Ależ szkoda Majchrzaka…
Polski tenisista stoczył w Sztokholmie znakomity bój z Sebastianem Kordą, ale ostatecznie po 2,5 godzinach ostrej wymiany ciosów górą był Amerykanin.
Niestety, pomimo dobrej gry Kamil Majchrzak nie zagra w ćwierćfinale ATP 250 w Sztokholmie. Fot. PAP/EPA
Stawką meczu w stolicy Szwecji był ćwierćfinał halowego turnieju BNP Paribas Nordic Open rangi ATP 250 z pulą nagród 706 tys. euro. Niestety, Kamil Majchrzak przegrał z Amerykaninem Sebastianem Kordą 4:6, 6:4, 5:7. Zadecydowała utrata serwisu przez piotrkowianina w 11. gemie decydującej partii, gdy wydawało się, że o losach rywalizacji będzie musiał przesądzić tie-break. Pasjonująca wymiana ciosów z obu stron trwała dwie godziny i 34 minuty, a na korcie już dawno nie oglądaliśmy tak sfrustrowanego - a przecieżwyważonego na ogół - Polaka.
Majchrzak obecnie notowany jest na 75. miejscu w światowym rankingu. Korda zajmuje w nim 60. pozycję, ale nieco ponad rok temu był 15. Teraz stara się wrócić do formy po problemach zdrowotnych.
W pierwszym secie o wygranej Kordy zdecydowało przełamanie w siódmym gemie. Majchrzak najbliżej wyrównania był w gemie dziesiątym, gdy Amerykanin serwował na zwycięstwo w partii. Wówczas Polak prowadził już 40:0, ale Korda zdobył trzy kolejne punkty. W kolejnych minutach nasz tenisista nie wykorzystał jeszcze dwóch break pointów, a po zakończonym gemie ciskał na swojej ławce bidonami, nie potrafiąc ukryć frustracji.
Nie obronił breaka
Również w obu kolejnych setach dochodziło tylko do jednego przełamania. W drugim górą był Polak wykorzystując słabszą dyspozycję Kordy w najważniejszym momencie, przy stanie 5:4.
W decydującej partii Amerykanin serwował już bez zarzutu. W niej Majchrzak nie miał nawet jednej okazji do przełamania. Sam natomiast skutecznie bronił break pointy w piątym i dziewiątym gemie. Dwa kolejne miały miejsce w gemie 11. i tym razem Polak nie zdołał wyjść z kłopotów. Korda objął prowadzenie 6:5, a Polak rzucał rakietą, bo wiedział, że przegrał kluczowego gema… I faktycznie, po chwili syn byłego czeskiego zwycięzcy Australian Open (1998), Petra Kordy, zamknął spotkanie przy swoim podaniu.
To był ich drugi mecz. Poprzedni rozegrali w sierpniu w Winston-Salem i również po trzysetowym boju lepszy był Korda.W Sztokholmie Majchrzak w 1. rundzie pokonał Austriaka Filipa Misolicia (95. ATP) 6:2, 6:2.
Janek i Linda na TAK
W środę kolegę z reprezentacji dopingował z boksu Jan Zieliński, który w południe w parze z Adamem Pavlaskiem pokonali w 1. rundzie rywalizacji deblistów amerykański duet Robert Cash i James Tracy 6:4, 7:6 (14-12). Kolejnymi rywalami Polaka i Czecha będą rozstawieni z numerem 2 Portugalczyk Francisco Cabral i Austriak Lucas Miedler.
W tym tygodniu żadna z polskich tenisistek nie uczestniczy już w turniejach WTA Tour - w poniedziałek w zawodach w Ningbo rangi WTA 500 odpadła Magda Linette. Na korty w turniejach niższej rangi po krótkiej przerwie udanie wróciła za to szósta Polka w rankingu, Linda Klimoviczova (168. WTA). Pochodząca z Ołomuńca 21-letnia tenisistka pokonała zdolną 19-letnią Serbkę Mię Ristić (270.) 6:4, 6:1 i awansowała do 2. rundy ITF W100 w hiszpańskim Les Franqueses del Vallès. W 1/8 finału rozstawiona z „szóstką” Linda zmierzy się z Niemką Giną Marie Dittmann (578.).
Tomasz Mucha
