Zdobywcy serc

Reprezentacja Komorów ponownie zagra w finałach Pucharu Narodów.

Na afrykańskich boiskach trwa zażarta walka o 5 ostatnich miejsce w finałach Africa Cup of Nations 2025. Fot. cafonline.com

AFRYKA

O tym małym państewku głośno zrobiło się podczas Africa Cup of Nations 2021/22 na stadionach Kamerunu. Drużyna prowadzona wtedy przez francuskiego trenera Amira Abdou - jest teraz trenerem Mauretanii - była rewelacją turnieju.

Francuskie posiłki

Komory pokonały i wyeliminowały z gry Ghanę, a serca kibiców zdobyły meczem w 1/8 finału z Kamerunem, gdzie w bramce – ze względu na covid i inne choroby golkiperów – musiał zagrać zawodnik z pola, obrońca Chaker Alhadhur. Mimo to „Nieposkromione Lwy” wygrały ledwie 2:1. Nie był to jednorazowy wyskok drużyny z kraju, którego powierzchnia jest mniejsza od śląskiej aglomeracji. Komory to obszar wyspiarski leżący w północnej części Kanału Mozambickiego, zamieszkały przez niewiele ponad 800 tys. ludzi.

W eliminacjach mistrzostw świata toczących się na Czarnym Lądzie, które zostaną wznowione za kilka miesięcy, po czterech seriach gier Komory są sensacyjnie na 1. miejscu z 9 punktami w grupie I. To byłaby dopiero sensacja, gdyby ta drużyna awansowała na mundial 2026! Przypomnijmy, że Afryka na amerykańskie MŚ wysyła aż 9 zespołów (zwycięzcy grup), a najlepszy zespół z drugich miejsc będzie jeszcze potem walczył w interkontynentalnych barażach.

Teraz Komory prowadzi Stefano Cusin, Kanadyjczyk z włoskim paszportem. W decydującym o awansie meczu eliminacji PNA z Gambią, która w ostatnich latach też dobrze radziła sobie na afrykańskich stadionach – ćwierćfinał PNA 2021/22 i grała z najlepszymi w styczniu i lutym w Wybrzeżu Kości Słoniowej - rozegranym na neutralnym terenie w marokańskim Berkane Komory wygrały 2:1 po bramce strzelonej w 90 min przez Myziane Maolida. Ten 25-letni napastnik urodzony w Paryżu, a grający wcześniej w takich klubach, jak Lyon, Nice, występuje obecnie w saudyjskim Al Kholood. Takich zawodników jest w kadrze „Les Coelacantes” znacznie więcej.

Dzięki wygranej Komory na kolejkę przed końcem zmagań w grupie A mają o cztery punkty więcej niż Gambia, w składzie której zagrał były piłkarz Górnika Zabrze Alasana Manneh, i o siedem więcej niż Madagaskar, z którym zagrają w poniedziałek wieczorem również w Maroku. Już wcześniej awans z grupy A zapewniła sobie Tunezja.

Mistrz przegrywa

Wśród najlepszych za niewiele ponad rok zabraknie Ghany, która rozgrywki w grupie F może skończyć na ostatnim miejscu! „Czarne Gwiazdy” swoje marzenia zgubiły w remisowym meczu z Angolą 1:1. Trafienie Jordana Ayew, syna słynnego Abedi Pele, w pierwszej połowie na niewiele się zdało. Po przerwie wyrównał Zini. Z tej grupy awansowała już Angola, a o krok od promocji jest Sudan. Na trzecim miejscu z czterema „oczkami” i jeszcze cieniem szansy na awans jest Niger.

Dołuje też inny gigant, aktualny mistrz kontynentu - Wybrzeże Kości Słoniowej. W przeciągu miesiąca „Słonie” doznały dwóch wyjazdowych porażek w eliminacjach po 0:1. W październiku niespodziewanie uległy Sierra Leone, a teraz Zambii. Drużyna prowadzone przez Emerse Fae już wcześniej, po trzech wygranych, awansowała do finałowej „24” AFCON 2025, teraz do Wybrzeża dołączyła też w grupie G Zambia. W poniedziałek i wtorek ostatnie decydujące gry.

Michał Zichlarz

19 REPREZENTACJI
zapewniło już sobie start w 35. Pucharze Narodów Afryki, który zostanie rozegrany w Maroku w dniach 21 grudnia 2025 – 18 stycznia 2026. To gospodarze, Burkina Faso, Kamerun, Senegal, Algieria, DR Konga, Egipt, Angola, Gwinea Równikowa, WKS, Gabon, Uganda, RPA, Tunezja, Nigeria, Mali, Zambia, Zimbabwe, Komory.