Sport

Bez straty seta!

Siatkarze z Zawiercia przeszli śpiewająco fazę grupową i zapewne nie powiedzieli ostatniego słowa.

Karol Butryn imponował spokojem oraz dokładnością zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. Fot. Norbert Barczyk/PressFocus

Kryspin Baran, prezes Aluronu CMC Warty Zawiercie, przed startem fazy grupowej Ligi Mistrzów wyjawił, że awans do ćwierćfinału jest planem minimum. Został on zrealizowany w nader efektowny sposób, bo zespół trenera Michała Winiarskiego nie stracił ani jednego seta! Teraz czeka na rywala w ćwierćfinale.

Do bezpośredniego awansu do ćwierćfinału, w starciu z Allianzem Mediolan zawiercianom potrzebne były dwa wygrane sety. Rywale z Włoch nie zamierzali ułatwiać im zadania, stąd też od pierwszej akcji rozgorzał bój o każdy punkt. Zaczęło się obiecująco dla gospodarzy, bo Karol Butryn, mający ostatnio słabszy okres, tym razem przypomniał swoje walory zarówno w ataku, jak i w polu zagrywki. Posłał trzy asy serwisowe i Aluron prowadził 6:3. Jednak goście szybko doprowadzili do remisu, a i w dalszej części wynik oscylował wokół remisu. Końcowe fragmenty były już efektownym dziełem „Jurajskich rycerzy”. Zaczęło się od punktowej zagrywki Bartosza Kwolka, a całą odsłonę zakończył piorunującym atakiem Aaron Russell.

Do pełni szczęścia brakowało zawiercianom jeszcze jednej wygranej partii. Ba, łatwo napisać, trudniej wykonać. Ale - dość nieoczekiwanie - przyszło im to łatwiej niż przypuszczaliśmy. Znów zaczęło się od mocnych serwisów i prowadzenia 5:2. Podopieczni trenera Winiarskiego przejęli pełną kontrolę na wydarzeniami na parkiecie. W szczytowym momencie było siedem „oczek” przewagi (14:7 i 17:10). W połowie seta na boisku pojawił się Davide Gardini, syn znanego wszystkim Andrei, i ożywił nieco grę gości. Straty w części rywale z Włoch odrobili, ale były one zbyt duże, by mogły zostać całkowicie zniwelowane. Wygranie tego seta dawało promocję i spodziewaliśmy się, że trener Winiarski wprowadzi na boisko zawodników rezerwowych. Tak się jednak nie stało! Jak grać, to do końca; i wygrywać - z takiego założenia najwyraźniej wyszedł trener. A i sami siatkarze nie zamierzali stosować taryfy ulgowej. Początek wprawdzie należał do włoskiej drużyny, jednak od remisu 16:16 i asa serwisowego Bieńka rozpoczęła się demonstracja siły ekipy z Zawiercia.

- Bardzo fajnie zareagowaliśmy w tym meczu, zwłaszcza cieszę się z trzeciego seta - podsumował kapitan zawierciańskiego zespołu, Matuesz Bieniek. - Graliśmy mądrze w każdym elemencie i to nas wszystkich cieszy. Były drobne potknięcia i wówczas rywale dochodzili do głosu, jednak liczy się końcowy efekt. Nie wiemy, z kim zagramy w ćwierćfinale, ale wiemy, że mierzymy wysoko.

Włodzimierz Sowiński

◼  Aluron CMC Warta Zawiercie – Allianz Mediolan 3:0 (25:22, 25:21, 25:19)

ZAWIERCIE: Tavares (1), Kwolek (11), Gładyr (3), Butryn (18), Russell (14), Bieniek (8), Perry (libero) oraz Markiewicz. Trener Michał WINIARSKI.

MEDIOLAN: Porro (2), Kazijski (5), Schniter (3), Reggers (10), Louati (5), Caneschi (4), Catana (libero) oraz Otsuka, Gardini (6), Larizza (3). Trener Roberto PIAZZA.

Sędziowali: Gyula Tillmann (Węgry) i Andrij Kowalczuk (Ukraina). Widzów 3000.

Przebieg meczu

I: 10:9, 14:15, 20:19, 25:22.

II: 10:5, 15:8, 20:15, 25:21.

III: 7:10, 14:15, 20:17, 25:19.

Bohater – Karol BUTRYN.

◼  Knack Roeselare – Hypo Tirol Insbruck 3:0 (25:20, 27;25, 25:15)

1. Zawiercie

6

6/0

17

18:2

2. Mediolan

6

4/2

12

14:9

3. Roeselare

6

2/4

6

8:14

4. Innsbruck

6

0/6

1

3:18