Znów będą nowatorscy?
Z trzema nowymi zawodnikami, za to bez Adriano Amorima przygotowują się do sezonu Częstochowianie. W sobotę zagrają pierwsze spotkanie kontrolne.
Adriano Amorim (z tyłu) "tradycyjnie" olewa obowiązki w Częstochowie, ale tym razem może to mieć dla niego przykre konsekwencje. Fot. Grzegorz Misiak / Press Focus
Dieudonne Gaucho Debohi, Oliwier Kwiatkowski oraz Tarik Karić – to trójka pozyskanych w ostatnim czasie zawodników Rakowa. Na tym oczywiście nie koniec, ale w najbliższych dniach kolejnych nowych nazwisk raczej nie należy się spodziewać, bo kilka tematów utknęło w martwym punkcie. Dotyczy to zarówno ruchów przychodzących, jak i wychodzących z klubu. Pomni doświadczeń wielu nieudanych transferów w ostatnich latach, tym razem przy Limanowskiego raczej wolą się nie spieszyć. Jakościowe wzmocnienia zapowiedział w wywiadzie dla kanału NaWylot.tv trener Dawid Kroczek, ale na razie bez konkretów.
Talent w bramce
Konkretnie rywalizację pomiędzy słupkami ma natomiast wzmocnić Karić – najlepszy bramkarz poprzedniego sezonu ligi bośniackiej. Przed podpisaniem kontraktu w Rakowie długo na jego temat rozmawiano z Vladanem Kovaceviciem, który swego czasu z Częstochowy odszedł do Sportingu za blisko pięć mln euro. 20-latek ma bardzo dobre warunki fizyczne. Bramkarz, który będzie rywalizował o skład z Kacprem Trelowskim, był jednym z priorytetów letniego okienka, ale jeden z z nielicznych wychowanków w kadrze raczej rozpocznie sezon w pierwszym składzie. Karić jest bardziej inwestycją w przyszłość (kontrakt do 2030 roku z opcją przedłużenia). Dwóch równorzędnych golkiperów w klubie chcącym długo grać na trzech frontach to jednak absolutny obowiązek. – Dobrze rokuje, zachował bardzo wiele czystych kont w poprzednim sezonie, mimo młodego wieku był też kapitanem swojego zespołu, co pokazuje, że ma mocny charakter – chwali najnowszy nabytek członek zarządu Rakowa, Rafał Niewmierzycki.
Zero tolerancji
Swoistą powtórkę z rozrywki, do której w Rakowie zdążyli się już przyzwyczaić, przeżywają z Adriano Amorimem, który nie stawił się na zajęcia 22 czerwca i przebywa w Brazylii. Powodem ma być... depresja piłkarza, która nie pozwala mu w najbliższym czasie podróżować samolotem. Przysłał nawet odpowiednie zaświadczenie od lekarza, ale z racji tego, że zdążył sobie już wyrobić opinię największego miglanca w szatni - nikt nie będzie na to spoglądał przychylnym okiem. Tym razem pobłażania dla jego dziwnych zachowań nie będzie, tym bardziej, że historia powtarza się właściwie co pół roku. Pierwszą karę finansową Amorim już otrzymał, jeśli nie stawi się w klubie w kolejnym wyznaczonym terminie - będzie ona bardziej dotkliwa. Słabość do brazylijskich zawodników ma Michał Świerczewski, który przy poprzednich ekscesach piłkarza za bardzo mu pobłażał, okres ochronny jednak już się skończył. Jeśli dalej będzie zasłaniał się „chorobą”, to IV-ligowe rezerwy wcale nie muszą okazać się dla niego najgorszym rozwiązaniem, bo rozważana jest nawet opcja całkowitego zawieszenia piłkarza, która uniemożliwi mu grę w piłkę.
Maltańczycy na YouTubie?
Większa liczba polskich klubów w europejskich pucharach, a przede wszystkim dwa (Lech oraz Górnik) w eliminacjach Ligi Mistrzów sprawia, że telewizje oferują Rakowowi mniejsze stawki za pokazanie meczu II rundy kwalifikacji Ligi Konferencji z maltańską Vallettą (23 oraz 30 lipca) niż ligowym konkurentom. W Rakowie na razie nie są specjalnie zainteresowani wstępnymi propozycjami finansowymi złożonymi przez polskie stacje i możliwe, że zdecydują się na nieco inne rozwiązanie. Jakie? Jest plan, aby wspólnie z Kanałem Sportowym przygotować cały dzień medialny z Rakowem, a zwieńczeniem tego byłaby transmisja na YouTube okraszona komentarzem Mateusza Borka. W klubie wstępnie są bardzo pozytywnie nastawieni do tego pomysłu, ale do finalizacji umowy jeszcze nie doszło.
W sobotę Częstochowianie rozegrają pierwsze w tym okresie przygotowawczym spotkanie kontrolne. Na głównej płycie obiektu przy Limanowskiego (godz. 13.00) zmierzą się z Piastem. Następnie drużyna uda się na zgrupowanie do Arłamowa, gdzie zagra z Puszczą Niepołomice (4.07). Stamtąd Raków odleci na kolejne zgrupowanie, do Belgii oraz Holandii. Piłkarze stacjonować będą w tej samej bazie, co rok temu. Dzięki mozolnie budowanej marce na arenie europejskiej, Rakowowi udało się zakontraktować m.in. sparingi z mistrzem Holandii – PSV Eindhoven (11.07) oraz wicemistrzem Grecji – Olympiakosem (8.07). Tuż przed ligą, już w Polsce, Częstochowianie zagrają jeszcze z GKS-em Katowice (16.07).
Mariusz Rajek
