Zwrotnik Araka i Wojtyry
TRYBUNA KIBICA – Polonia Bytom
Pamiętam ze szkoły taką geograficzną nazwę Zwrotnik Raka, która bardzo spasowała mi po tym, jak Królowa Śląska wygrała ze Zniczem. Po czterech ligowych meczach bez zwycięstwa przyszedł zwrot, a bramki zdobyli Arak i Wojtyra. Czyste konto strat oczywiście cieszy, ale wiemy, że w meczu najważniejsze są gole. Zwrot mógłby być jeszcze większy, bo przegrała Wieczysta oraz Chrobry i Śląsk, czyli nasi rywale na miejscach barażowych. Bliski straty dwóch punktów był Grodzisk, ale w doliczonym czasie brazylijski obrońca Oderki zagłówkował do własnej bramki. Ponoć zdarzyło mu się to nie po raz pierwszy, ale w zasadzie trudno się dziwić, bo każdy młody Brazylijczyk chce być jak Pele, Rivelino, Tostao, Garrincha, Zico, Romario czy Bebeto, grać z przodu i strzelać gole, więc na obronę stawia się za karę tych mniej skutecznych. To trochę żart, ale na poważnie martwimy się o naszych opolskich braci, bo nie są w zbyt bezpiecznym miejscu w tabeli...
Po ligowym zwycięstwie czekaliśmy na losowanie Pucharu Polski, gdzie trafiliśmy na Avię Świdnik. To jeden z dwóch trzecioligowców na tym etapie rozgrywek, więc zespół grający najniżej ze wszystkich, choć i Avia, i Zawisza prowadzą w swoich grupach. Bardzo dobre losowanie, choć w niebiesko-czerwonym świecie czekaliśmy na ekstraklasę, a w Świdniku też mówiono o renomowanym rywalu, bo w poprzedniej edycji Polonię wyeliminowali. Był to bardzo dziwny mecz – prowadziliśmy 2:0, a gol na 2:2 padł tuż przed 90 minutą po strzale, jaki drugi raz by nikomu nie wyszedł. W dogrywce również prowadziliśmy, a rywale wyrównali po wielkim nieporozumieniu w naszej defensywie. W karnych rozstrzygnięcie przyniósł dopiero 12. strzał, niestety nasz nieskuteczny. Bramkę w dogrywce zdobył dla Królowej Konieczny, który w niedzielę zagrał przy Piłkarskiej jako zawodnik Znicza, a na 1:0 trafił w Świdniku Wojtyra. Wierzymy, że Kamil wraca do swojej skuteczności, bo trafił teraz w dwóch kolejnych meczach, w Goczałkowicach i z Pruszkowem,- w obu wchodząc z ławki, a w obecnym pucharze strzelał w każdym z trzech meczów.
W Świdniku Polonia zagra na początku grudnia, a już w niedzielę ważna liga – we Wrocławiu. To ostatni w tym roku wyjazd, bo potem trzy mecze u siebie, a czwarty kolejny domowy w lutym. Bardzo ciekawy terminarz.
Jacenty Rozbarski
