Złoty Orzeł znów w rodzinie

Ostatni konkurs 74. Turnieju Czterech Skoczni wygrał Daniel Tschofenig, ale końcowy triumf odniósł Domen Prevc. Kacper Tomasiak nie obronił miejsca w top 10.

Domen Prevc w tegorocznej edycji TCS latał jak orzeł... Fot. PAP/EPA

Czwarty konkurs niemiecko-austriackiej imprezy odbył się w Bischofshofen. Wreszcie powody do radości mieli Austriacy, bo wygrał Daniel Tschofenig, który skoczył 137 m i 140,5 m. Na dodatek w pierwszej dziesiątce mieli pięciu swoich reprezentantów. O trzecią wygraną w tej edycji TCS walczył Słoweniec Domen Prevc, który prowadził po pierwszej serii po skoku na 138 m. W drugiej uzyskał o pół metra więcej, ale ostateczną notę miał niższą o 4,1 punktu od Austriaka, który w finale skoczył imponujące 140,5 m. Trzeci był Japończyk Ryoyu Kobayashi.

Poszedł w ślady brata

Złotego Orła za końcowy triumf zdobył Prevc, który wygrał rywalizację w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen oraz był drugi w Innsbrucku i Bischofshofen. Swoich rywali znokautował, wyprzedzając drugiego Austriaka Jana Hoerla o ponad 40 punktów. Trzecie miejsce zajął 20-letni Stephan Embacher. Prevc został trzecim Słoweńcem, który zdobył Złotego Orła. Dziesięć lat wcześniej dokonał tego jego starszy brat Peter, a 16-letni Domen wtedy debiutował. Jeszcze wcześniej, bo w sezonie 1996/97 zwyciężył Primoż Peterka.

Jak w Bischofshofen wypadli Polacy? Niespodziewanie najwyżej uplasował się Maciej Kot, który był 17., Kamil Stoch na 18. miejscu, Kacper Tomasiak - 19., Dawid Kubacki - 33., a Paweł Wąsek - 39. To był pierwszy konkurs w 74. TCS, w którym to nie Tomasiak był najlepszy z naszych skoczków. W Oberstdorfie był 14. i ósmy zarówno w Garmisch-Partenkirchen, jak i w Innsbrucku. Przed ostatnim konkursem w klasyfikacji generalnej zajmował 10. miejsce, co jak na debiutanta w tej imprezie było bardzo dobrym wynikiem. I, szczerze mówiąc, tylko on sprawił, że przeżywaliśmy spore – i pozytywne – emocje.

Tomasiak zawiedziony

Po poniedziałkowych kwalifikacjach liczyliśmy, że będą kolejne, mając nadzieję na kolejny dobry wynik i nawet awans w klasyfikacji generalnej. Tomasiak był w nich najlepszym z Polaków, zajmując 14. miejsce, po dobrym skoku na 130,5 m. Kot skoczył tyle samo i był 16., Stoch był 18. (130 m), Dawid Kubacki – 32. (122 m), Paweł Wąsek 35. (122,5 m). Kwalifikacje wygrał Prevc skokiem na 140 m. Te wyniki oznaczały, że we wtorek mieliśmy dwa polsko-polskie pojedynki: Kota z Wąskiem oraz Stocha z Kubackim; Tomasiak trafił na Włocha Alexa Insama.

– Wszyscy mnie straszyli tą skocznią, ale nie było tak źle – powiedział po poniedziałkowych kwalifikacjach Kacper Tomasiak. – Moje skoki są stabilne, a we wtorek powinny być super. Celowo nie daję z siebie maksimum w skokach treningowych i kwalifikacjach. Teraz trzeba jeszcze utrzymać tę 10. pozycję, z której jestem bardzo zadowolony – dodał.

Niestety nie udało się, bo we wtorek, zajmując na skoczni im. Paula Ausserleitnera 19. lokatę, spadł na 12. miejsce w klasyfikacji generalnej, wyprzedzony przez Austriaków Manuela Fettnera i Stefana Krafta. 19-letni Polak nie ukrywał, że jest zawiedziony...

Tylko chwile radości

Tradycyjnie pierwsza seria wtorkowego konkursu była rozgrywana systemem KO, w którym zawodnicy rywalizowali w 25 parach. Stoch uzyskał 127 m i 126,8 pkt, wygrywając z Kubackim, który osiągnął 122 m i 114,7 pkt. Kot skoczył 127,5 m i otrzymał notę 125,1 pkt, co wystarczyło do pokonania Wąska – 119,5 m i 108,2 pkt. Tym samym zrewanżował się za porażkę w KO w pierwszym konkursie w Oberstdorfie. Tomasiak zdobył 124,8 pkt po skoku na 129,5 m i był lepszy od Insama, który skoczył 124,5 m, ale zajmował dopiero 23. miejsce. Lepsi od niego byli Stoch 19. i Kot 22. Wyeliminowani zostali Kubacki – 33. i Wąsek – 39., bo nie załapali się do piątki „szczęśliwych przegranych”.

Tomasiak mógł jeszcze obronić miejsce w top 10, ale w drugiej serii musiał obronić niewielką już przewagę nad Fettnerem i Kraftem, którzy po pierwszej serii byli odpowiednio na 7. i 8. miejscu. Skoczek Klimczoka Bystra w finałowej rundzie skoczył daleko, na 131,5 m, dostał niezłe noty i objął prowadzenie z notą 259,6 pkt. Stracił je jednak na rzecz Kota, który poleciał na 133 m i miał 262,2. Kolejnych trzech rywali nie zagroziło Polakom i dopiero Stoch skokiem na 129,5 m oraz notą 259,8 wyprzedził Tomasiaka, ale Kota już nie. Fajnie się patrzyło na te wyniki, bo trójka Polaków była na czele. Dopiero Norweg Halvor Egner Granerud odebrał prowadzenie Kotowi. Potem już nasi reprezentanci byli coraz niżej...

