem kraju. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus

Jak w kilku zdaniach mógłby pan podsumować miniony sezon?

- Podsumowanie jest proste. Osiągnęliśmy to, co chcieliśmy. Zostaliśmy mistrzami Polski, więc wszystko jest perfekcyjne. W ostatniej fazie musieliśmy gonić Raków. Czekaliśmy na jego potknięcie. Popełnił jeden błąd i to wykorzystaliśmy. Dzięki temu zakończyliśmy sezon na pierwszym miejscu.

Jak ważna w osiągnięciu sukcesu była rola nowego trenera Nielsa Frederiksena?

- Jego obecność w zespole była bardzo ważna. Kiedy do nas dołączył, wniósł zupełnie nowe standardy. Od pierwszego dnia wiedział, jak ma grać zespół. Musieliśmy tylko korzystać z jego wiedzy. Teraz możemy zobaczyć, że był bardzo ważną częścią sukcesu. Wykonał fantastyczną pracę.

Pan w przeszłości pięciokrotnie był mistrzem Słowenii z Mariborem. Takie doświadczenie było przydatne w minionym sezonie, gdy do ostatniej kolejki Lech walczył o tytuł?

- Jasne, takie doświadczenie pomaga w takich momentach. To jest przewaga, która pomaga w utrzymaniu nerwów na wodzy w ważnych meczach. Pomaga to w zachowaniu względnego spokoju, ale proszę mi uwierzyć, żaden z nas nie był w pełni spokojny w ostatniej kolejce. Towarzyszył nam pozytywny stres. W Lechu, podobnie jak w Mariborze, wielu kibiców marzy co roku o mistrzostwie. To było dla mnie ważne i widziałem to na ulicach po zapewnieniu sobie mistrzostwa. W Poznaniu można było zobaczyć, co dla fanów znaczył ten sukces.

Letnia przerwa piłkarzy Lecha zapewne będzie poświęcona temu, jak poradzić sobie w eliminacjach do Ligi Mistrzów…

- Po pierwsze chcemy odpocząć, żeby mieć siłę na powrót do pracy, żeby dać z siebie wszystko na treningach. Trzeba przygotować się na to, żeby jak najdalej zajść w europejskich pucharach. Naszym celem jest dobra gra w Europie, ale też w lidze, żeby w przyszłym sezonie móc cieszyć się z kolejnego sukcesu.

Czy Lecha stać na to, żeby dostać się do głównej fazy Ligi Mistrzów?

- Oczywiście. Będziemy robić wszystko, żeby spisać się jak najlepiej. Każdy z nas chce dostać się do fazy ligowej Ligi Mistrzów. Będziemy próbować, mamy szanse na sukces. Czekamy teraz tylko na losowanie, żeby zobaczyć, z kim przyjdzie nam się mierzyć. Już raz byłem w Lidze Mistrzów i chcę znów tam być, tym razem z Lechem i osiągnąć coś pięknego w tych rozgrywkach.

Rozmawiał Kacper Janoszka