Będzie tylko lepiej
Cztery pytania do... … Kacpra Dudy pomocnika młodzieżówki i Wisły Kraków
Fot. Marcin Bulanda / Press Focus
1. Pokonaliście w piątek kolejną przeszkodę w eliminacjach do EURO 2027. Miała być trudniejsza od poprzednich. Była?
- Wbrew pozorom i wynikom, każdy z dotychczasowych meczów był trudny i ten z Armenią na wyjeździe, a szczególnie ten pierwszy, z Macedonią. W większość spotkaliśmy się przecież w takim gronie pierwszy raz. I wciąż są to dopiero nasze przetarcia, pierwsze kontakty z tym stylem gry. Ale rokujemy dobrze i myślę, że będzie tylko lepiej. Budujemy team spirit i nieźle to wygląda.
2. Przyjemnie się patrzy na waszą grę. Też macie wrażenie, że to jest efektowna piłka?
- Na razie – jak mówię - wciąż budujemy swoje DNA - grę w piłkę na małej przestrzeni, zmianę stron i wykorzystywanie naszych umiejętności, bo my naprawdę je mamy wysokie jako cała drużyna. Jakość indywidualna każdego z chłopaków też jest bardzo duża. Mamy potencjał na to, by ta drużyna cały czas rosła i wygrywała jak najwięcej.
3. Pańskie wejście na murawę w meczu z Czarnogórą było brzemienne w skutki. Odczuł pan mocno faul rywala, po którym wyleciał z boiska?
- Tak wyszło, że po wejściu na boisko pierwszy kontakt miałem nie z piłką, a z łokciem przeciwnika. I drugi – tak samo. Ta czerwona kartka to był „gwóźdź do trumny” przeciwników. Wcześniej postawili wszystko na jedną kartę i nawet parę sytuacji sobie stworzyli. Ale od chwili usunięcia jednego z rywali mieliśmy już mecz pod totalną kontrolą.
4. Przed wami wyprawa do Szwecji. Z jakimi nadziejami?
- Pojedziemy z dużą pewnością siebie, ale i pamiętać, żeby ta pewność siebie nie zmieniła się w arogancję. Ale mam pewność, że trener będzie nas trzymał na ziemi.
(DaL)
