Bolesne żądła „Pszczół”
Ostatnio miałyśmy formę góra-dół, ale tu się przełamałyśmy. Zostawiłyśmy w Chorzowie serducho – cieszyła się doświadczona rozgrywająca ekipy z Gniezna Magdalena Nurska po wygranej z Ruchem.
Wobec ambitnej postawy Oliwii Kuriaty i jej koleżanek „Niebieskie” były bezradne. Fot. Marcin Bulanda /Press Focus
Zespół gości stawił się w Chorzowie w zaledwie 11-osobowym składzie. Kontuzje wyeliminowały bramkarkę Darię Konieczną, skrzydłową Nikolę Szczepanik, rozgrywającą Justynę Świerżewską oraz kołowe Nikolę Głębocką i Martynę Matysek, a choroba zmogła skrzydłową i najlepszą strzelczynię, Żanetę Lipok. Wychowanka Ruchu nie mogła więc przypomnieć się miejscowej publiczności. Wyżej wymienionych zabraknie również w sobotnim meczu 1/4 finału Pucharu Europejskiego z Iuventą Michalovce, na który „Pszczoły” ruszyły już wczoraj, zatrzymując się na nocleg w okolicy Zakopanego.
Piąta w tabeli siódemka z Gniezna jest już pewna gry w grupie mistrzowskiej, więc to spotkanie nie miało dla niej zbyt dużego ciężaru gatunkowego. Co innego Ruch, który potrzebuje punktów, aby rundę zasadniczą skończyć na jak najwyższej lokacie w grupie spadkowej i jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie w elicie.
Inne położenie obu zespołów nie miało wpływu na ich grę, stąd początek spotkania był bardzo zacięty i wyrównany (5:3, 7:7, 10:9). Przy remisie 10:10 o czas poprosił trener Ivo Vavra, bo „Niebieskie” miały kilka okazji, by odjechać rywalkom, ale w banalny sposób gubiły piłkę. W 21 minucie przyjezdne odebrały Ruchowi prowadzenie i szybko – po serii kolejnych gaf miejscowych i mimo dobrej postawy Kai Gryczewskiej w bramce – powiększyły przewagę do trzech trafień (10:13 w 24 minucie). Równo z gwizdkiem na przerwą bramkę z koła rzuciła jeszcze skrzydłowa Zofia Bartkowiak i „Pszczółki” schodziły na przerwę z najwyższym prowadzeniem w tej części gry (12:16). O wyniku pierwszych 30 minut przesądziła lawina prostych, zwłaszcza w ataku, błędów beniaminka.
Po zmianie stron nadal trwała niemoc chorzowianek (13:19 w 34 minucie). Wspomniana Gryczewska robiła, co mogła, lecz jej koleżanki momentami zachowywały się tak, jakby pierwszy raz wybiegły na parkiet. W 41 minucie przewaga przyjezdnych dobiła siedmiu goli (14:21), więc nadzieje chorzowskich kibiców, że jeszcze będą jakieś emocje w tym spotkaniu, spadły do zera. Czeski trener łapał się za głowę, gdyż Ruch oddał przeciwniczkom resztę spotkania i punkty praktycznie bez walki. Wynik i przede wszystkim forma „Niebieskich” nie może nastrajać optymistycznie przed zaplanowanymi na 19 lutego derbami Śląska z Sośnicą w Gliwicach.
Zbigniew Cieńciała
19 BŁĘDÓW indywidualnych popełniły we wczorajszym spotkaniu chorzowianki
POD SZATNIĄ
Ivo VAVRA (trener Ruchu): – Czuję się bardzo zawiedziony, zły. Dziewczyny nie były przygotowane do meczu ani sportowo, ani mentalnie. Nie wiem, może jestem dla nich za dobry... W meczu o ważne punkty podnosimy ręce do góry i nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Najgorsze, że nie widzę złości na twarzach. Może im to wystarczy, mnie nie. Będziemy o tym rozmawiać z zarządem klubu.
Magdalena NURSKA (MKS): – To na pewno nie był łatwy mecz. Kontuzje, choroby i osłabienia ograniczyły nam skład, dlatego punkty bardzo cieszą. Ostatnio miałyśmy formę góra-dół, ale tu się przełamałyśmy. Zostawiłyśmy w Chorzowie serducho i w dobrych nastrojach jedziemy na Słowację.
Kaja GRYCZEWSKA (Ruch): – W każdym meczu dajemy z siebie wszystko, raz się udaje, raz nie. Nasza skuteczność była słaba. Starałam się pomóc dziewczynom (obrona 15 z 36 rzutów, 42% skuteczności – przyp. red.), ale na Gniezno to było za mało. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu znów pokażemy pazurki.
◼ KPR Ruch Chorzów - MKS URBIS Gniezno 25:30 (12:16)
RUCH: Ciesiółka, Gryczewska - Wiśniewska 3, Bondarenko 2, Gęga 4, Wilczek 5, Maslowa 2, Doktorczyk 3, Jasinowska 1, Iwanowicz, Diablo 2/1, Jasińska, Salisz 2, Widuch 1, Jeziorska, Sikora. Kary: 12 min. Trener Ivo VAVRA.
GNIEZNO: Hypka, Abramović - Bartkowiak 4, Łęgowska 3, Hartman 9/3, Kuriata 3, Cygan 4, Wabińska 2, Nurska 5, Schlabs, Tanaś. Kary: 8 min. Trener Robert POPEK.
1. Zagłębie |
16 |
45 |
486:312 |
2. Kobierzyce |
15 |
39 |
446:383 |
3. Lublin |
15 |
36 |
467:368 |
4. Start |
16 |
27 |
440:471 |
5. Gniezno |
16 |
26 |
477:454 |
6. Piotrcovia |
15 |
20 |
404:404 |
7. Sośnica |
15 |
13 |
353:416 |
8. Ruch |
16 |
11 |
417:477 |
9. Koszalin |
14 |
8 |
355:448 |
10. Kalisz |
14 |
6 |
376:488 |
1-6 - grupa mistrzowska, 7-10 - grupa spadkowa
Pozostałe mecze 16. serii - 15-16 lutego: Koszalin - Lublin - sobota, 16.00, Kobierzyce - Sośnica, Piotrcovia - Kalisz - oba w niedzielę o 16.00.
(mha)