Życie zaczyna oddawać

Życie zaczyna oddawać

Królowie remisów… nie wpisali się w trend tej kolejki i na złość wszystkim typującym podział punktów wygrali w Poznaniu z Lechem. 


Gdy piłkarze Piasta wybiegali na murawę stadionu przy ul. Bułgarskiej, wszystkie inne mecze ekstraklasy 17. kolejki kończyły się remisami. Wydawało się, że i gliwiczanie wpiszą się w ten trend, skoro w tym sezonie aż dwunastokrotnie dzielili się punktami. Poza tym punkt w meczu z Lechem większość kibiców Piasta brałoby w ciemno. Nie tylko ze względu na formę, ale i fakt, że w meczu z „Kolejorzem” zabrakło m.in. Jakuba Czerwińskiego, który narzeka na bóle mięśni brzucha.

Kapitańską opaskę gości przejął Patryk Dziczek i to on z rzutu karnego strzelił jedynego gola. Uciszył poznańskie trybuny, które w niedzielę uczciły rocznicę Powstania Wielkopolskiego. Piast wykorzystał niemal do bólu swoje szanse na wywiezienie czegoś więcej niż remisu. Tak naprawdę goście przed rzutem karnym mieli dwie akcje, ale strzały Michaela Ameyawa i Damiana Kądziora były zatrzymywane przez bramkarza Lecha. Poznańska drużyna z kolei częściej atakowała, próbowała strzałów, ale albo były one niecelne, albo bramkarz Piasta do spółki z defensywą ratowali gliwiczan. Na pochwały zasługuje zwłaszcza Ariel Mosór, który jednak pod koniec meczu doznał urazu i musiał poprosić o zmianę. W cierpieniach Piast odniósł dopiero trzecie zwycięstwo w tym sezonie, dobrze rozpoczynając serię rewanżową w lidze. (KRIS) 



MÓWIĄ LICZBY

LECH  -  PIAST

64 posiadanie piłki 36

4 strzały celne 3

15 strzały niecelne 4

14 rzuty rożne 3

0 spalone 0

15 faule 11

3 żółte kartki 2