Zmarł Adam Sandurski
ZAPASY
Fot. PAP/Piotr Nowak
W sobotę w wieku 73 lat zmarł w Witten w Niemczech Adam Sandurski, jeden z najwybitniejszych polskich zapaśników w stylu wolnym, medalista olimpijski z Moskwy - poinformowała rodzina sportowca. Mierzący 214 cm zawodnik - zwany „Olbrzymem z Rzeszowa" wielokrotnie stawał też na podium innych znaczących imprez.
W dorobku miał osiem tytułów mistrza Polski w latach 1978-84 i 1988. W mistrzostwach świata zdobył trzy krążki; brązowy w Skopje (1981) oraz srebrne w Edmontonie (1982) i rok później w Kijowie. Z mistrzostw Europy przywiózł sześć medali: srebrny z Joenkoepingu (1984) oraz brązowe z Bukaresztu 1979, Prievidzy (1980), Łodzi (1981), Warny (1982) i Aten (1986).
Był sportowcem niezwykle popularnym, wielokrotnie laureatem nagrody „Złoty Pas” redakcji katowickiego „Sportu” dla najlepszego zapaśnika stylu wolnego. Ze swoim najlepszym przyjacielem, Janem Falandysem - też zapaśnikiem w stylu wolnym - tworzyli niezwykle popularny duet, nie tylko w tej dyscyplinie.
„Siłacz niezwykły (krzepę zdobywał dzięki pracy fizycznej na roli, w zakładzie przewijającym silniki elektryczne i w żwirowni, gdzie ładował na samochody gruby piach), przypadkiem odkryty dla sportu (w szkole go nie uprawiał, gdyż był za... mały), kiedy przed dwudziestym rokiem życia gwałtownie urósł i stał się obiektem zainteresowania poszukiwaczy koszykarskich talentów. Ale mimo 2 metrów i 14 centymetrów do basketu się nie nadawał (niewielka skoczność, słaba szybkość, a w związku z tym niecelny rzut). Jego siłę można było wykorzystać w zapasach, choć i tu były problemy (miał mocne ramiona i ręce, ale słabiutkie nogi). Przy drugim podejściu (przerwa w treningach) w zapasach jednak pozostał, ale brak przygotowania sprawnościowego (w młodości) pozbawił go najwyższych sportowych zdobyczy, choć i tak na matach całego świata odniósł wiele sukcesów” – tak Sandurski został przedstawiony na portalu olimpijski.pl.
Po zakończeniu kariery wyjechał do Niemiec, gdzie zamieszkał w Witten.
(PAP)
