Ze Stali do Górnika

Wszystko jest na dobrej drodze do realizacji transferu 17-letniego Michała Synosia.

Michał Synoś to rewelacja pierwszoligowych boisk.

GÓRNIK ZABRZE

Stal Rzeszów młodzieżą stoi. Tak można napisać o pierwszoligowym zespole ze stolicy Podkarpacia, który jest jednym z najmłodszych na zapleczu ekstraklasy.

Rewelacyjny nastolatek

Nie dalej jak kilkanaście miesięcy temu występował tam jeszcze Dominik Marczuk (2020-23), który przez ostatnie półtora roku po odejściu z Rzeszowa do Jagiellonii zdobył mistrzostwo Polski, zadebiutował w reprezentacji, za 1,5 miliona euro został sprzedany do Real Salt Lake i gra w MLS.

Takich talentów w drużynie prowadzonej przez doświadczonego trenera Marka Zuba nie brakuje, a mogliśmy się o tym przekonać w Zabrzu, podczas listopadowej sparingowej gry w przerwie na kadrę. Stal przyjechała na mecz z Górnikiem osłabiona brakiem pięciu zawodników, którzy akurat udali się na kadrę, czy to młodzieżową, czy juniorską. W tej grupie byli: Patryk Warczyk, Marcin Kaczor, Szymon Łyczko, Szymon Kądziołka, Michał Synoś. Przegrała z Górnikiem po dobrym meczu 1:2, a efekt takiej współpracy może mieć wymierny rezultat w najbliższym czasie. Oto na radarze górniczego klubu znalazł się 17-letni Michał Synoś.

Mimo bardzo młodego wieku, to gracz pierwszego wyboru dla trenera Zuba, który po meczu w Zabrzu dziękował Górnikowi i trenerowi Janowi Urbanowi za zaproszenie i możliwość gry. Synoś zagrał w pierwszej części rozgrywek w 13 ligowych spotkaniach. Wypadł z wyjściowego składu po 8 kolejkach za cztery żółte kartki, ale potem szybko wrócił do występów. Mimo porażki Stali z Pogonią Szczecin w Pucharze Polski, to na tle ekstraklasowego klubu też pokazał się z bardzo dobrej strony. Już wtedy we wrześniu eksperci wróżyli mu szybki transfer do ligowej elity. Dodajmy, że na pierwszoligowych boiskach zadebiutował już wiosną, grając w pięciu spotkaniach. Teraz, jak Marczuk, szybko może znaleźć się i grać w ekstraklasie.

Transferowe plotki

Rozmowy na temat pozyskania przez Górnika Synosia są bardzo zaawansowane. Branżowy portal transfermarkt wycenia nastolatka już na 400 tys. euro. W Zabrzu pieniędzy nie ma, ale jeżeli ktoś odejdzie za gotówkę, to fundusze na pozyskanie młodego i utalentowanego reprezentanta Polski do lat 18 się znajdą. Zresztą w takich chwilach do akcji nieraz wkraczał już Lukas Podolski. Mistrz świata z 2014 ma dar przekonywania młodych i utalentowanych graczy do występów w Górniku (Okunuki, Yokota, Ennali).

Pozyskanie środkowego obrońcy, to - jak mówił po ostatnim meczu ligowym z Lechem dyrektor sportowy Górnika Łukasz Milik - jeden z priorytetów. W końcówce rozgrywek parę środkowych obrońców tworzyli Kryspin Szcześniak, który wrócił do grania w podstawowym składzie i Rafał Janicki, który przez część rundy pauzował za czerwoną kartkę w meczu z Cracovią, a potem z powodu urazu. Sprowadzenie takiego zawodnika jak Synoś nie dość, że wzmocniłoby konkurencję w defensywie, to jeszcze dało pole manewru trenerowi Urbanowi. Szcześniak to przecież uniwersalny gracz, który może występować na boku obrony.

Co jeszcze ciekawego wokół Górnika? Najbliższe dni pokażą czy coś będzie z ewentualną grą w Zabrzu innego mistrza świata z 2014 roku, Christopha Kramera, który od sierpnia, po tym jak skończył z grą w Borussii Moenchengladbach jest bez klubu. W grę wchodzi też osoba innego defensywnego pomocnika, Wiktora Nowaka (interesował się nim również Raków), ale z tego co da się słyszeć, to jest raczej dalej niż bliżej. Górnik szuka gracza na pozycję numer „6”, bo nie wiadomo co będziez Damianem Rasakiem.

Michał Zichlarz