Zderzenie Włocha z polską ligą

Piątego meczu bez zwycięstwa nie zdzierżył ekscentryczny właściciel Wieczystej, który natychmiast po stracie gola, który zdecydował o porażce - wyjechał pośpiesznie ze stadionu w Legnicy.

To był zajmujący mecz! Miedź atakowała, miała dobre sytuacje, ale dopiero trzeci poważny wypad zakończył się powodzeniem. Benedik Mioć wypuścił Daniela Stanclika, Jacek Góralski nie zareagował, więc legnicki napastnik w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi Antoniemu Mikułce. Ten gol pokazał jak przewrotna jest piłka, bo dosłownie akcję wcześniej, zaraz przed kontrą, Stefan Feiertag i Daniel Mikołajewski nie wepchnęli piłki do siatki Jakuba Wrąbla z metra trafiając dwukrotnie w stojącego na linii Mateusza Grudzińskiego. Goście w końcówce raz jeszcze mieli szanse na wyrównanie, ale z główką Feiertaga fantastycznie poradził sobie bramkarz Miedzi.

VAR prawdę powie

W przerwie Gino Lettieri dokonał dwóch zmian, ale apatyczna obrona krakowian szybko dała się zaskoczyć, a Jakub Serafin zdobywając swoją pierwszą bramkę dla Miedziowych podwyższył wynik. Włoch patrzył na to, co się stało, jakby nie rozumiejąc o co w polskiej pierwszej lidze chodzi. Trudno się dziwić jego zdziwieniu, bo choć absolutnie nic tego nie zapowiadało - jego podopieczni w 180 sekund wyrównali straty. W 58 minucie po analizie VAR arbiter Albert Różycki wskazał na jedenasty metr, po ręce Grudzińskiego, a Carlitos przywrócił nadzieje Wieczystej i natychmiast został... zmieniony. Za chwilę, po kolejnej wizycie w strefie wideorejestracji, arbiter uznał wepchnięcie piłki po rzucie rożnym do bramki Jakuba Wrąbla przez Feiertaga bez użycia ręki. Decydujący cios zadał rezerwowy Marcel Mansfeld - wychowanek FSV Mainz głową po kornerze.

Szef nie wytrzymał

Piątego, kolejnego meczu bez zwycięstwa - ostatni raz w Sosnowcu z Ruchem 4:2 jeszcze we wrześniu - było za dużo ekscentrycznemu właścicielowi Wieczystej, Wojciechowi Kwietniowi, który natychmiast po stracie trzeciego gola wyjechał ze stadionu. Zdaje się, że głowa Gino Lettierego od poniedziałku wisi na włosku...

Zbigniew Cieńciała

OCENA MECZU⭐

◼  Miedź Legnica – Wieczysta Kraków 3:2 (1:0)

1:0 – Stanclik, 38 min, 2:0 – Serafin, 2:1 – Carlitos, 58 min (karny), 2:2 – Feiertag, 61 min, 3:2 – Mansfeld, 89 min (głową)

MIEDŹ: Wrąbel – Kwiecień (78. Kościelny), Jovicić, Grudziński – Bochniak (78. Czyborra), Serafin, Letniowski (65. Petrović), Kuczko – Mioć, Stanclik (78. Mansfeld), Antonik (65. Cordoba). Trener Janusz NIEDŹWIEDŹ.

WIECZYSTA: Mikułko – Mikołajweski, Szymonowicz, Pietrzak (46. Pestka) – Fila, Lucas Piazon, Góralski (81. Swędrowski), Villar (46. Łysiak) – Semedo (85. Goku), Feiertag, Carlitos (60. Lopes). Trener Gino LETTIERI.

Sędziował: Albert Różycki (Łódź). Żółte kartki: Kwiecień, Jovicić – Villar, Carlitos. Widzów: 3200.




Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się