Sport

BEZKARNI W WARSZAWIE

KONTROWERSJA KOLEJKI

Już w 45 sekundzie meczu Legia – Śląsk doszło do bardzo kontrowersyjnej  sytuacji . Tudor Baluta brutalnie zaatakował Ryoyę Morishitę. Rumun wyprostowaną nogą zaatakował zawodnika „Wojskowych” na wysokości piszczela. Skutki tego ataku korkami były widoczne na pierwszy rzut oka, ponieważ Japończykowi aż rozdarły się getry z powodu tego zajścia. Sędziowie w wozie VAR (Jarosław Przybył i Paweł Sokolnicki) od początku spotkania mieli więc pole do popisu. Gra została wstrzymana, a arbitrzy w spokoju analizowali sytuację i doszli do wniosku, że Rumun mimo wszystko nie zasłużył na czerwoną kartkę. Dlaczego? Dostrzegli, że na atak Baluty na Morishitę mógł mieć wpływ Ilja Szkurin, który wygrał pojedynek fizyczny z pomocnikiem Śląska i dopiero później doszło do kontaktu stopy Rumuna z nogą Japończyka. Z taką interpretacją przepisów nie zgodził się w programie „Liga+ Extra” Adam Lyczmański, były sędzia, a obecnie ekspert Canal+. - To jest poważny i rażący faul. Fakt, że wcześniej dochodzi do kontaktu Szkurina z zawodnikiem Śląska, nie ma tutaj znaczenia, ponieważ ma wyprostowaną nogę od początku ataku. Aż zacisnąłem zęby, jak widziałem to zdarzenie. W mojej ocenie jest to faul na czerwoną kartkę – powiedział były arbiter. Trudno się z jego oceną nie zgodzić, ponieważ na powtórkach widać, jak Baluta prostuje nogę, szukając odbioru piłki, jeszcze zanim starł się ze Szkurinem.

W tym samym spotkaniu na czerwoną kartkę zasłużył także Artur Jędrzejczyk, który w 60 minucie ostro zaatakował Assada Al-Hamlawiego, nadeptując go w okolicy kostki. Trudno oprzeć się wrażeniu, że defensor Legii był całkowicie spóźniony i naraził napastnika Śląska na uraz stawu skokowego. Starcie było bardzo brutalne i 37-latek zasłużył na czerwoną kartkę. Sędzia Damian Kos ukarał go jednak tylko „żółtkiem”, a VAR nie zainterweniował. Choć w studiu Canal+ Adam Lyczmański poparł decyzję arbitrów, nie zgodził się z nim były piłkarz, ekspert telewizyjny Marcin Baszczyński – To mogło się skończyć złamaniem. Powinna być czerwona kartka – stwierdził.