Zapukał do czołówki

W Lake Placid Paweł Wąsek znów pokazał spore możliwości. Jego koledzy mieli gorsze i lepsze momenty.

Paweł Wąsek skacze dobrze stylowo, ale brakuje mu metrów, że znaleźć się na podium. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Piątkowe treningi dawały nadzieję, że być może Aleksander Zniszczoł, podobnie jak w końcówce poprzedniego sezonu, kiedy był jedynym Polakiem, który stanął na podium, odzyskał wysoką formę. Zajął w nich bowiem trzecie i ósme miejsce. Był też najlepszy z naszych skoczków w kwalifikacjach, w których zajął jednak dopiero 21. lokatę z odległością 122 m. Jego koledzy skakali alboprzeciętnie, albo... słabo. Dawid Kubacki był 29. (113 m), Paweł Wąsek – 41. (110,5 m), Piotr Żyła – 47. (105 m), a Jakub Wolny – 49. (106 m). Wygrał Słoweniec Domen Prevc po skoku na 127,5 m. Sensacją było odpadnięcie Japończyka Ryou Kobayashiego, który zajął dopiero 52. miejsce.

Od rana do wieczora

W sobotę zawodniczki i zawodnicy rywalizowali w Lake Placid od rana do wieczora. Według miejscowego czasu konkurs indywidualny mężczyzn rozpoczął się o godzinie 9.00, o 13.30 skakały panie, a o 16.00 odbył się konkurs drużyn mieszanych, w którym wystąpili Pola Bełtowska, Anna Twardosz, Wąsek i Zniszczoł. Według Thomasa Thurnbichlera nie był to jednak wielki kłopot. - Konkurs rozgrywany rano ułatwia nam sprawę, bo cały czas jesteśmy w rytmie europejskim. Wieczorne zawody będą trudniejsze pod tym względem - powiedział trener naszych skoczków.

Wczesna ranna godzina nie przeszkodziła Pawłowi Wąskowi w zaliczeniu kolejnego przyzwoitego występu. Zajął bowiem 11. miejsce, będąc najlepszym z Polaków. W pierwszej serii skoczył 120 m i zajmował 16. miejsce. W finałowej miał 124,5 m, co dało mu awans o pięć pozycji. Pierwsza seria była też udana dla Olka Zniszczoła, który zajmował 12. lokatę po skoku na 123 m i była nadzieja, że w drugiej może się poprawi. Nic z tego - skoczył koszmarnie, zaledwie 108,5 m i obsunął się na 25. miejsce. - Zaspałem przy odbiciu. Zawiódł mnie timing. Nie jest to związane ze zmianą strefy czasowej. Za bardzo się rozluźniłem i zgubiłem rytm skoczni - ocenił Aleksander Zniszczoł.

W finałowej „30” był jeszcze Dawid Kubacki, który zajął 20. miejsce (118 i 119 m). Po pierwszej serii odpadli Piotr Żyła – 40. (112,5 m), a Jakub Wolny – 44. (109 m).

Liderem po pierwszej był Norweg Johann Andre Forfang. Uzyskał 130,5 m i wyprzedzał Jana Hoerla (125,5 m) oraz rodaka Kristoffera Eriksena Sundala (123,5 m). Czwarte miejsce zajmował Daniel Tschofenig (122,5 m) ex aequo z Lovro Kosem (126 m). W finale Forfang obronił pozycję lidera skokiem na 121 m i triumfował po raz szósty w karierze, a pierwszy raz w tym sezonie w zawodach. Drugi był Hoerl (122,5 m), a trzeci Daniel Tschofenig (125 m).

Znów przedostatni...

W Willingen polski mikst nie wszedł do finałowej ósemki, zajmując przedostatnie 9. miejsce. Wyprzedził tylko fiński zespół, który był osłabiony dyskwalifikacją jednego zawodnika. W Lake Placid wiadomo było, że Polacy będą w czołowej ósemce, bo tylko... osiem drużyn startowało. I na tym skończyły się pozytywy, gdyż polski mikst zaprezentował się kiepsko, znów zajmując przedostatnie, 7. miejsce przed Japończykami. A trenerzy Marcin Bachleda (kobiety) i Thurnbichler liczyli na piąte miejsce.

Początek był koszmarny, bo zaczęło się od krótkiego skoku Bełtowskiej na 85 m i ostatniej pozycji. Zniszczoł jej nie poprawił, skacząc zaledwie 110 m. Awans na siódmą lokatę dała Twardosz skokiem 98,5 m. Została ona utrzymana niezbyt dobrym skokiem Wąska na 118 m. Dystans do poprzedzających ekip był zbyt duży, żeby myśleć o awansie w drugiej serii. Ba, Bełtowska znów skoczyła krótko (88 m) i Polska znów była ostatnia, podobnie po skoku Zniszczoła (117,5 m). Dopiero Twardosz dobrym skokiem na 103 m dała awans na 7. miejsce, które utrzymał Wąsek (123 m). Wygrali Niemcy, przed Norwegami i Austriakami.

