Awans w bólach
Z drużyny trenera Sławomira Majaka odszedł doświadczony napastnik, Kamil Kurianowicz.
Piłkarze Karkonoszy po twardym boju awansowali do następnej rundy Pucharu Polski. Fot. FacebookKSK1953
W ubiegłym tygodniu z trzecioligowcem z Jeleniej Góry rozstał się - za porozumieniem stron - niespełna 30-letni napastnik, Kamil Kurianowicz. Pozyskany latem ubiegłego roku z Łużyc Lubań piłkarz na boiskach Betclic 3. ligi wystąpił 11 razy, zdobywając gola w meczu z rezerwami Górnika Zabrze. Wszystko wskazuje, że wychowanek Orlików Węgliniec w rundzie wiosennej będzie reprezentował barwy Stali Jasień, lidera 4. ligi lubuskiej.
Bardzo dzielnie walczyli w rozgrywkach Pucharu Polski strefy jeleniogórskiej piłkarze Apisu Jędrzychowice. Podopieczni trenera Gerarda Jurewicza postraszyli grających o dwa szczeble wyżej piłkarzy Karkonoszy. Ci udokumentowali swoją wyższość dopiero w serii rzutów karnych, gdzie klasą dla siebie był bramkarz „Biało-niebieskich”, Patryk Kukulski, który obronił dwie „jedenastki” egzekwowane przez Daniela Mloneka i Macieja Gargasa, zapewniając swojej drużynie przepustkę do półfinału tych rozgrywek. W nim zespół trenera Sławomira Majaka zmierzy się z Twardym Świętoszów.
Mecz miał się odbyć w Jędrzychowicach, ale opady śniegu wymusiły przenosiny spotkania do Jeleniej Góry. W pierwszej połowie groźniejsze były akcje Karkonoszy. Po „główce” Mateusza Baszaka futbolówka odbiła się od poprzeczki, a potem Michał Bezpalec z dystansu trafił w słupek. Ten sam zawodnik skopiował swój wyczyn w drugiej połowie.
Siedem minut przed końcem spotkania kibice gospodarzy zamarli, bowiem na cudowny strzał z dystansu zdecydował się Gargas i Kukulski musiał wyciągać piłkę z siatki. Bramkarz gospodarzy nie miał żadnych szans nas obronę tego uderzenia. Wyraźnie dało się odczuć nerwy trenera Majaka i reszty ławki Karkonoszy, która po chwili nieco ochłonęła, bowiem faworyt wyrównał. Po centrze na przedpole bramki Apisu piłkę głową zgrał Baszak, a Paweł Niemienionek wpakował ją do bramki. - Mecz do zapomnienia. Dobrze, że przytrafił się nam taki przed spotkaniami ligowymi - powiedział Niemienionek. - Tak naprawdę powinniśmy go zamknąć do przerwy, a tymczasem do samego końca nie byliśmy pewni korzystnego wyniku i awansu. Do przemyślenia i poprawy mamy sporo kwestii. Duże brawa dla Apisu za postawę - dodał kapitan „Niebiesko-białych”.
◼ Karkonosze Jelenia Góra - Apis Jędrzychowice 1:1 (0:0), rzuty karne 4:1
0:1 - Gargas, 83 min, 1:1 - Niemienionek, 84 min
Rzuty karne: Baszak, Przybylski, Niemienionek, Pojasek - Wojtak.
KARKONOSZE: Kukulski - Bezpalec, Fediuk (68. Ratajski), Stańczak, Radziemski (62. Przybylski), Baszak, Niemienionek, Pojasek, Klimek, Maślak, Chmielewski (76. Zemlak). Trener Sławomir MAJAK.
Bogdan Nather