Borkowska śladami Dydek!
Rosną szanse, że po latach posuchy Polska będzie miała swoją przedstawicielkę w WNBA.
Kamila Borkowska za dwa miesiące pojawi się na obozie Connectitut Sun. Fot. Piotr Matusewicz / PressFocus
Connectitut Sun ogłosił właśnie, że podpisał umowę z Kamilą Borkowską na jej udział w obozie treningowym. "Welcome to Connecticut! We have signed Kamila Borkowska to a Training Camp Contract" - poinformował klub w swoich mediach społecznościowych i zamieścił zdjęcie zawodniczki Zagłębia Sosnowiec. To nie jest jeszcze kontrakt na sezon, ale na pewno dobry wstęp. - Klub z Connecticut odezwał się do mojej agencji, proponując udział w Training Camp. Po ustaleniu szczegółów stwierdziliśmy, że jest to najlepsza opcja - opowiada nam Borkowska. - Jeśli chodzi o ewentualny kontrakt, to szanse na pewno są. Będę miała trochę czasu, aby przekonać do siebie. Trzeba pamiętać, że na mojej pozycji jest jedna z najlepszych koszykarek w WNBA Tina Charles. Ja z optymizmem patrzę w przyszłość. Na pewno zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby znaleźć się w składzie Suns - zapewnia.
Connecticut to zespół bardzo silny. W ostatnich rozgrywkach zajął trzecie miejsce w sezonie zasadniczym, w pierwszej rundzie play off łatwo pokonał Indiana Fever, odpadł dopiero w półfinale po 5-meczowym boju z Minnesota Lynx.
Borkowska ma za sobą znakomity sezon. Jest na drugim miejscu w rankingu EVAL (efektywność), wyprzedza ją tylko Amerykanka Emma Cannon, która już nie gra w Orlen Basket Lidze Kobiet. W ligowej klasyfikacji bloków środkowa Zagłębia nie ma sobie równych (niesamowita średnia 2.31 na mecz). Obecnie jest też czwartą zbierającą polskiej ekstraklasy, najlepszą Polka, bo wyprzedzają ją tylko trzy zawodniczki z zagranicy.
23-latka fantastycznie spisała się w rozgrywkach europejskich pucharów. Awans Zagłębia bez porażki z grupy w EuroCup to w dużej mierze właśnie jej zasługa. Miała 15 zbiórek i 5 bloków przeciw Mechelen, a w meczu z francuskim Angers zebrała nawet 18 piłek!
W statystykach tej edycji Eurocup nazwisko Borkowskiej pojawia się niemal wszędzie - druga w zbiórkach i blokach, piąta pod względem punktów, bezapelacyjnie najlepsza w ilości double double, druga w rankingu efektywności.
Dwukrotnie wybierano ją MVP miesiąca - najpierw października, a potem grudnia. Trafiła też do najlepszej piątki rozgrywek fazy grupowej.
Borkowska na razie skupia się na grze w polskiej ekstraklasie, chce z Zagłębiem powalczyć o medal. - Camp zaczyna się 27 kwietnia. Do Stanów wyruszę kilka dni wcześniej,tak aby mieć trochę czasu na aklimatyzację. Zanim jednak do tego dojdzie pamiętajmy, że sezon w Polsce wchodzi w decydującą fazę i teraz skupiam się na najbliższych meczach MB Zagłębie – mówi pochodząca z Lędzin koszykarka.
Pierwszą Polką w WNBA była mierząca 213 centymetrów Małgorzata Dydek. Wybrana z pierwszym numerem w drafcie w 1998 roku przez Utah Starzz. W USA występowała przez dziesięć lat w klubach z Utah, San Antonio, Connecticut oraz Los Angeles. W sumie dotychczas w WNBA zagrały cztery Polki - poza Dydek były to Krystyna Szymańska-Lara, Agnieszka Bibrzycka oraz Ewelina Kobryn. Ta ostatnia jako jedyna wywalczyła tytuł mistrzowski (Phoenix Mercury, 2014).
bb, kp