Komplet w finałowej serii

W niedzielę zaczęło się od kwalifikacji i konkursu pań (piszemy o nim w innym miejscu), a potem były kwalifikacje i konkurs panów. Eliminacje skoczków zakończyły się niespodziewanym zwycięstwem Słoweńca Domena Prevca, który skoczył aż 131 m. Po jego skoku obniżono rozbieg. Czołową trójkę uzupełnili Austriak Maximilian Ortner i Johan Andre Forfang. Polacy w komplecie awansowali, a najlepszy był Wąsek na 11. miejscu (123,5 m). Aleksander Zniszczoł był 15. (122,5 m), Kubacki 21. (120 m), Żyła 25. (115,5 m), Wolny 40. (112 m).

W konkursie było jeszcze lepiej, bo po raz pierwszy od zawodów w Wiśle - ale tam wystąpiło 9 naszych skoczków - pięciu Polaków, czyli wszyscy zameldowali się w drugiej serii konkursowej. Po pierwszej Wąsek po skoku na 124,5 m był siódmy. Pozostali też wypadli całkiem nieźle - Zniszczoł był 13. (125,5 m), Wolny - 14. (124 m), Żyła - 16. (123 m). Kłopoty miał Kubacki który skoczył tylko 119,5 m i awansował z ostatniej 30. pozycji. Na półmetku prowadził Austriak Jan Hoerl po lądowaniu na 128. metrze, przed Ryou Kobayashim i Tschofenigiem.

Pierwsza seria w Lake Placid została rozegrana bez problemów, pogoda nie sprawiała kłopotów. W finale warunki się jednak zmieniły, zaczął wiać zmienny wiatr, kilka razy trzeba było przerwać konkurs właśnie z tego powodu. Na takie warunki trafił m.in. Wąsek, który dwa razy po upływie 60 sekund był zdejmowany z belki startowej. Zapytany po zawodach przez reportera Eurosportu, czy taka sytuacja nie wpływa na niego deprymująco, lider polskiej kadry przyznał, że nie, gdyż... „Jesteśmy do tego przyzwyczajeni”.

W finale Tschofenig oddał najdłuższy skok w konkursie - 132,5 m i awansował na pierwszą pozycję. To był ósmy wygrany konkurs i 22-letni Austriak umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji PŚ.

Wąsek skoczył 127 m i ostatecznie zajął dziewiąte miejsce. Jego koledzy nieco się obsunęli, ale utrzymali lokaty w drugiej dziesiątce, tylko Kubacki był w trzeciej, notując awans na 29. miejsce. To najlepszy wynik Polaków w tym sezonie, dzięki czemu zwiększyli przewagę nad Szwajcarami i Japończykami w Pucharze Narodów.

WYNIKI W LAKE PLACID

SOBOTA

Konkurs indywidualny:

1. Johann Andre Forfang (Norwegia) 259,5 (130,5/121,0)
2. Jan Hoerl (Austria) 256,6 (125,5/122,5)
3. Daniel Tschofenig (Austria) 255,0 (122,5/125,0)
4. Marius Lindvik (Norwegia) 254,3 (120,0/130,0)
5. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 252,4 (124,0/125,0)
6. Maximilian Ortner (Austria) 252,0 (124,5/119,5)
7. Anze Lanisek (Słowenia) 249,9 (116,5/129,0)
8. Ren Nikaido (Japonia) 246,9 (125,5/123,0)
9. Stefan Kraft (Austria) 243,2 (118,5/122,0)
10. Lovro Kos (Słowenia) 241,8 (126,0/117,0)
11. Paweł WĄSEK 241,3 (120,5/124,5)

...

20. Dawid KUBACKI 223,7 (118,0/119,0), 
25. Aleksander ZNISZCZOŁ 216,4 (123,0/108,5), 
40. Piotr ŻYŁA 101,3 (112,5), 
44. Jakub WOLNY 98,4 (109,0).


Konkurs mikstów:

1. Niemcy 963,6 pkt (Agnes Reisch 119,0/115,5, Philipp Raimund 121,0/120,5, Selina Freitag 124,0/126,5, Andreas Wellinger 119,0/124,5)
2. Norwegia 950,8 (Thea Minyan Bjoerseth 117,0/119,5, Kristoffer Eriksen Sundal 119,0/124,5, Eirin Maria Kvandal 121,5/120,0, Johann Andre Forfang 122,0/121,5)
3. Austria 941,8 (Lisa Eder 115,0/115,0, Jan Hoerl 123,0/126,5, Jacqueline Seifrierdserger 116,0/113,5, Daniel Tschofenig 123,5/121,5)
4. Słowenia 877,9
5. USA 793,2
6. Finlandia 750,5,
7. POLSKA 702,7 (Pola Bełtowska 85,0/88,0, Aleksander Zniszczoł 110,0/117,5, Anna Twardosz 98,5/103,0, Paweł Wąsek 118,0/123,0)

