Bez straty seta!
Siatkarze z Zawiercia przeszli śpiewająco fazę grupową i zapewne nie powiedzieli ostatniego słowa.
Karol Butryn imponował spokojem oraz dokładnością zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. Fot. Norbert Barczyk/PressFocus
Do bezpośredniego awansu do ćwierćfinału, w starciu z Allianzem Mediolan zawiercianom potrzebne były dwa wygrane sety. Rywale z Włoch nie zamierzali ułatwiać im zadania, stąd też od pierwszej akcji rozgorzał bój o każdy punkt. Zaczęło się obiecująco dla gospodarzy, bo Karol Butryn, mający ostatnio słabszy okres, tym razem przypomniał swoje walory zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki. Posłał trzy asy serwisowe i Aluron prowadził 6:3. Jednak goście szybko doprowadzili do remisu, a i w dalszej części wynik oscylował wokół remisu. Końcowe fragmenty były już efektownym dziełem „Jurajskich rycerzy”. Zaczęło się od punktowej zagrywki Bartosza Kwolka, a całą odsłonę zakończył piorunującym atakiem Aaron Russell.
Do pełni szczęścia brakowało zawiercianom jeszcze jednej wygranej partii. Ba, łatwo napisać, trudniej wykonać. Ale - dość nieoczekiwanie - przyszło im to łatwiej niż przypuszczaliśmy. Znów zaczęło się od mocnych serwisów i prowadzenia 5:2. Podopieczni trenera Winiarskiego przejęli pełną kontrolę na wydarzeniami na parkiecie. W szczytowym momencie było siedem „oczek” przewagi (14:7 i 17:10). W połowie seta na boisku pojawił się Davide Gardini, syn znanego wszystkim Andrei, i ożywił nieco grę gości. Straty w części rywale z Włoch odrobili, ale były one zbyt duże, by mogły zostać całkowicie zniwelowane. Wygranie tego seta dawało promocję i spodziewaliśmy się, że trener Winiarski wprowadzi na boisko zawodników rezerwowych. Tak się jednak nie stało! Jak grać, to do końca; i wygrywać - z takiego założenia najwyraźniej wyszedł trener. A i sami siatkarze nie zamierzali stosować taryfy ulgowej. Początek wprawdzie należał do włoskiej drużyny, jednak od remisu 16:16 i asa serwisowego Bieńka rozpoczęła się demonstracja siły ekipy z Zawiercia.
- Bardzo fajnie zareagowaliśmy w tym meczu, zwłaszcza cieszę się z trzeciego seta - podsumował kapitan zawierciańskiego zespołu, Matuesz Bieniek. - Graliśmy mądrze w każdym elemencie i to nas wszystkich cieszy. Były drobne potknięcia i wówczas rywale dochodzili do głosu, jednak liczy się końcowy efekt. Nie wiemy, z kim zagramy w ćwierćfinale, ale wiemy, że mierzymy wysoko.
Włodzimierz Sowiński
◼ Aluron CMC Warta Zawiercie – Allianz Mediolan 3:0 (25:22, 25:21, 25:19)ZAWIERCIE: Tavares (1), Kwolek (11), Gładyr (3), Butryn (18), Russell (14), Bieniek (8), Perry (libero) oraz Markiewicz. Trener Michał WINIARSKI.
MEDIOLAN: Porro (2), Kazijski (5), Schniter (3), Reggers (10), Louati (5), Caneschi (4), Catana (libero) oraz Otsuka, Gardini (6), Larizza (3). Trener Roberto PIAZZA.
Sędziowali: Gyula Tillmann (Węgry) i Andrij Kowalczuk (Ukraina). Widzów 3000.
Przebieg meczu
I: 10:9, 14:15, 20:19, 25:22.
II: 10:5, 15:8, 20:15, 25:21.
III: 7:10, 14:15, 20:17, 25:19.
Bohater – Karol BUTRYN.
◼ Knack Roeselare – Hypo Tirol Insbruck 3:0 (25:20, 27;25, 25:15)
1. Zawiercie |
6 |
6/0 |
17 |
18:2 |
2. Mediolan |
6 |
4/2 |
12 |
14:9 |
3. Roeselare |
6 |
2/4 |
6 |
8:14 |
4. Innsbruck |
6 |
0/6 |
1 |
3:18 |