Zmiana nastrojów
Bytomianie wygrali po trzech porażkach, a tyszanie przegrali po… trzech zwycięstwach.
W górnośląskiej towarzyskiej grze Polonii z Tychami takich ciekawych starć nie brakowało. Fot. poloniabytom.com.pl
W rozegranym w sobotnie przedpołudnie meczu kontrolnym I-ligowych zespołów z Górnego Śląska, wicelider pokonał drużynę ze strefy spadkowej. Oczywiście, takie stwierdzenie nie oddaje tego, o co w sparingu Polonii Bytom z GKS-em Tychy tak naprawdę chodziło.
Zadowolony z wygranej
Wyżej notowani bytomianie, pracujący od 5 stycznia pod okiem nowego trenera Patryka Czubaka, który po przeprowadzce Łukasza Tomczyka do Rakowa wprowadza swoje porządki i od nowa składa drużynę, wyciągnęli wnioski z trzech tegorocznych porażek. Na dwa tygodnie przed inauguracją rundy wiosennej z testowanym 18-latkiem Marcinem Żyłą w bramce, w której jesienią stał Axel Holewiński odwołany z wypożyczenia przez Pogoń Szczecin, Niebiesko-Czerwoni po pierwsze nie stracili gola, a po drugie „ukłuli” rywala i mogą się cieszyć z wygranej.
Jedyna bramka tego starcia była dziełem Jakuba Apolinarskiego. Pomocnik, który jesienią w 17 meczach ligowych i 4 występach w Pucharze Polski ani razu nie wpisał się na listę strzelców, tym razem okazał się lisem pola karnego i w 52 minucie zaskoczył golkipera gości.
- Zwycięstwo to jedno, ale dla mnie ważny jest przebieg tego meczu – podkreślił w wypowiedzi na stronie klubowej trener bytomian. – Pierwsza połowa wyglądała z obu stron dobrze. Natomiast w drugiej części spotkania to my byliśmy stroną wiodącą. Ostatnie 20 minut byliśmy zmuszeni grać o jednego zawodnika mniej, co z perspektywy meczu mistrzowskiego też jest ważne. Potrafiliśmy nie tylko przetrzymać ten moment, ale i paradoksalnie stworzyliśmy wtedy dwie bardzo dobre sytuacje.
Szkoleniowiec Polonii zwrócił jednocześnie uwagę na problemy zdrowotne Jakuba Szymańskiego i Krzysztofa Wołkowicza. Dobrze ocenił ponadto debiut świeżo pozyskanego z młodzieżowego zespołu Bologna FC Jana Łabędzkiego, a kwestia pozyskania z Lechii Tomaszów Mazowiecki juniora do bramki jest rozwojowa i na pewno wyjaśni się do 30 stycznia, bo tego dnia bytomianie kończą okres sparingów – grając dwa mecze z II-ligowym Rekordem Bielsko-Biała oraz z 1. SK Prostejov z zaplecza czeskiej ekstraklasy.
Dodatkowe granie
Za to goście schodzili z boiska rozczarowani. Tyszanie, wzmocnieni zimą przez 9 zawodników, przyjechali do Bytomia po tureckim zgrupowaniu i liczyli, że będą kontynuować passę sparingowych wygranych, ale zawiedli swojego szkoleniowca Łukasza Piszczka.
- Były na pewno pozytywne rzeczy, ale też wiele, które będziemy chcieli poprawić – stwierdził 66-krotny reprezentant Polski. – Czas zgrupowania w Turcji poświęciliśmy konkretnie na to, żeby zgrywać drużynę w działaniach defensywnych, wypchnięciu linii obrony wysoko, a w drugiej połowie meczu z Polonią mieliśmy przede wszystkim z tym problem. Nie mogliśmy jednak skorzystać z całej kadry, co w jakiś sposób utrudniło nam zarządzanie tym sparingiem. Ale to nie jest żadna wymówka. Musimy sobie z tym też radzić.
Do tego doszło też sakramentalne hasło o realizacji zadań, które tym razem nie były wykonywane w stu procentach, co zakończyło się stratą gola oraz zapewnienie, że praca na treningach idzie w tym kierunku, żeby każdy zawodnik był tak przygotowany, żeby w każdym momencie mógł pomóc drużynie.
Czy to się uda? Ostateczną odpowiedź powinniśmy poznać na sparingach tyszan, w piątek z Zagłębiem Sosnowiec i w sobotę z MSzK Povażska Bystrica, ale sztab szkoleniowy postanowił jeszcze zrobić wyjście awaryjne i zakontraktował dodatkowy sparing z Rekordem dzień po inauguracji wiosny z Wisłą Kraków.
Jerzy Dusik
◼ Polonia Bytom – GKS Tychy 1:0 (0:0)1:0 – Apolinarski, 52 min
Polonia: Żyła – Matić, Krzyżak, Szymusik, Zieliński, Bakala, Łabojko, Michalski, Andrzejczak, Łabędzki, Wojtyra oraz Calavera, Azackyj, Apolinarski, Gajda, Stefański, Harwin, Tsirigotis, Arak. Trener Patryk CZUBAK.
GKS: Mądrzyk – Keiblinger, Luis Silva, Łasicki, Tecław, Lipkowski – Barański, Wuwer, Bieroński, Kądzior – Rumin oraz Jankowski, Szpakowski, Listkowski, Wełniak, Łysiak, Krawczyk oraz Kubik, Lipkowski i Machowski. Trener Łukasz PISZCZEK.