8. Japonia 668,6 pkt.


NIEDZIELA

Konkurs indywidualny:

1. Daniel Tschofenig (Austria) 275,1 (127,0 m/132,5 m)
2. Jan Hoerl (Austria) 269,1 (128,0/131,0)
3. Anze Lanisek (Słowenia) 262,3 (122,5/126,5)
4. Johann Andre Forfang (Norwegia) 259,3 (127,0/130,0)
5. Ryoyu Kobayashi (Japonia) 258,6 (124,5/124,5)
6. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 257,6 (127,0/128,5)
7. Halvor Egner Granerud (Norwegia) 253,2 (129,5/127,0)
8. Domen Prevc (Słowenia) 252,9 (122,0/129,5)
9. Paweł WĄSEK 250,8 (124,5/125,0)
10. Ren Nikaido (Japonia) 248,7 (126,0/122,0)

...

13. Jakub WOLNY 245,1 (124,0/124,5)
17. Aleksander ZNISZCZOŁ 242,4 (125,5/124,0)
18. Piotr ŻYŁA 241,9 (123,0/125,0)

29. Dawid KUBACKI 218,5 (119,5/118,5).

Klasyfikacja PŚ (po 21 z 29 zawodów):

1. Daniel Tschofenig (Austria) 1506 pkt
2. Jan Hoerl (Austria) 1303
3. Stefan Kraft (Austria) 942
4. Johann Andre Forfang (Norwegia) 877
5. Pius Paschke (Niemcy) 875
6. Gregor Deschwanden (Szwajcaria) 830
7. Anze Lanisek (Słowenia) 621
8. Kristoffer Eriksen Sundal (Norwegia) 620
9. Maximilian Ortner (Austria) 614
10. Andreas Wellinger (Niemcy) 597

...

13. Paweł WĄSEK 433
23. Aleksander ZNISZCZOŁ 185
32. Jakub WOLNY 105
33. Dawid KUBACKI 102
38. Piotr ŻYŁA 66
39. Kamil STOCH 64.

Klasyfikacja Pucharu Narodów:

1. Austria 6346 pkt, 
2. Norwegia 3440, 
3. Niemcy 3217, 
4. Słowenia 2183, 
5. POLSKA 1325.

Czwórka do Sapporo

Kolejne konkursy Pucharu Świata odbędą się 15 i 16 lutego na Okurayamie (HS137) w Sapporo. To będą ostatnie zawody przed mistrzostwami świata w Trondheim. Z ekipy startującej w Lake Placid do Japonii poleci tylko Paweł Wąsek walczący o jak najwyższą lokatę klasyfikacji generalnej PŚ. Obok niego wystąpią tam dobrze spisujący się w Pucharze Kontynentalnym Maciej Kot i Kacper Juroszek oraz wracający po treningowej przerwie Kamil Stoch.


NASZ  RANKING (WYNIKI NA PODSTAWIE SUMY DŁUGOŚCI SKOKÓW)

SOBOTA
1. (1.)* Forfang, 2. (4.) Lindvik, 3. (5.) Deschwanden, 4. (8.) Nikaido, 5. (2.) Hoerl, 6. (3.) Tschofenig, 7. (12.) Mueller, 8. (7.) Laniszek, 9. (11.) Wąsek, 10. (14.) Prevc ... 17. (20.) Kubacki, 23. (25.) Zniszczoł.

NIEDZIELA
1. (1.) Tschofenig, 2. (2.) Hoerl, 3. (4.) Forfang, 4. (7.) Granerud, 5. (6.) Sundal, 6. (14.) Bickner, 7. (8.) Prevc, 8. (17.) Zniszczoł, 9. (9.) Wąsek, 10. (3.) Laniszek ... 14. (13.) Wolny, 16. (18.) Żyła, 28. (29.) Kubacki.

Klasyfikacja dziennika SPORT po 21 konkursach

1. (1.) Tschofenig 1317 punktów, 2. (2.) Hoerl 1152, 3. (6.) Deschwanden 878, 4. (4.) Forfang 870, 5. (3.) Kraft 845, 6. (5.) Paschke 780, 7. (8.) Sundal 594, 8. (11.) Hayboeck 592, 9. (7.) Laniszek 581, 10. (10.) Wellinger 539 ... 12. (13.) Wąsek 471, 22. (23.) Zniszczoł 240, 32. (32.) Wolny 109, 35. (33.) Kubacki 96, 37. (38.) Żyła 83, 40. (39.) Stoch 68.

__________________________
* miejsce w zawodach / turnieju / klasyfikacji Pucharu Świata

(gak)