Zanim przywitano Piszczka
Po dziewięciu dniach domysłów i plotek GKS Tychy ogłosił nazwisko nowego trenera.
Łukasz Piszczek przejmuje rządy. Nowy trener, nowe nadzieje. Fot. Łukasz Sobala/Pressfocus
Na początek cytat: „Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby tu pani jak gołębica”. Skąd pochodzi ta życiowa mądrość? Ponad 40 lat temu w polskiej telewizji emitowano czechosłowacki serial „Szpital na peryferiach”. W jednym z odcinków jeden z lekarzy tak podsumował samodzielne decyzje nieznającej się na swojej pracy pielęgniarki. Przypominam go, bo Michaela Chojnickiego, urodzonego w 1997 roku, w czasach, w których cała Polska śledziła losy „Nemocnice na kraji mesta” nie było jeszcze na świecie.
Asystent trenera Artura Skowronka po zwolnieniu w GKS-ie Tychy szkoleniowca, który w 10 meczach z rzędu zanotował 9 porażek i 1 remis, zastąpił swojego przełożonego na jeden tydzień i poprowadził drużynę do... kolejnej porażki. Trudno mieć do niego pretensje o to, że Trójkolorowi zagrali z Pogonią Grodzisk Mazowiecki tak jak w poprzednich meczach, ale nie o to teraz chodzi.
Pomeczowa wypowiedź
Moją uwagę zwróciła pomeczowa wypowiedź wychowanka KS Raszyn, a później zawodnika: Widnes FC, Liverpool FC Foundation College, City of Liverpool FC, St Helens Town AFC, Świtu Nowy Dwór Mazowiecki i Ożarowianki Ożarów Mazowiecki. Wymieniam te wszystkie kluby, żeby uświadomić czytelnikom, że mający za sobą 2 występy w polskiej III lidze „piłkarz” (koniecznie w cudzysłowie) nie miał nic wspólnego z Tychami i tym regionem. Także jako szkoleniowiec, bo już jako 24-latek w 2021 roku przeszedł na trenerską ławkę. Był daleko od Śląska – pracując jako asystent w Legionovii, Wiśle Puławy i Hutnika Kraków – nim w 28 sierpnia ubiegłego roku Artur Skowronek ściągnął go do swojego sztabu.
Skleroza czy cynizm?
- Ja bardzo dobrze się czuję w Tychach – stwierdził Michael Chojnicki 9 listopada na konferencji prasowej po meczu z Pogonią Grodzisk Mazowiecki. – Kocham ten klub. Czuję się tutaj naprawdę komfortowo.
Minęły niespełna 3 dni i w oficjalnym komunikacie klubowym czytamy słowa pełniącego funkcję prezesa klubu Maxa Kothnego: „W trakcie rozmów Michael Chojnicki poprosił o rozwiązanie kontraktu. Do GKS-u Tychy przychodził wraz z Arturem Skowronkiem i wyraził chęć kontynuowania z nim współpracy w przyszłości. Klub przystał na tę prośbę.
Skleroza czy cynizm? Ktoś kto mówi, że kocha klub, a następnie prosi o rozwiązanie kontraktu, bo chce być lojalny wobec trenera, który go ściągnął do pracy - po prostu oszukuje kibiców i nie szanuje własnych słów.
Nowy etap
Na szczęście zupełnie inaczej swoje obowiązki oraz kibiców traktuje Łukasz Piszczek, który wczoraj oficjalnie – po 9 dniach domysłów i plotek – został ogłoszony nowym trenerem GKS-u Tychy.
- Cieszę się z rozpoczęcia nowego etapu na mojej trenerskiej drodze – w swoich pierwszych słowach po podpisaniu kontraktu zaznaczył 66-krotny reprezentant Polski. – Przez ostatnie lata przygotowywałem się do pracy trenerskiej i dziś mogę rozpocząć ją w miejscu, które ma duży potencjał i ambicje. GKS Tychy to klub z zapleczem, historią i pasją kibiców. Chcę wspólnie z zespołem zbudować solidne fundamenty pod długofalowy rozwój. Wierzę w codzienną pracę, konsekwencję i odpowiedzialność.
Ma prawo mierzyć bardzo wysoko
Na razie 40-letni szkoleniowiec z licencją UEFA A jest słuchaczem kursu UEFA Pro, ale piłkarskie doświadczenie oraz przetarcie trenerskie w III-ligowym KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój oraz w roli asystenta Borussii Dortmund dają mu prawo – jak rzadko komu – już na starcie pracy na szczeblu centralnym w naszym kraju mierzyć bardzo wysoko.
Jerzy Dusik
