Zielone
Z DRUGIEJ STRONY - Paweł Czado
Igrzyska - igrzyskami, wzniosłe idee - wzniosłymi ideami, ale na końcu zawsze skrzeczy lub chichocze rzeczywistość. Nic za darmo! Nie miałem pojęcia o procedurze składania protestów podczas olimpijskich zawodów w short tracku. Jak wiadomo podczas jeżdżenia w kółko wiele się dzieje. Kiedy jest coś nie tak, członek ekipy biegnie do sędziów, żeby złożyć protest, który musi być rozpatrzony właściwie natychmiast. Żeby przepchnąć procedurę niezbędne jest mieć przy sobie 100 dolarów. Bez zielonych o tej wartości zażalenie w ogóle nie będzie rozpatrywane! Zaskoczyło mnie to. W założeniu miało zapewne sprawić, żeby nad celowością protestu się zastanowić; i żeby sędziowie nie czuli się nimi co bieg zasypywani. Niemniej przez chwilę poczułem konsternację. Wyobrażacie sobie zastosowanie tego rozwiązania w... polskiej ekstraklasie piłkarskiej, przy potrzebie zastosowania VAR-u?! Czy asystenci wręczaliby zielone bocznym? A może przy kamerze? Czy sędziowie musieliby mieć przy sobie pugilares?
To oczywiście olimpijskie "michałki", uczestnicy zmagań nie zajmują się takimi pierdołami. Przejdźmy więc do historii poważnych, a właściwie do pomnikowych bohaterów historii poważnych. Każdy dzień igrzysk buduje nowe piedestały, albo oczyszcza z lodu stare. Codziennie rodzą się nowe gwiazdy, choć wielu sportowców, którzy uzyskali ten status wcześniej, nie zamierza odpuszczać. Jestem pod wrażeniem dwojga bohaterów wtorkowych zmagań. Pokłony tym razem biję:
a) Ariannie Fontanie. 35-letnia Włoszka, rywalizująca w short tracku zdobyła dwunasty medal igrzysk olimpijskich, jednocześnie trzeci złoty (tym razem w sztafecie mieszanej). Grad medali, ale szczęki opadają dopiero, gdy uzmysłowimy sobie od kiedy to trwa: Fontana pierwszy krążek. brązowy, wywalczyła jeszcze jako… 15-latka w Turynie. Jak łatwo policzyć - dwadzieścia lat temu!! Trzeba naprawdę kochać łyżwy.... Na tyle żeby zdobyć także medal na swoich szóstych igrzyskach olimpijskich. Nie wiem ilu jest sportowców, którzy zdobyli medal olimpijski na dwóch igrzyskach, które odbywały się w ojczyźnie! Może Fontana pobiła więc jakiś nieoficjalny rekord świata także tego rodzaju? Może jest to możliwe tylko wtedy, gdy mężem jest trener? Oczywiście musi przy tym być zachowana higiena: po 18.00 ani słowa o treningach! I tak rok po roku...
b) Johannesowi Klaebo. 29-letni Norweg w pięknym stylu unosi ciężar sławy, bycie najlepszym biegaczem narciarskim w tym kraju to odpowiedzialność, poprzednie złote pokolenie patrzą! Klaebo jakby miał na to wyrąbane. We wtorek zdobył siódmy złoty medal olimpijski, a drugi na tych igrzyskach. Ale ten styl! Herkules łatwiej nie zabijał hydry lernejskiej i nie łapał dzika erymantejskiego! Tak sobie myślę. że jeśli tak dalej pójdzie, to norweski heros być może zamachnie się ma rekord amerykańskiego pływaka Michaela Phelpsa, który ma 16 złotych medali? Klaebo to taki superman, że byłby w stanie przebić nawet ten kosmiczny sufit... Skąd to się bierze? Wytłumaczenie jest rozczulająco proste. Otóż Klaebo jest perfekcyjnie wszechstronny – sprinty zasysa równi gwałtownie jak biegi na 50 km,. Dobra pogoda? Super. Jej załamanie pogody – jeszcze lepiej! Pokonanie Klaebo jawi się więc jako większy wyczyn niż zdobycie olimpijskiego złota. Żeby tego dokonać - 100 zielonych nie wystarczy!
