Zmieniony mental Górników
Do Lublina wicemistrz i zdobywca Pucharu Polski pojechał z jednym założeniem - wygrania piątego kolejnego meczu na wyjeździe!
W marcu Górnik zremisował w Lublinie 0:0. Jak będzie teraz? Fot. Kacper Pacocha/PressFocus
GÓRNIK ZABRZE
Za wicemistrzem i zdobywcą Pucharu Polski znakomity początek sezonu. Już nawet nie do końca chodzi o siedem wygranych w ośmiu meczach, ale w dużej mierze o grę drużyny trenera Michala Gasparika.
Zmiana w nastawieniu
We wtorek drużyna z Zabrza z silną kadrowo i mającą ambicje w tym sezonie Korona zagrała w Kielcach tak, że rywal nie oddał na bramkę Philippa Schulze nawet strzału! Górnik ma już kilkupunktową przewagę nad resztą stawki. Czy tak niesamowity start i gra to zaskoczenie? O wszystkim mówi trener Gasparik.
- Nie jestem zaskoczony tym, że tak dobrze wystartowaliśmy, że tak dobrze nam idzie. Czuję, że cały klub jest w innej sytuacji niż w poprzednim sezonie. Wszystko jest inne. Co do zespołu, do jego jakości, to jest na podobnym poziomie, a może i wyższym niż wcześniej. Mamy jakościowych graczy, mental klubu jest inny. Czuję to w szatni, odczuwam to też u ludzi, którzy w Górniku pracują. Nie myślimy już co będzie, ale chcemy wygrać każdy mecz. Statystyki pokazują, że co kilka dni stać nas na granie o pełną pulę. Nie jest to Górnik, który był przeciętny, ale Górnik, na którego każdy patrzy przez pryzmat zdobycia Pucharu Polski w poprzednim sezonie czy wicemistrzostwa, który walczy o najwyższe cele. U chłopaków też to widać. Przypominam sobie, jak ciężko było na początku poprzedniego sezonu, kiedy przychodziło nam grać na wyjazdach. W Zabrzu jest zupełnie inaczej, ale wtedy na obcych boiskach było różnie. Teraz jest zmiana nastawienia i jest inny zespół - podkreśla słowacki szkoleniowiec.
Z Zabrza do Lublina
Czy projekt Górnik to już w tej chwili top w ekstraklasie? - Wierzę, że tak, ale też trzeba pamiętać, że to wciąż początek. Pokazujemy, że walczymy o wysoką stawkę, o europejskie puchary i dążymy, żeby należeć do najlepszych w lidze - mówi Michal Gasparik.
Jak będzie z Motorem? W klubie z Lublina latem pojawiła się dwójka zawodników z Zabrza. Kamil Lukoszek wywalczył sobie miejsce w pierwszym składzie, a ostatnio popisał się ładną bramką w meczu z Rakowem (porażka 1:2). Do drużyny trenera Mariusza Misiury doszlusował też 17-letni napastnik Mateusz Posmyk, z zespołu juniorów Górnika, który już zadebiutował w ekstraklasie. W sobotni wieczór obaj pewnie znów dostaną szansę.
Michał Zichlarz
4 MECZE od awansu Lublinian do ekstraklasy Górnicy zagrali z Motorem i w aż trzech z nich nie zdobyli gola. W poprzednim sezonie porażka u siebie 0:1 i bezbramkowy remis na Arenie Lublin w marcu. Wcześniej porażka na wyjeździe 0:1, jeszcze za kadencji trenera Jana Urbana, oraz wygrana 4:0 w Zabrzu. Lublin nie jest łatwym terenem dla Górników.
