Sport

1/8 finału: Maroko ma nowego snajpera

Gdy Saibari musiał zejść z boiska już w 22 minucie, Kanadyjczycy mogli pomyśleć, że będą mieli łatwiej, ale rozbił ich Ounahi.

Od tego momentu rozpoczął się marsz Marokańczyków do ćwierćfinału. Fot. Christopher Neundorf

To co się wydarzyło w Houston w Dniu Niepodległości Stanów Zjednoczonych przejdzie do historii marokańskiej piłki. I nie chodzi o to, że drużyna Mohameda Ouhabiego jako pierwsza awansowała do ćwierćfinału, bo przecież na poprzednim Mundialu „Lwy Atlasu” zajęły 4. miejsce. Nie chodzi też o to, że pokonani zostali współgospodarze tegorocznych mistrzostw świata, bo Kanada w rankingu FIFA przed inauguracją amerykańskiego turnieju zajmowała 30. miejsce, z Maroko było na 7. pozycji. Chodzi o to, że nagle narodził się snajper.

W pierwszych 4 meczach gwiazdą Maroka był bez wątpienia Ismael Saibri. W każdym meczu grupowym strzelał po jednym golu i on także zadał decydujący cios Holendrom, wykonując ostatniego karnego na wagę awansu w 1/16. Te popisy zaowocował transferem podpisanym 1 lipca z Bayernem Monachium, który wydał 50 milionów na pozyskanie zawodnika z PSV Eindhoven. I 3 dni po sfinalizowaniu umowy snajper w 22 minucie opuszcza boisko z powodu kontuzji.

Kibice zespołu spod znaku Klonowego Liścia mieli w tym momencie prawo pomyśleć sobie, że teraz będzie łatwiej i faktycznie mistrzowie Afryki do przerwy – delikatnie mówiąc – nie imponowali. Przełom nastąpił jednak w 50 minucie. To wtedy bowiem Achraf Hakimi, wykonując rzut wolny zza linii bocznej pola karnego, wykazał się sprytem. Zamiast wrzucić piłkę górą w okolice pola bramkowego kaptan Maroka zagrał po ziemi na 17 metr, a tam nie pilnowany przez nikogo Azzedine Ounahi przymierzył płasko i tuż przy słupku umieścił futbolówkę w siatce.

Kanadyjczycy musieli się więc ruszyć do ataku i wtedy zostali bezlitośnie skontrowani. W 82 minucie swojego drugiego gola w tym meczu i w tym turniejustrzelił bowiem napastnik Girony FC, czyli spadkowicza z Primera Division, finalizując kontrę po podaniu Brahima Diaza. Mógł mieć jeszcze asystę, bo w 85 minucie idealnie dograł piłkę w pole karne, ale główkujący Sufiane Rahimi trafił piłką w poprzeczkę. Zmiennik Saibariego szybko skorygował jednak swój celownik i w 8 minucie doliczonego czasu gry, po zagraniu Diaza w sytuacji sam na sam postawił pieczęć na awansie.

 Jerzy Dusik

1/8 Finału:

Ocena meczu - HHH

Kanada – Maroko 0:3 (0:0)

0:1 – Ounahi, 50 min, 0:2 – Ounahi, 82 min, 0:3 – Rahimi, 90+8 min

KANADA: Crepeau – Johnston, De Fougerolles, Bombito, Lareya (78. Shaffelburg) – Buchanan (87. Nelson), Sigur (87. Osorio), Estaquio, Ahmed (78. P. David) – Oluwaseyi (63. Larin), J. David. Trener Jesse MARSCH.

MAROKO: Bounou – Hakimi, Diop (87. Diop), Halhal, Mazraoui – Diaz, El Aynaoui, Bouaddi (63. Amrabat), Ounahi (87. El Mourabet), El Khannouss (63. Talbi) – Saibari (22. Rahimi). Trener Mohamed OUAHBI.  

Sędziował Michale Oliver (Anglia). Widzów 68 777.

Żółte kartki: Laryea, J. David, De Fougerolles, Larin – Halhal, Hakimi, Ounahi, El Khannous.

Piłkarz meczu – Azzedine OUNAHI.