Zaprzepaszczona szansa
Kędzierzynianie po trzech wygranych z rzędu znaleźli pogromcę.
Lorenzo Pope w starciu z ZAKSĄ pokazał, że i w przyjęciu potrafi zaskoczyć pozytywnie. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
PLUSLIGA
ZAKSA w starciu z Barkomem Każany Lwów liczyła na podtrzymanie zwycięskiej passy. W razie wygranej mogła nawet wskoczyć do czołowej ósemki, bo w Bełchatowie doszło do sensacji i PGE GiEK Skra przegrała z InPost ChKS Chełm. Lwowianie też mieli o co grać. Każdy zdobyty punkt przybliża ich bowiem do utrzymania.
Andrea Giani, trener kędzierzynian, mimo ostatnich sukcesów nieoczekiwanie zdecydował się na zmiany w składzie. Posadził na ławce dotychczasowego podstawowego rozgrywającego Quinna Isaacsona, zastępując go Marcinem Krawickim. W wyjściowym składzie nie było też Igora Grobelnego. W tym wypadku zaskoczenia jednak nie było, bo przyjmujący od dłuższego czasu ma problemy zdrowotne. Jego zmiennik Jakub Szymański stanął na wysokości zadania. Był najlepszy w swoim zespole. Nie zawodził w ataku, nie dał się również złamać w przyjęciu.
Przez dwa sety gra przebiegała pod dyktando gości i to mimo fatalnej postawy ich asa atutowego - Kamila Rychlickiego. Mistrz świata ewidentnie nie miał dnia. Mecz zakończył z zaledwie 34-procentową skutecznością w ataku. Konsekwencja i dokładność gości były jednak zabójcze. Tych elementów brakowało natomiast gospodarzom. Popełniali mnóstwo błędów. Mylili się i w ataku, i w polu serwisowym. Błędy wybijały ich z uderzenia, a przecież w ofensywie ich potencjał jest ogromny. I go czasami pokazywali. Mousse Gueye oraz Lorenzo Pope skakali wysoko i zbijali bardzo mocno, ale robili to jednakzbyt rzadko. Gdy w końcu się rozgrzali i utrzymywali regularność, byli nie do zatrzymania. W trzeciej odsłonie wręcz zmietli rywali z parkietu. Z kolei w czwartej wygrali wymianę ciosów, doprowadzając do tie-breaka.
W piątym secie cały czas prowadzili gospodarze. Mieli już trzy punkty przewagi (9:6), ale chwila rozprężenia i był remis (9:9). Znów jednak odskoczyli. Tym razem nie wypuścili szansy z rąk. Mecz zakończył Ilia Kowalow, obijającą blok ZAKSY.
(mic)
◼ Barkom Każany Lwów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (21:25, 23;25, 25:14, 25:23, 15:11)
LWÓW: Kampa (1), Pope (22), Gueye (10), Tupczij (21), Kowalow (18), Szczurow (7), Pampuszko (libero) oraz Kuc (1), Rogożyn. Trener Ugis KRASTINS.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Krawiecki, Szymański (13), Urbanowicz (11), Rychlicki (14), Szymura (14), Jakubiszak (9), Czunkiewicz (libero) oraz Zych, Rećko (1), Isaacson. Trener Andrea GIANI.
Sędziowali: Piotr Skowroński (Gdańsk) i Agnieszka Michlic (Bydgoszcz). Widzów 1248.
Przebieg meczuI: 5:10, 8:15, 16:20, 21:25.
II: 8:10, 11:15, 18:20, 23:25.
III: 10:3, 15:7, 20:12, 25:14.
IV: 9:10, 12:15, 19:25, 25:23.
V: 5:3, 10:9, 15:11.
Bohater – Lorenzo POPE.
◼ PGE GiEK Skra Bełchatów – InPost ChKS Chełm 1:3 (25:12, 22:25, 24:26, 23:25)
BEŁCHATÓW: Łomacz (1), Pothron (18), Szalacha (15), Souza (14), El Graoui (4), Lemański (10), Kędzierski (libero) oraz Żakieta (6), Wiśniewski, Kubicki, Szymendera (3). Trener Krzysztof STELMACH.
CHEŁM: Blankenau (3), Rusin (8), Swodczyk (6), Kapica (13), Esfandiar (22), Marcyniak (4), Gruszczyński (libero) oraz Sonae (libero), Goss (4), Piotrowski, Jacznik. Trener Krzysztof ANDRZEJEWSKI.
Sędziowali: Mateusz Broński (Murowana Goślina) i Paweł Morawski (Poznań). Widzów 1200.
Przebieg meczuI: 10:5, 15:7, 20:8, 25:12.
II: 10:8, 14:15, 20:18, 22:25.
III: 5:10, 10:15, 16:20, 24:26.
IV: 7:10, 10:15, 15:20, 23:25.
Bohater – Amirhossein ESFANDIAR.
|
1. Lublin |
17 |
35 |
12/5 |
42:24 |
|
2. Warszawa |
17 |
35 |
12/5 |
38:22 |
|
3. Zawiercie |
16 |
33 |
11/5 |
38:20 |
|
4. Rzeszów |
17 |
32 |
11/6 |
38:24 |
|
5. Olsztyn |
16 |
31 |
11/5 |
40:28 |
|
6. Gdańsk |
17 |
29 |
11/6 |
40:31 |
|
7. Jastrzębie |
17 |
28 |
10/7 |
35:30 |
|
8. Bełchatów |
17 |
27 |
9/8 |
32:32 |
|
9. Kędzierzyn |
18 |
26 |
8/10 |
40:41 |
|
10. Suwałki |
17 |
21 |
6/11 |
28:38 |
|
11. Chełm |
18 |
19 |
6/12 |
23:43 |
|
12. Lwów |
18 |
15 |
5/13 |
28:47 |
|
13. Gorzów |
17 |
15 |
4/13 |
24:43 |
|
14. Częstochowa |
16 |
11 |
3/13 |
20:43 |
1-8 play off, 14 spadek do I ligi
Następne mecze: 31.01.: Jastrzębie – Zawiercie; 1.02.: Rzeszów – Lublin, Gdańsk – Warszawa, Olsztyn – Częstochowa; 2.02.: Suwałki – Gorzów Wlkp.
