Znowu bez naszych...
Przed nami decydująca faza europejskich rozgrywek. Szkoda, że bez polskich drużyn.
Panathinaikos Ateny broni tytułu mistrza Euroligi. Fot. Cordon Press/SIPA USA / Press Focus
Rozpoczęła się decydująca faza rozmaitych europejskich rozgrywek. Jako pierwsze finał rozegrały zespoły w kobiecym EuroCupie. Tytuł wywalczyły koszykarki francuskiego ESBVA Villeneuve d'Ascq Lille-Metropole, które dwukrotnie pokonały hiszpański zespół Baxi Manresa.
Stawką były nie tylko tytuł i premia pieniężna, ale także możliwość gry w przyszłym sezonie w Eurolidze. W tych rozgrywkach startowały cztery polskie drużyny, trzy z nich odpadły w 1/16 finału, a lubelski AZS UMCS nie wyszedł nawet z grupy. MVP finałów wybrano Carlę Leite. 20-letnia Francuzka w dwumeczu zanotowała średnio 20,5 punktu, 6,0 asysty i 2,5 zbiórki.
W kolejce do decydujących spotkań czekają teraz najlepsze ekipy kobiecej Euroligi. Final Six rozegrany zostanie za tydzień w Saragossie. Zgodnie z umową podpisaną kilka miesięcy temu to hiszpańskie miasto gościć będzie finały Euroligi przez trzy kolejne sezony. – Saragossa kocha koszykówkę, są tu niesamowici kibice basketu – zachwala Jorge Garbajosa, szef FIBA Europe.
9 kwietnia w Pabellon Principe Felipe odbędą się dwa mecze ćwierćfinałowe – Beretta Famila Schio kontra ZVVZ USK Praga oraz CIMSA CBK Mersin kontra Tango Bourges Basket. Na zwycięzców czekają Fenerbahce Stambuł oraz Valencia Basket Club. Faworytem rozgrywek jest zespół z największego miasta w Turcji, który broni tytułu. Wielki finał odbędzie się w niedzielę 13 kwietnia.
W męskich pucharach jako pierwsi finał zagrają najlepsze zespoły w BKT EuroCup. To drugie pod względem siły i prestiżu (po Eurolidze) rozgrywki na Starym Kontynencie. W wielkim finale zobaczymy hiszpański Dreamland Gran Canaria oraz izraelski Hapoel Shlomo Tel Awiw.
Mateusz Ponitka wraz z ekipą Bahcesehir College skończył swój udział na półfinale, w którym minimalnie lepszy okazał się wspomniany Dreamland. W finale w nieco lepszej sytuacji zdaje się być drużyna z wysp Kanaryjskich, jej rywal z Izraela swój domowy mecz rozegrać będzie musiał na wygnaniu – w Samokow Arena niedaleko Sofii, stolicy Bułgarii.
Tymczasem finałowy dwumecz w męskim FIBA Europe Cup rozegrany zostanie 16 i 23 kwietnia. Na placu boju zostały hiszpańskie Bilbao Basket oraz grecki PAOK Saloniki. Bilbao przegrało pierwszy mecz półfinałowy w Dijon aż 19 punktami, ale rewanż u siebie wygrało blisko 30! Graczem meczu został Słoweniec Zoran Dragić. W drugim półfinale emocje były jeszcze większe – PAOK przegrał u siebie z Cholet jednym „oczkiem”, a na wyjeździe wygrał dwoma!
W Lidze Mistrzów FIBA za tydzień rozegrane zostaną ćwierćfinały. W ósemce są po dwie drużyny z Włoch i Hiszpanii oraz po jednej z Turcji, Francji, Grecji oraz Czech. W grze pozostaje Unicaja Malaga, w której występuje nasz Aleksander Balcerowski. Polak gra jednak epizody. Final Four zaplanowano na 8-11 maja. Na razie nie wiadomo, w którym mieście zostanie on rozegrany. Decyzja zapadnie po zakończeniu ćwierćfinałów. W tych rozgrywkach bez większego powodzenia startowały dwie polskie drużyny – King Szczecin i Śląsk Wrocław.
Final Four Euroligi w tym sezonie po raz pierwszy rozegrany zostanie w Abu Dhabi. Szejkowie wyłożyli duże pieniądze, by przekonać do siebie decydentów prestiżowych rozgrywek. Na razie trwa jeszcze sezon zasadniczy – wciąż pozostaje wiele niewiadomych, nie jest pewne, kto zagra w play off, a kto trafi do fazy play in. Jako pierwsze w fazie play off zapewniły sobie miejsca Olympiakos Pierus i Fenerbahce Stambuł. Real Madryt, który zaliczył bardzo słaby start, już wrócił do dobrej dyspozycji, ale wciąż nie jest pewien, czy nie zakończy gry na sezonie zasadniczym.
(p)
