Zagłębie w kryzysie

Oświęcimianie zrobili spory krok, by zdystansować Sosnowiczan w drodze do finałowego turnieju Pucharu Polski!

Aron Chmielewski trzyma Zagłębie w grze... Fot. PressFocus

Podopieczni Matiasa Lehtonena nie mają najlepszego czasu. Na ostatnie siedem spotkań wygrali zaledwie dwa, z... Sanokiem i Podhalem. Są w wyraźnym dołku i trzeba bić na alarm, jeśli hokeiści z Zagłębia Dąbrowskiego chcą myśleć o grze w Krynicy-Zdroju przed Sylwestrem.

Gospodarze rozwiązali worek z bramkami już w 15 sekundzie. Fatalnie krążek rozegrali goście, przejął go Rihards Marenis i podał do Lewandowskiego, a młody napastnik nie dał szans Karolusowi Kaarlehto. Uniści co rusz zagrażali bramce rywali. W 5 min podopieczni Markusa Juurikkali podwyższyli prowadzenie. Po błędzie Sebastiana Brynkusa z krążkiem pognał Michał Kusak, który upadając strzelił pod poprzeczkę, choć sędziowie w pierwszej chwili nie zauważyli gola. Po około 45 sek. gra została przerwana, a sędziowie obejrzeli tę sytuację i gola uznali.

Zagłębie potrafiło jednak zagrozić. W 19 min VIlle Heikkinen wykorzystał bierną postawę Igora Tyczyńskiego, obił mu parkan i guma trafiła do Arona Chmielewskiego, który dopełnił formalności, ale naa 6 sek. przed pierwszą przerwą znów pogubiła się sosnowiecka defensywa, krążek trafił do niepilnowanego Matthew Wilkinsa, który posłał go do pustej bramki.

W drugiej odsłonie goście mieli szanse pod bramką Tyczyńskiego, ale ich nie wykorzystali, a nadal mieli problemy w destrukcji. W 28 min Kaarlehto myślał, że zamroził gumę i czekał na gwizdek, zaś Lukash Matthews wyłuskał krążek i strzelił obok zdezorientowanego bramkarza. Chmielewski jako jedyny wyglądał jak zawodnik drużyny aspirującej do wysokich celów. W 36 min minął kilku zawodników, objechał bramkę i zagrał do Heikkinena, który nie miał problemów z pokonaniem golkipera.

W 47 min Otto Nieminen wykorzystał świetne podanie Marenisa i posłał gumę w okienko. 25 sek. później po raz drugi na listę strzelców wpisał się Kusak, który oddał strzał tuż nad łapaczką Kaarlehto. Po tym golu fiński bramkarz zjechał do boksu, a w jego miejsce pojawił się Maciej Miarka. Sosnowiczanie szukali goli, które mogłyby się okazać kluczowe w kontekście awansu do Pucharu Polski i w 52 min Chmielewski trafił na 3:6. W ostatniej minucie dwóch zawodników gospodarzy odsiadywało kary, a bramkę na 4:6 zdobył Eero Savilahti po strzale z nadgarstka.

Jeśli obie drużyny na koniec drugiej rundy będą miały tyle samo punktów, w lepszej sytuacji jest Zagłębie. Ma bowiem lepszy bilans bramkowy w meczach z Unią.

(MP)

◼ Unia Oświęcim - ECZD Zagłębie Sosnowiec 6:4 (3:1, 1:1, 2:2)

1:0 - Lewandowski - Marenis (0:15), 2:0 – Kusak (4:05), 2:1 - Chmielewski - Heikkinen (18:03), 3:1 - Wilkins - Ventela - Ahopelto (19:54), 4:1 - Matthews (27:30), 4:2 - Heikkinen - Chmielewski (35:34), 5:2 - Nieminen - Marenis - Jokinen (46:34, w przewadze), 6:2 - Kusak - Mościcki - Nahunko (46:59), 6:3 - Chmielewski - Peresunko - Heikkinen (51:03), 6:4 - Savilahti - Roine (59:14, w podwójnej przewadze).

Sędziowali: Bartosz Kaczmarek i Paweł Kosidło - Dariusz Pobożniak i Mateusz Kucharewicz. Widzów 1600.

UNIA: I. Tyczyński; Valtola - Florczak, Ventela - Mościcki, Diukow - Matthews (2); Nieminen - Marenis - Lewandowski, Jokinen - Wilkins (2) - Lewandowski, Nahunko - Immonen - Kusak, Sołtys - Krzemień - Płatacz. Trener Markus JUURIKKALA.

ZAGŁĘBIE: Kaarlehto (od 46:59 Miarka); Olkkonen - Biłas, Naróg - Wanacki, Ciura - Krawczyk (2), Ciepielewski; Savilahti - Zachariasz - Dupuy (2), Peresunko - Heikkinen - Chmielewski, Brynkus - Seppala - Roine, Sirkia - Dawid - Bernacki. Trener Matias LEHTONEN.

Kary: Unia – 4 min, Zagłębie – 4 min.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się