1/8 finału: pięciokrotni mistrzowie za burtą łodzi Wikingów
Płowowłosy łowca goli jest nie do zatrzymania. Brazylia na wymarzony tytuł musi czekać co najmniej cztery kolejne lata.
Erling Haaland Fot. PAP/ EPA/ WILL OLIVER
Statystycy przypominali, że Norwegia to jedyna reprezentacja, z którą Canarinhos – grając więcej niż jeden mecz – jeszcze w swej historii nie wygrali. Wydawało się jednak, że na demony historyczne można machnąć ręką. Co prawda już w 4. minucie przyszło ostrzeżenie ze strony Patricka Berga – piłka zatrzepotała w sieci brazylijskiej bramki – ale z odsieczą faworytom przyszedł VAR, potwierdzając spostrzeżenie sędziego z chorągiewką o pozycji spalonej asystującego przy goli Alexandra Sorlotha.
Kilka minut później wszystko zdawało się wracać do normy, choć znów po interwencji technologii. Dopiero ekran pokazał amerykańskiemu arbitrowi, że Kristoffer Ajer faulował Matheusa Cunhę. Karny to jednak nie gol: Orjan Nyland kapitalnie intencje Bruno Guimaraesa wyczuł i piłkę sparował! Norweski golkiper: dwa razy jeszcze w tej odsłonie – w obu przypadkach po strzałach/próbach dogrania – ratował swój zespół.
Jego popis trwał i po przerwie: a to dalekim wyjściem w sytuacji „jeden na jeden” wymusił na Endricku niecelne uderzenie. A gdy jeszcze młodszy Rayan bajecznie przymierzył z dystansu, znów błysnął szczytową formą.
Wydawało się jednak, że lada moment gole padną. I padły; tyle że nie dla Canarinhos. Erling Haaland najpierw wyskoczył o piętro wyżej niż Gabriek Magalhaes i uderzeniem nie dał szans Alissonowi. A potem poprawił petardą zza „szesnastki” w ostatniej minucie regulaminowego czasy gry. Odpowiedź legendarnego Neymara z karnego w dziesiątej z doliczonych... siedmiu minut posłużył Brazylijczykom jedynie jako chusteczka na otarcie łez. Dalej grają Wikingowie! Ich rywalem w ćwierćfinale będzie zwycięzca meczu Meksyku z Anglią.
Dariusz Leśnikowski
1/8 finału
Brazylia – Norwegia 1:2 (0:0)
0:1 – Haaland, 79 min (głową), 0:2 – Haaland, 90 min, 1:2 – Neymar, 90+10 min (karny)
BRAZYLIA: Alisson – Danilo, Marquinhos, Gabriel Magalhaes, Douglas Santow – Bruno Guimaraes (79. Ederson Silva), Casemiro – Rayan (68. Neymar), Gabriel Martinelli (68. Danilo Santos), Vinicius Junior – Matheus Cunha (58. Endrick). Trener Carlo ANCELOTTI.
NORWEGIA: Nyland – Ryerson (63. Aursnes), Ajer, Heggem, Moller Wolfe (90+5. Ostigard) – Berge – Odegaard, Berg – Sorloth (46. Bobb), Haaland, Nusa (46. Schjelderup). Trener Stale SOLBAKKEN.
Sędziował Ismail Elfath (USA). Widzów 82566. Żółta kartka – Neymar.
