Życie bez Lewandowskiego

Każdy mecz reprezentacji bez „Lewego” to wielki egzamin dla jego zmienników oraz przyszłych następców.

Czy bez kapitana będzie co oklaskiwać w meczach z Portugalią i Szkocją? Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus

Brak powołania dla kapitana Biało-czerwonych to najgłośniejsza wiadomość dotycząca polskiej reprezentacji, jaka pojawiła się w portugalskim i szkockim eterze. Robert Lewandowski złapał uraz i sztab kadry podjął decyzję, by oszczędzić go w ostatnich spotkaniach Ligi Narodów. – Już w niedzielę w trakcie meczu Barcelony z Realem Sociedad widać było, że Robert walczył z bólem. Na podstawie konsultacji z lekarzem wspólnie podjęliśmy decyzję, że Lewandowskiego nie będzie z nami na zgrupowaniu. Nie ma co ukrywać, że Roberta w składzie chciałby każdy trener. Sytuacja jednak jest, jaka jest i musimy go jakoś zastąpić – powiedział selekcjoner Michał Probierz.

Znów jeden z najlepszych

Do braku „Lewego” w reprezentacji powoli trzeba się zacząć przyzwyczajać. Napastnik Barcelony ma już 36 lat i wiecznie grać nie będzie. Na razie jednak ciągle jest wartością dodaną kadry, choć w ostatnich sezonach różnie z jego dyspozycją w koszulce z orłem bywało. W poprzednich miesiącach nie strzelał goli tak regularnie, jak parę lat wcześniej. Często zdarzały się spotkania, gdy Lewandowski irytował swoją grą, niedokładnością, machaniem rękami. W ostatnim czasie idzie mu lepiej, co ma też oczywisty związek ze zwyżką formy w klubie, za którą w znacznej mierze odpowiada jego dobry znajomy z czasów Bayernu Monachium, trener Hansi Flick. Właśnie pod jego wodzą „Lewy” był najlepszy w karierze i choć teraz do takiego poziomu już nie doskoczy z oczywistej przyczyny (wiek), to znów znajduje się w światowej czołówce snajperskiej.

(Nie) najważniejsze pytanie

Jak powiedział Probierz, każdy chciałby mieć Lewandowskiego w składzie, ale czasami obecność tak wybijającej się gwiazdy... bywa paraliżująca dla pozostałych. Nie brakowało bowiem spotkań, gdy przytłoczeni jego postacią koledzy mieli w głowie, że – nieco wyolbrzymiając – zawsze trzeba podać do „Lewego”. Takie mentalne „zniewolenie” potrafi blokować, co wielokrotnie było widać na przykład w PSG czy Francji, gdy wszystko kręciło się wokół Kyliana Mbappe, czy swego czasu w Barcelonie, kiedy główną taktyką było „podaj do Messiego i zobacz, co się stanie”. Lewandowski to trochę inny typ piłkarza, ale w jego przypadku, choć w mniejszej skali, też występował czasami taki mechanizm. Teraz, w trudnych starciach z Portugalią i Szkocją, nie będzie już można chować się za plecami tego największego, którego obecność na murawie często wywoływała dyskusje o tym, czy „Lewy” powinien jeszcze grać w kadrze? Jakby to było najważniejsze pytanie...

Nie wiadomo jeszcze, na kogo postawi Probierz. Do dyspozycji ma trzy „dziewiątki”, które w swoich klubach grają i strzelają, a dobre bilanse mają też w kadrze. Wracający do reprezentacji po kontuzji Adam Buksa w biało-czerwonych barwach zagrał 18 razy, strzelając siedem goli. W Midtjylland zdobył w tym sezonie pięć bramek w 17 występach, choć regularność zakłóciły problemy zdrowotne. Krzysztof Piątek w kadrze ma 12 trafień w 32 meczach, a w Basaksehirze 12 goli w 20 spotkaniach ligowych i pucharowych. Karol Świderski w reprezentacji zdobył 11 bramek w 37 występach, zaś za Oceanem, w Charlotte, strzelił w sumie siedem goli w 15 meczach.

Nie lubi pomarańczowego

Rzecz jasna zdarzały się już mecze, w których brakowało Lewandowskiego. Licząc od początku 2014 roku, było to 25 spotkań kadry. Ich bilans to 11 remisów, osiem wygranych i sześć porażek. Nieźle, choć jesienią 2018 roku, po mundialu w Rosji, należy postawić kreskę, bo wcześniejsze 11 meczów z rzędu to były tylko gry towarzyskie. O punkty wszelakie Lewandowski nie zagrał więc w ostatnich sześciu latach tylko dziewięć razy. Polska wygrała... dwukrotnie, z Wyspami Owczymi oraz Bośnią i Hercegowiną. Przegrała cztery razy – z Anglią i Węgrami (w eliminacjach do katarskiego mundialu, gdzie mecz z Madziarami ówczesny selekcjoner Paulo Sousa niesłusznie odpuścił) i dwukrotnie z Holandią. Statystyka jest więc negatywna, ale z drugiej strony... czy mając Lewandowskiego, zespół taki jak Polska pokonałby Anglików na Wembley? Pamiętać należy, że był to mecz, w którym Biało-czerwoni zaprezentowali się zaskakująco dobrze i byli bliscy punktu. Bez największej gwiazdy Polacy zremisowali z Holandią („Lewy” chyba nie lubi pomarańczowego) oraz Portugalią. Drużyn z najwyższej półki nasza reprezentacja nie pokonuje więc niezależnie od tego, czy Lewandowski na boisku był, czy go nie było.

Piotr Tubacki

MECZE POLSKI BEZ LEWANDOWSKIEGO W OSTATNIEJ DEKADZIE

Data

Rywal

Wynik

Rozgrywki

16.06.2024

Holandia

1:2

Euro 2024

15.10.2023

Mołdawia

1:1

El. do Euro 2024

12.10.2023

Wyspy Owcze

2:0

El. eo Euro 2024

16.11.2022

Chile

1:0

Towarzyski

11.06.2022

Holandia

2:2

Liga Narodów

24.03.2022

Szkocja

1:1

Towarzyski

15.11.2021

Węgry

1:2

El. MŚ 2022

01.06.2021

Rosja

1:1

Towarzyski

31.03.2021

Anglia

1:2

El. MŚ 2022

11.11.2020

Ukraina

2:0

Towarzyski

07.10.2020

Finlandia

5:1

Towarzyski

07.09.2020

Bośnia i Hercegowina

2:1

Liga Narodów

04.09.2020

Holandia

0:1

Liga Narodów

20.11.2018

Portugalia

1:1

Liga Narodów

11.09.2018

Irlandia

1:1

Towarzyski

13.11.2017

Meksyk

0:1

Towarzyski

10.11.2017

Urugwaj

0:0

Towarzyski

14.11.2016

Słowenia

1:1

Towarzyski

06.06.2016

Litwa

0:0

Towarzyski

17.11.2015

Czechy

3:1

Towarzyski

16.06.2015

Grecja

0:0

Towarzyski

13.05.2014

Niemcy

0:0

Towarzyski

05.03.2014

Szkocja

0:1

Towarzyski

20.01.2014

Mołdawia

1:0

Towarzyski

18.01.2014

Norwegia

3:0

Towarzyski

Bilans 25 meczów, 8-11-6; Gole: 30:20