Zupełnie inni

W niedzielę Piast zakończy jesienne granie meczem z Cracovią, z którą spotkał się w pierwszej kolejce. - Na boisku będzie inna drużyna niż wtedy - zauważa trener gliwiczan Aleksandar Vuković.

PIAST GLIWICE

Kłopoty finansowe, kontuzje, kartki i odejścia. Piłkarski los nie oszczędza w tym sezonie kibiców Piasta. Gliwiczanie jednak robią co mogą, żeby z tych opresji wyjść jak najmniej poobijanym. Biednemu jednak wiatr w oczy, bowiem nawet taki sukces, jak wyeliminowanie Śląska Wrocław w 1/8 Pucharu Polski, okupili zmęczeniem i problemami zdrowotnymi. Grzegorz Tomasiewicz ma uraz i nie zobaczymy go w niedzielnym meczu. Poza tym nie będzie Patryka Dziczka i Damiana Kądziora, którzy od pewnego czasu są kontuzjowani. - W przypadku Patryka dobrą wiadomością jest to, że zaczyna z nami pomału trenować. No i Jakub Czerwiński wciąż nie może grać za czerwoną kartkę w derbach - wylicza Aleksandar Vuković

W efekcie tego, szkoleniowiec wraz ze swoim sztabem będzie musiał mocno przemeblować skład lub nawet zmienić ustawienie. - To będzie zupełnie inna drużyna niż ta, która grała z Cracovią na inaugurację. Zmęczeniem po meczu pucharowym bym się nie martwił, ani tłumaczył. Na szczęście graliśmy we wtorek, a mecz ligowy mamy w niedzielę, więc nawet dogrywka we Wrocławiu nie powinna negatywnie wpłynąć - podkreśla szkoleniowiec gliwiczan.

Dla trenera wynik meczu z Cracovią jest szalenie istotny, bo jak podkreśla, będzie on miał wpływ na całokształt oceny Piasta tej jesieni, ale również może dać komfort przygotowań i startu na wiosnę. - Mecz, który jest przed nami będzie miał duży wpływ na ocenę całej jesieni. Wygrana w ostatnim meczu dałaby poczucie solidnego półrocza, biorąc pod uwagę wszelkie okoliczności. Nie jest to zła runda, ale może być jeszcze niezła - zaznacza Vuković, który docenia Cracovię. - To jedna z rewelacji tej rundy i jest w czubie tabeli zasłużenie. Po pierwszym naszym meczu z nimi, to tak nie wyglądało. Udało się im pozytywnie zaskoczyć i są faworytem niedzielnego spotkania. Mamy jednak obowiązek wobec siebie, kibiców czy klubu, żeby zamknąć ten rok zwycięstwem. Każde zwycięstwo w tej lidze jest cenne i ważne. Tym bardziej, gdy grasz z tak wymagającym rywalem jak Cracovia - zaznacza szkoleniowiec klubu z Okrzei. Trener gliwiczan cieszy się z powodu ostatniej tegorocznej kolejki z jednego powodu. - Bo pogoda robi się coraz gorsza i oby udało się zagrać nie na lodzie. Taki mamy klimat, więc ta przerwa jest wskazana - kończy Aleksandar Vuković.

(KRIS)