Zmarnowany wieczór

Muszą bardzo kochać Cracovię i Zagłębie kibice, którzy nie opuścili trybun w trakcie tego bardzo słabego spotkania.

Dominik Piła próbował... rozcinać obronę gości. Fot. Michał Kędzierski / Press Focus

Cracovia oferowała zniżki dla studentów i darmowe bilety dla szkółek piłkarskich, by podbić frekwencję na mecz rozgrywany w poniedziałek i z mało elektryzującym rywalem. Trafiło na taki występ, że nowi na stadionie na długo mogą się zrazić do futbolu.

Protest kibiców

Po rozpoczęciu meczu stadion opuścili kibice z „młyna”, poprzedzając to wznoszeniem m.in. wulgarnych okrzyków. Policja po raz kolejny udaremniła im zaprezentowanie oprawy z pirotechniką z okazji 40-lecia zgody z Sandecją Nowy Sącz. Zaczęli wracać około 30 minuty i... nie stracili wiele, patrząc na wydarzenia na murawie. Zorganizowanego dopingu dla Pasów nie było jednak słychać do końca spotkania. Fanatycy z Kałuży nie mają szczęścia, bo już raz musieli przełożyć akcję. Przed rywalizacją z Rakowem funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia na stadionie i zarekwirowali ponad 500 sztuk środków pirotechnicznych. Cóż, są to rzeczy zakazane na stadionach i dopóki się to nie zmieni, będzie trwała zabawa w kotka i myszkę między służbami a fanami.

Prosto w Buricia

W ekstraklasie po raz pierwszy jako kapitan wyprowadził Cracovię na boisko Mikkel Maigaard. Duńczyk zastąpił w tej roli pauzującego za kartki Gruzina Otara Kakabadze. Z kolei na pozycji numer dziesięć wystąpił do niedawna kontuzjowany Bośniak Ajdin Hasić i po raz pierwszy grał z drugim najbardziej kreatywnym piłkarzem gospodarzy – Mateuszem Klichem. I co? Do przerwy z ich strony... zero błysku. Gospodarze nie są mistrzami ataku pozycyjnego, ale wczoraj tak musieli grać. Bardzo aktywny na prawym wahadle był Dominik Piła, ale do przerwy mecz nie zachwycił, a strzały krakowian nie zrobiły wrażenia na bramkarzu. Poza jednym, gdy Piła napędził akcję, Mauro Perković dośrodkował z lewej, a Filip Stojilković zagłówkował z dwóch metrów - tyle że wprost w Jasmina Buricia.

Chcieli, ale nie umieli

Goście prezentowali się tak, jakby pasował im jak najdłużej utrzymujący się bezbramkowy remis. Po przerwie nic się nie zmieniło. Cracovia chciała, ale nie za bardzo umiała zabrać się za Miedziowych. Lubinianie przyjechali po remis i go mają, ale pokazali bardzo złe oblicze i gdyby można było przyznawać ujemne punkty, to chętnie byśmy ich nimi „obdarowali". Wstyd!

Michał Knura

OCENA MECZU ⭐

◼ Cracovia – Zagłębie Lubin 0:0

CRACOVIA: Madejski 5 – Szutalo 4, Henriksson 5 (85. Zahiroleslam niesklas), Wójcik 5 – Piła 6, Klich 3 (85. Rakoczy niesklas.), Maigaard 4, Perković 5 – Hasić 3 (71. Al-Amari niesklas.), Minczew 3 (64. Aleksić 4) – Stojilković 4. Trener Luka ELSNER. Rezerwowi: Ravas, Praszelik, Olafsson, Knap, Biedrzycki, Jugas, Traore.

ZAGŁĘBIE: Burić 5 – Corluka 5 (30. Orlikowski 4), Nalepa 5, Ławniczak 5, Jakuba 5, Lucić 3 – Reguła 2 (61. Szmyt 2), Kocaba 2, Makowski 2 (90+4. Kolan niesklas.), Dziewiatowski 3 (61. Wdowiak 2) – Rocha 2 (61. Kosidis 2). Trener Leszek OJRZYŃSKI. Rezerwowi: Gikiewicz, Michalski, Woźniak, Radwański, Sypek.

Sędziował Karol Arys (Szczecin) - 4. Asystenci: Marek Arys i Marcin Janawa (obaj Szczecin). Czas gry - 96 min (47+49). Widzów 9112.


MÓWIĄ LICZBY
CRACOVIA  ZAGŁĘBIE
68  posiadanie piłki 32
3  strzały celne 3
11  strzały niecelne  5
2  rzuty rożne  0
3  spalone  0
11  faule  11

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się