Czekaliśmy jeszcze na to, co pokażą Fettner i Kraft, licząc, że może jednak nie wyprzedzą Tomasiaka w generalce TCS. Nic z tego – obaj oddali bardzo dobre skoki, odpowiednio na 136,5 i 137 m i zepchnęli młodego Polaka na 12. miejsce.

Kolejnym przystankiem w Pucharze Świata będzie Zakopane. Na Wielkiej Krokwi zaprezentuje się pięciu Biało-czerwonych. W sobotę odbędą się kwalifikacje i konkurs duetów, a w niedzielę konkurs indywidualny.


Wyniki 4. konkursu 74. TCS w Bischofshofen: 

1. Daniel Tschofenig (Austria) 303,9 (137,0/140,5) 
2. Domen Prevc (Słowenia) 299,8 (138,0/138,5) 
3. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 299,6 (137,0/138,0) 
4. Jan Hoerl (Austria) 298,9 (135,5/139,0) 
5. Stephan Embacher (Austria) 296,5 (135,0/140,0) 
6. Stefan Kraft (Austria) 288,7 (134,0/137,0) 
7. Manuel Fettner (Austria) 286,1 (134,5/136,5) 
8. Ren Nikaido (Japonia) 281,8 (132,0/141,0) 
9. Anże Lanisek (Słowenia) 281,4 (132,5/140,0)

10. Felix Hoffmann (Niemcy) 279,9 (133,0/137,0)... 17. Maciej Kot 262,2 (127,5/133,0), 18. Kamil Stoch 259,8 (127,0/129,5), 19. Kacper Tomasiak 259,6 (129,5/131,5), 33. Dawid Kubacki 114,7 (122,0), 39. Paweł Wąsek 108,2 (119,5)

◼ Klasyfikacja końcowa 74. TCS

1. Prevc 1195,6 pkt 
2. Hoerl 1153,3 

3. Embacher 1150,6... 12. Tomasiak 1052,1, 19. Stoch 880,3, 25. Kot 733,4, 35. Wąsek 453,6, 43. Kubacki 335,2, 60. Piotr Żyła 118,8

Klasyfikacja PŚ

1. Prevc 1210 
2. R. Kobayashi 822 
3. Nikaido 661 
4. Philipp Raimund (Niemcy) 625 
5. Lanisek 617 
6.Tschofenig 605 
7. Hoffmann 576 
8. Hoerl 545 
9. Embacher 498
10. Kraft 462 

11. Tomasiak 296... 22. Stoch 148, 27. Żyła 96, 34. Kot 50, 36. Wąsek 46, 39. Kubacki 32

Klasyfikacja Pucharu Narodów

1. Austria 2855 pkt 
2. Słowenia 2231 
3. Japonia 2064 
4. Niemcy 1530 
5. Norwegia 938 
6. POLSKA 743

Andrzej Wasik

NIKA NIE ZWALNIA

Liderka Pucharu Świata Nika Prevc odniosła siódme zwycięstwo w sezonie. Słowenka, podobnie jak w poniedziałek, triumfowała w austriackim Villach. Za nią uplasowały się Austriaczka Lisa Eder i Niemka Agnes Reisch.

Prevc, która wygrała kwalifikacje, prowadziła po pierwszej serii. Wylądowała na 92 metrze, podobnie jak druga na półmetku Eder. Prevc wypracowała nad najgroźniejszą konkurentką 1,9 punktu przewagi. Trzecia była Reisch (90,5 m). Taka też kolejność została zachowana po drugiej serii. W finałowej próbie Słowenka potrzebowała 89,5 m, aby zachować prowadzenie. Plan wykonała idealnie i zgromadziła 248,7 pkt. Eder oddała dłuższy skok (91 m), ale ostatecznie przegrała o 0,6 pkt. Trzecia Reisch najniższy stopień podium zachowała dzięki odległości na 90 m i nocie 240,9 pkt.

Pola Bełtowska z wynikiem 78 metrów zakończyła wtorkowy występ w Villach na 50. miejscu w kwalifikacjach (podobnie jak w poniedziałek) i nie awansowała do konkursu. Anna Twardosz odczuwała ból w mięśniu czworogłowym prawej nogi, w okolicach przyczepu z kolanem. Z tego powodu decyzją trenerów została wycofana z rywalizacji. Zawodniczka KS AZS AWF Katowice w pierwszym konkursie w Villach zajęła 22. lokatę, uzyskując 83,5 i 86 m. W poniedziałek na podium obok Prevc stanęły Lisa Eder i Niemka Selina Freitag.

Prevc ma 1066 punktów w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i wyprzedza Japonkę Nozomi Maruyamę (966). Na trzecie miejsce awansowała Kanadyjka Abigail Strate (664). Twardosz z dorobkiem 122 punktów spadła na 22. miejsce. Z kolei Bełtowska w tym sezonie zdobyła 18 punktów i zachowała 40. pozycję. Obu Polek zabraknie w następnych zawodach PŚ w słoweńskim Ljubnie (10-11 stycznia).

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się