Sport

Aleksandra nie dała rady

Polscy snowboardziści nie odegrali większej roli w zawodach Pucharu Świata w Krynicy.

To nie był dobry występ Aleksandry Król-Walas Fot. PAP/Grzegorz Momot

Aleksandra Król-Walas podczas ostatnich w tym sezonie zawodów w slalomie gigancie równoległym, które odbyły się w sobotę i niedzielę w Krynicy miała jeszcze szanse na miejsce na podium w klasyfikacji końcowej. Polka nie odniosła jednak sukcesów. W sobotę odpadła w ćwierćfinale i zajęła ósme miejsce, a w niedzielę była 17. w kwalifikacjach i zabrakło jej w fazie pucharowej zawodów. Pozostali nasi reprezentanci odpadli już w eliminacjach. W Krynicy zabrakło mistrza świata z 2023 roku Oskara Kwiatkowskiego, który leczy kontuzję.

Sobotnią rywalizację wygrała Niemka Ramona Hofmeister. Król-Walas jako jedyna z 19 reprezentantów Polski przebrnęła kwalifikacje, uzyskując 12. wynik. W 1/8 finału zmierzyła się z piątą w kwalifikacjach Czeszką Zuzaną Maderovą i mimo że na drugim punkcie pomiaru czasu przegrywała o 0,39 s, to na mecie wyprzedziła rywalkę - o 0,03 s. W ćwierćfinale nie dała jednak rady Włoszce Lucii Dalmasso, szybszej o 0,19 s. W finale Hofmeister pewnie pokonała Holenderkę Michelle Dekker, która nie ukończyła przejazdu. Trzecie miejsce zajęła Szwajcarka Julie Zogg.

Wśród mężczyzn triumfował Włoch Roland Fischnaller, który w wyścigu finałowym wyprzedził o 0,35 s Koreańczyka Lee Sangbo. Trzeci był kolejny Włoch Maurizio Bormolini.

Niedzielny slalom gigant równoległy wygrali Japonka Tsubaki Miki i Austriak Andreas Prommegger. Największą niespodziankę sprawiła 15-letnia Bułgarka Malena Zamfirowa, która przegrała dopiero w finale, a w półfinale wyeliminowała walczącą jeszcze o małą Kryształową Kulę Hofmeister. W pojedynku o trzecie miejsce Niemka okazała się lepsza od Włoszki Lucii Dalmasio, ale szansę na trofeum już straciła.

W męskim finale Prommegger pokonał Bormoliniego, a w rywalizacji o trzecie miejsce Koreańczyk Sangkyum Kim zwyciężył brata Maleny Zamfirowej - Terwela.

Małe Kryształowe Kule za końcowy triumf w slalomie gigancie odebrali Miki i drugi w niedzielę Włoch Maurizio Bormolini. Bormolini zapewnił już sobie także dużą Kryształową Kulę za triumf w klasyfikacji generalnej. Miki była jej pewna już wcześniej.

Aleksandra Król-Walas, która w tym sezonie czterokrotnie stawała na podium zawodów PŚ, a raz wygrała - w styczniu w szwajcarskim Scuol - tak skomentowała swój niedzielny występ. - W obu przejazdach w eliminacjach popełniłam głupie błędy i zatrzymałam się prawie do zera. Jest mi przykro, bo zawiodłam siebie i kibiców...

W klasyfikacji końcowej slalomu giganta Miki ma 804 pkt, Hofmeister 773, Austriaczka Sabine Payer 588, a czwarta Król-Walas 561. Wśród mężczyzn Bormolini uzyskał 692 pkt, Prommegger 495, a Bułgar Radosław Jankow 455. 24. jest Kwiatkowski - 135.

W klasyfikacji generalnej po 16 z 17 zawodów Bormolini uzbierał 850 pkt, 2. Prommegger 699, a 3. Włoch Bagozza 565. Najlepszy z Polaków jest 27. Kwiatkowski - 150. U kobiet Miki ma 1164 pkt, Hofmeister 954 i Payer 814. Król-Walas jest szósta – 639.

(a-pap)