Zatroskany o Gruzję
Otar Kakabadze wierzy, że sytuacja w jego ojczyźnie niedługo się uspokoi…
Otar Kakabadze rozgrywa czwarty sezon w Cracovii. Fot. Paweł Andrachiewicz/PressFocus.pl
Bardzo bolesne
W październiku wybory wygrała partia Gruzińskie Marzenie i objęła samodzielne rządy. Partie opozycyjne i międzynarodowe instytucje uznały, że wybory nie były równe i zostały sfałszowane. Obserwatorzy OBWE odnotowali przykłady kupowania głosów. Premier Irakli Kobachidze ogłosił zawieszenie rozmów o członkostwie w Unii Europejskiej do 2028 roku i rezygnację z europejskich grantów.
Pod koniec czerwca Gruzini też tłumnie wyszli na ulice. Celebrowali pokonanie Portugalii i awans do fazy pucharowej mistrzostw Europy w Niemczech. Choć kadra Willy'ego Sagnola jechała na Euro po raz pierwszy w historii, to w roli Kopciuszka napsuła krwi teoretycznie lepszym od siebie. Ważnym ogniwem zespołu jest Otar Kakabadze, obrońca Cracovii.
Tym razem w jego kraju jest niespokojnie, widzimy protesty i demonstracje. Zamieszki są brutalnie tłumione przez policję. Wielu demonstrantów zostało rannych, niektórzy pobici, a kilkaset osób przebywa w areszcie. Nic dziwnego, że 29-letni zawodnik, mimo dobrych wyników Cracovii w tym sezonie, nie ma ostatnio wesołej miny. – Planuję spędzić swój wolny czas w Gruzji, w domu. Wszyscy zdają sobie sprawę z sytuacji, ale mam nadzieję, że się uspokoi – z korzyścią dla mojego kraju. Codziennie sprawdzam wiadomości i jest to dla mnie bardzo trudne, bolesne – przyznaje.
Zakończyć rok 3 punktami
W niedzielę „Pasy” zakończą tegoroczne granie wyjazdowym meczem w Gliwicach i planują pokonać Piasta w pierwszym spotkaniu rundy rewanżowej. Zamierzają zagrać lepiej niż u siebie, kiedy zaprezentowały się słabo i wyrównały dopiero w końcówce. Mają też serię trzech meczów bez zwycięstwa (dwie przegrane i remis), która jest dla nich dodatkową motywacją. Najbliższy rywal zespołu prowadzonego przez Dawida Kroczka ma problemy organizacyjne i sportowe, jednak ostatnio zawodnicy Aleksandara Vukovicia przełamali się w Pucharze Polski i w 1/8 wyeliminowali po rzutach karnych Śląsk Wrocław. – Piast to drużyna bardzo zgrana za sobą, ich siłą jest to, że długo ze sobą pracują. Przeszli lepsze i gorsze momenty i to dla nich plus, są stabilni i opanowani. Mecz pucharowy może na nich zadziałać pozytywnie, ale boisko we Wrocławiu było wymagające. Do tego grali dogrywkę, więc mogą czuć trudy. Mają piłkarzy – zwłaszcza w defensywie – którzy są w stanie zrobić przewagę – ocenia szkoleniowiec Cracovii.
Po meczu w Gliwicach drużyna dostanie dwa tygodnie wolnego, a później wróci do zajęć indywidualnych, które każdemu piłkarzowi zleci trener przygotowania fizycznego. 5 stycznia wszyscy muszą być w Krakowie, by następnego dnia rozpocząć przygotowania do rundy wiosennej. Część zawodników 1 stycznia weźmie udział w tradycyjnym treningu noworocznym.
Michał Knura
16 MECZÓW
brakuje reprezentantowi Gruzji, by znaleźć się w gronie piłkarzy ze 100 występami w ekstraklasie.
