Zadecydowały karne!
GieKSa na pewno zagra o podium i ma spore szanse na występ w finale.
Jean Dupuy popisał sie dwoma trafieniami, a miał szansę na hat trick. Fot. Mateusz Sobczak / Press Focus
PUCHAR KONTYNENTALNY
Zbyt duża liczba kar sprawiła, że hokeiści GKS-u Katowice w inauguracyjnym meczu turnieju finałowego z łotewskim Mogo wygrali dopiero po karnych. Ekipa trenera Jacka Płachty dwa razy obejmowała prowadzenie, ale rywale doprowadzali do remisu.
Hokeiści GKS-u, mocno wspierani przez swoich kibiców, rozpoczęli wręcz idealnie, bowiem Jean Dupuy w 1 min zdobył gola. Katowiczanie przez kilka minut dominowali na tafli, zamykając rywali w ich strefie. Dopiero w 10 min powstało zamieszenia pod bramką GKS-u, ale Jesper Eliasson spokojnie wyjaśnił sytuację. W 13 min Kanadyjczyk Stephen Anderson był faulowany i sam chciał wymierzyć sprawiedliwość, ale spudłował z karnego. GieKSa nadal szukała szansy na podwyższenie wyniku i bliski tego był w 16 min Juho Koivusaari, który z bliska trafił w słupek.
Druga odsłona była słaba w wykonaniu GKS-u. Katowiczanie w krótkim odstępie otrzymali aż trzy kary za zbyt wielu graczy na lodzie oraz za opóźnianie gry. W podwójnym osłabieniu do wyrównania doprowadził Kristers Ansons.
Dopiero w 48 min GKS miał przewagę liczebną, bo na ławie kar usiadł Gatis Sprukts. Tuż przed upływem kary Dupuy po raz drugi uderzał w stronę bramki, a krążek po rykoszecie wpadł do siatki. Niezbyt długo cieszyli się Katowiczanie z prowadzenia, bo niespełna dwie minuty później Gints Meija wjechał odważnie pod bramkę i wpakował krążek do siatki. GieKSa mocno naciskała, ale efektów nie było i rozstrzygnięcia trzeba było szukać w dogrywce. W niej już na początku Dupuy miał szansę zaliczyć hat trick, ale bramkarz rywali nie dał się zaskoczyć. Potem Łotysze za sprawą Rudolfsa Maslowskisa mogli rozstrzygnąć losy tej potyczki, ale ten posłał krążek obok bramki. Końcowe fragmenty były niezwykle nerwowe, ale bez gola, więc przyszedł czas na karne. Między słupkami stanął Michał Kieler. Wszystko rozstrzygnęło się w szóstej serii, kiedy Bartosz Fraszko zdobył swojego drugiego gola z karnego.
◼ GKS Katowice - HK Mogo 3:2 (1:0, 0:1, 1:1, 0:0) po karnych 3:21:0 – Dupuy (0:55), 1:1 – Ansons – Fenenko – Żelubowskis (34:06, w podwójnej przewadze), 2:1 – Dupuy (49:22, w przewadze), 2:2 – Meija (51:15), 3:2 – Fraszko (karny).
GKS: Eliasson (Kieler); