Zagrali dla kapitana
Gol po niecałej minucie ustawił spotkanie, a Atletico Madryt zapewniło sobie trzy punkty.
Pablo Barrios (przy piłce) godnie zastąpił Koke w środku pola. Fot. PAP / EPA
Spotkanie w Madrycie rozgrywane było w przykrych okolicznościach. Piłkarze Atletico wyszli na murawę w czarnych opaskach, a rozpoczęcie rywalizacji poprzedziła minuta ciszy. Poświęcona była ona pamięci Any Marii Merodio Borji, matki kapitana Los Rojiblancos, Koke oraz Borjy Resurrecciona, drugiego trenera zespołu młodzieżowego. 34-letni pomocnik nie wystąpił w spotkaniu z Manchesterem United.
Sam mecz nie mógł się rozpocząć lepiej dla gospodarzy. Po niecałej minucie do siatki trafił Pablo Barrios, który zachował zimną krew pod bramką rywali. W samej końcówce pierwszej połowy do siatki trafił jeszcze Johnny Cardoso, ale po weryfikacji VAR bramka została anulowana. Czerwone Diabły próbowały, miały znakomite sytuacje, ale świetny w bramce był Jan Oblak.
Gdy zawodnicy Michaela Carricka próbowali jeszcze odmienić wynik, czerwoną kartkę obejrzał Leny Yoro. 20-letni Francuz sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Jonathana Davida. Los Rojiblancos szybko wykorzystali ten prezent i grając w przewadze, po kilku minutach Ademola Lookman ustalił wynik spotkania. Tym samym drużyna Diego Simeone kontynuuje świetną passę. Po czterech zwycięstwach z rzędu w lidze dołożyła trzy punkty w Lidze Mistrzów. One są o tyle cenne, że Atleti w pierwszej kolejce przegrało 1:2 z Liverpoolem.
Lepszy były Lechita
W „polskim” starciu Tymoteusz Puchacz okazał się lepszy od Wiktora Nowaka i Oskara Kubiaka. Sabah Baku dość pewnie poradził sobie ze Slavią Praga (2:0), a były gracz m.in. Lecha i GieKSy miał w tym spory udział, będąc niemal bezbłędnym w obronie. Tymek zagrał od pierwszej do ostatniej minuty, natomiast Polacy w Slavii na placu gry pojawili się w drugiej połowie. Nowak w 62. minucie zastąpił Michala Sadilka, a Kubiak 13 minut później Ange N’Guessana. Czesi po ostatnim gwizdku mogli czuć się mocno rozczarowani, ponieważ oddali więcej strzałów, ale żaden nie znalazł drogi do bramki rywali. Serwisy informacyjne obiegł gol na 2:0 Azerów z 88. minuty autorstwa Joy Lance’a Mickelsa, który został poprzedzony szeregiem kuriozalnych błędów zawodników Slavii. Prażanie po dwóch seriach mają zero punktów i wszystko wskazuje na to, że podobnie jak w poprzednim sezonie zmagania zakończą na fazie ligowej.
Miłosz Cebo, Mariusz Rajek
2. KOLEJKA LIGI MISTRZÓW
◾ Lens – Sporting 0:2 (0:1)0:1 – Suarez (22), 0:2 – Doumbia (74)
◾ Sabah – Slavia 2:0 (0:0)1:0 – Parris (49), 2:0 – Mickels (88)
◾ Arsenal – Lille 3:0 (0:0)1:0 – Timber (64), 2:0 – Eze (67), 3:0 – Saka (71)
◾ Atletico – Manchester United 2:0 (1:0)1:0 – Barrios (1), 2:0 – Lookman (79)
◾ Galatasaray – Barcelona 1:4 (1:1)1:0 – Batrakow (28), 1:1 – Cancelo (43), 1:2 – Lopez (50), 1:3 – Gordon (53), 1:4 – Adeyemi (65)
◾ Inter – Brugge 3:4 (1:1)0:1 – Tresoldi (30. karny), 1:1 – Martinez (44), 1:2 – Tresoldi (63), 1:3 – Tresoldi (74), 2:3 – Martinez (81), 2:4 – Vermant (87), 3:4 – Bonny (90+3)
◾ Lipsk – PSV 1:0 (0:0)1:0 – Gruda (75)
◾ Viking – Bayern 3:3 (2:0)1:0 – Stensness (2), 2:0 – Christiansen (38), 2:1 – Kane (54. karny), 2:2 – Kane (60), 2:3 – Diaz (71), 3:3 – Haugen (90)
◾ Villarreal – Napoli 3:1 (2:1)0:1 – Rrahmani (8), 1:1 – Mikautadze (23), 2:1 – Mourino (26), 3:1 – Oluwaseyi (86)
Środa: Feyenoord – Como, LASK – Liverpool (oba 18.45), Roma – Real M., Aston Villa – Fenerbahce, Bodo/Glimt – Dortmund, Man. City – PSG, Betis – Porto, Szachtar – AEK, Slovan – Stuttgart (wszystkie 21.00)
