Deniss Rakels ma pomóc Zagłębiu w walce o powrót na zaplecze ekstraklasy. Fot. Zagłębie Sosnowiec
Kolejnym nabytkiem sosnowieckiego drugoligowca został Deniss Rakels. 32-letni Łotysz podpisał 1,5-roczny kontrakt. To drugie Zagłębie, którego będzie bronił barw w naszym kraju. Po raz pierwszy Rakels trafił do Polski przed rundą wiosenną sezonu 2010/11, zasilając szeregi Zagłębia Lubin. Do „Miedziowych” trafił jako król strzelców ligi łotewskiej. Po pobycie na Dolnym Śląsku napastnik miał okazję jeszcze występować w kilku polskich klubach, m.in.: w GKS-ie Katowice, choć zdecydowanie najbardziej udany był dla niego okres spędzony w Cracovii. W latach 2014-15 był jednym z czołowych strzelców ekstraklasy, a rundę jesienną sezonu 2015/16 zwieńczył zdobyciem aż 15 bramek w 20 meczach. Świetna postawa w zespole „Pasów” zaowocowała transferem do występującego na drugim poziomie rozgrywkowej angielskiego Reading, w którym zapisał gole. Po niezbyt udanym pobycie na Wyspach kolejnymi klubami Rakelsa były: Lech Poznań (półroczne wypożyczenie), ponownie Cracovia, cypryjski Pafos FC oraz trzy ekipy ze stolicy Łotwy: Riga FC, RFS Ryga oraz Super Nova Ryga. W tym czasie urodzony w Jekabpils piłkarz zdobył trzy tytuły i dwa krajowe puchary. W 2023 roku zdecydował się na powrót do Polski i przez ostatnie 1,5 roku bronił barw Hutnika Kraków. Jego bilans to 50 oficjalnych spotkań (w tym 3 w Pucharze Polski), 13 goli i 9 asyst.Teraz doświadczony piłkarz obrał kierunek na Sosnowiec, a do Zagłębie trafił na zasadzie transferu definitywnego. Jego kontrakt będzie obowiązywać do 30 czerwca 2026 roku, a ciekawostką jest fakt, że szatnię będzie dzielił ze swoim byłym kolegą z czasów gry w Riga FC, Kamilem Bilińskim.
- Zapoznałem się z historią klubu i wiem, że 2. liga to nie jego miejsce. Mam nadzieję, że swoim doświadczeniem pomogę drużynie. Z aklimatyzacją nie będzie problemu. Fajnie, że znów zagram z „Bilą”. Mogę występować w ataku, mogę też na skrzydle. Myślę, że się przydam - uśmiecha się Łotysz, który będzie pierwszym graczem z tego kraju w Zagłębiu.
Krzysztof Polaczkiewicz