Sport

Bez połowy składu!

Miało nie być osłabień, a w pierwszym meczu wiosną „Górnicy” zagrają… bez połowy składu!

Norbert Wojtuszek za… 75 tys. euro (w czerwcu kończył mu się kontrakt) przeszedł do Jagiellonii. Fot. Marcin Bulanda/Pressfocus.pl

GÓRNIK ZABRZE 

Jedenastka prowadzona przez Jana Urbana była rewelacją końcówki sezony 2024/25. Z siedmiu ostatnich ligowych gier wygrała sześć, w tym cztery ostatnie na koniec roku - ze Śląskiem i Piastem po 1:0, z Koroną 4:2 na wyjeździe, no i w barbórkowym spotkaniu z liderem Lechem po dramatycznym boju 2:1.

Rozbiór Górnika

Czy z Puszczą w niedzielę będzie piąta wygrana z rzędu? Jak patrzy się na to, co dzieje się obecnie w Górniku, to raczej trudno być optymistą. We wtorek późnym wieczorem wydarzyło się to, czego wszyscy się spodziewali. Norbert Wojtuszek został nowym zawodnikiem mistrza Polski Jagiellonii. Z klubem z Białegostoku podpisał kontrakt do czerwca 2027 roku z opcją przedłużenia. Jesienią grał na kilku pozycjach, a odnalazł się na prawej obronie, gdzie zastąpił kontuzjowanego w spotkaniu z Legią Manu Sanchesa. Był mocnym punktem zespołu, w kilku spotkaniach zagrał rewelacyjnie. Nic dziwnego, że mistrz Polski zwrócił na niego uwagę.

A Manu Sanches, który wrócił po kontuzji do gry i treningów i szykowany był do gry w miejsce Wojtuszka? Przed niewiele ponad tygodniem zagrał w wyjściowym składzie w kontrolnej grze z Paksi FC. Ale już nie ma go w zespole. Także we wtorek, tyle że w godzinach wczesnopopołudniowych, Górnik poinformował, że przechodzi do Levante, które walczy o powrót do La Liga, będąc obecnie na wysokim 4. miejscu w Segunda Division, z ledwie trzema punktami straty do lidera Racingu Santander. Jednego dnia Górnik stracił dwóch prawych obrońców…

To oczywiście nie wszystko, bo już wcześniej odszedł Damian Rasak, mózg drużyny w ostatnim czasie, który w pierwszej części rozgrywek zdobył 4 efektowne i ważne bramki, a do tego dołożył dwie asysty. Górnik oferował mu nową trzyletnią umowę, ale wobec argumentów sponsorowanego przez węgierskiego giganta paliwowego MOL budapesztańskiego Ujpest FC był bez szans. Nie ma więc Rasaka, nie ma Wojtuszka, zdrowego Sanchesa, którego bilans w Górniku to ledwie 10 gier, a to niestety nie wszystko….

Miała być mocniejsza kadra…

O co chodzi? O to, że z Puszczą nie będą też mogli zagrać inni zawodnicy. Rafał Janicki za dwie żółte kartki otrzymane w meczu z Lechem musi przymusowo pauzować jedną kolejkę (4 kartki). Na środku defensywy w niedzielne południe w starciu z niepołomiczanami powinniśmy zobaczyć duet Kryspin Szcześniak – Josema. To nie wszystkie straty. W trzech zimowych sparingach nad Bosforem ani minuty gry - w następstwie urazu - nie zaliczył Kamil Lukoszek. Trener Urban też nie będzie mógł z niego skorzystać. To w sumie daje prawie pół składu! O optymizm przed tradycyjnie niewygodnym dla Górnika starciem z Puszczą raczej w tej sytuacji trudno.

A rachunek zysków? Na razie Norweg Sondre Liseth. Trafił do Górnika zimą, bo jego poprzedni klub, 14. w poprzednim sezonie w norweskiej Elitserien FK Haugesund, nie przedłużył z nim umowy. Sztab szkoleniowy zabrzan chwali go za pracę, za podejście. Zastąpi Rasaka w pomocy. Jest też młody Nigeryjczyk Abbati Abdullahi, ale to raczej melodia przyszłości.

W tym miejscu przypomnimy słowa dyrektora sportowego Górnika, Łukasza Milika, z grudnia ub. roku: - Mam parę nazwisk w notesie i mam nadzieję, że będziemy rozmawiać. Będziemy chcieli wzmocnić drużynę, wiemy, gdzie mamy braki, gdzie potrzeba wzmocnień, ale wszystko musi się mieścić w naszym budżecie. Chciałbym jednak, aby ta nasza kadra w rundzie wiosennej była jeszcze mocniejsza - mówił.

Michał Zichlarz

NIE ZAGRAJĄ W NIEDZIELĘ

◾  Damian Rasak – przejście do Ujpest FC
◾  Norbert Wojtuszek – transfer do Jagiellonii Białystok
◾  Manu Sanches – transfer do Levante UD
◾  Rafał Janicki – pauza za kartki
◾  Kamil Lukoszek – kontuzja

 

TRZY PYTANIA DO NORBERTA WOJTUSZKA, nowego piłkarza Jagiellonii

O wyższe pozycje

1. Jak skomentuje pan swoje przejście do Jagiellonii?

- Mam duże aspiracje. Wiem, że z Jagiellonią będę walczył o wyższe pozycje niż w Górniku. Jesteśmy na podium, wkrótce wznawiamy zmagania w Lidze Konferencji. Nie mam wątpliwości, że w Białymstoku czeka mnie fajna przygoda. Przejście do drużyny mistrza Polski traktuję jako krok naprzód. Jeżeli chcę się rozwijać, to takie kroki muszą być moją codziennością. Cieszę się, że taki klub się mną zainteresował. W takim środowisku mogę nauczyć się wielu nowych rzeczy, dlatego fajnie, że tutaj się znalazłem.

2. Jak pierwsze wrażenia po przyjeździe do Białegostoku?

- Zostałem ciepło przyjęty. To fajna szatnia, w której panuje pozytywna atmosfera, dlatego jestem przekonany, że szybko się w nią wkomponuję .

3. Oczekiwania przed grą w zespole mistrza Polski? Na jakiej pozycji pana zobaczymy?

- W tym sezonie grywałem na wielu pozycjach, jako lewo i prawoskrzydłowy, na środku pomocy, a także jako prawy obrońca i właśnie na tej pozycji czułem się najlepiej. Także jako prawo obrońca dołączam do Jagiellonii i myślę, że w białostockim zespole to będzie moja nominalna pozycja