Złota jesień
Od zwycięstwa na bardzo trudnym terenie zaczęła listopad krakowska Wisła.
Maciej Kuziemka (z lewej) tym razem nie strzelił gola, za to zarobił kartkę za zbyt wolne schodzenie z boiska. Fot. Gleb Soboliev/PressFocus
Lider wygrał dwunasty mecz z dotychczasowych piętnastu i w zawrotnym tempie zbliżył się do granicy 40 punktów. Dla Chrobrego była to pierwsza domowa porażka od 20 sierpnia.
Jeden błąd
W ostatnich tygodniach - czterema zwycięstwami z rzędu z zaledwie jednym straconym golem - gospodarze wspięli się tuż za podium i wyrobili sobie markę drużyny z bardzo dobrą defensywą. Nie ma dziś w 1. lidze lepszego probierza niż rywalizacja z Wisłą, które średnio zdobywa trzy bramki na spotkanie. Podopieczni Mariusza Jopa stworzyli wystarczająco sytuacji, by trzy razy pokonać Dawida Arndta, ale zadowolili się skromnym zwycięstwem. Autorem złotego trafienia okazał się Angel Rodado, który przez tydzień walczył z czasem, by wylizać się z urazu stawu skokowego. Krakowianie zagrali jedną ze swoich firmowych akcji - po dalekim przerzucie obrońcy i zgraniu ze skrzydła na 16. metr, James Igbekeme strzelił po ziemi w środek bramki. Golkiper Chrobrego nie złapał piłki i padła ona łupem Hiszpana. Arndt kilka razy zatrzymywał uderzenie wiślaków, ale ten jeden błąd okazał się być bardzo kosztowny.
W drugiej połowie, kilkadziesiąt sekund po wejściu na boisko, w oko w oko stanął w nim Frederico Duarte. Portugalczyk idealnie wyszedł między dwóch rywali po zagraniu Igbekeme, ale nie zdecydował się od razu lobować. Przyjął piłkę i dopiero potem z gracją ją podniósł, jednak posłał zbyt blisko słupka i właśnie o niego się otarła, wychodząc poza boisko. Gdyby lepiej rozwiązał sytuację, Wisła miałaby spokojniejszą końcówkę.
Sto punktów
Rodado strzelał dla Białej Gwiazdy wiele piękniejszych bramek i z trudniejszych pozycji. W 25 min zrobił to, co powinien każdy piłkarz: poszedł za piłką licząc, że bramkarz jej nie złapie lub nie odbije do boku. Kapitan gości został nagrodzony za nieustępliwość i pazerność. Stadion w Głogowie jest dla niego szczególny, bo właśnie na nim 26 sierpnia 2022 roku debiutował w Wiśle i niedługo po rozpoczęciu meczu strzelił swojego pierwszego (z 82) gola. Na koncie ma także 18 asyst, więc wczoraj dał zespołowi 100. punkt w wiślackiej klasyfikacji kanadyjskiej. Te liczby naprawdę robią wrażenie, jeżeli weźmie się pod uwagę, że 28-latek wystąpił w 125 spotkaniach. Rodado wciąż jednak nie zrealizował swojego celu numer jeden w Krakowie, czyli awansu z Białą Gwiazdą do ekstraklasy. W tym sezonie trudno jednak sobie wyobrazić, by ktoś ich zatrzymał. Wisła ma złotą jesień i już w kolejnym meczu może przekroczyć granicę 40 punktów.
Chrobry lepszy po przerwie
Gospodarze do przerwy cieszyli się, że przegrywali tylko 0:1. Najbliżej pokonania Patryka Letkiewicza był Szymon Lewkot, a poza tym bramkarz gości przez długie minuty był bezrobotny. W drugiej połowie podopieczni Łukasza Becelli zaprezentowali się nieco lepiej i przy odrobinie lepszym timingu Łukasza Ozimka szybko mogli wyrównać. Brakował im jednak stuprocentowych sytuacji, wiślacy dobrze bronili się przy stałych fragmentach.
Michał Knura
OCENA MECZU ⭐ ⭐ ⭐
◼ Chrobry Głogów - Wisła Kraków 0:1 (0:1)
0:1 - Rodado, 25 min
CHROBRY: Arndt - Tabiś (90+2. Tupaj), Mazur, Gricz, Kozajda - Mandrysz, Lewkot - Ozimek (81. Ibe-Torti), Bartlewicz (46. Nowakowski), Laskowski (81. Grzelak) - Janczukowicz (70. Strózik). Trener Łukasz BECELLA.
WISŁA: Letkiewicz - Giger, Biedrzycki, Grujczić, Lelieveld (72. Krzyżanowski) - Carbo, Igbekeme - Kuziemka (90+1. Bożić), Duda (64. Duarte), Ertlthaler - Rodado. Trener Mariusz JOP.
Sędziował Piotr Szypuła (Bielsko-Biała). Widzów 2407. Żółte kartki: Kozajda, Gricz, Tabiś - Duda, Lelieveld, Biedrzycki, Kuziemka.
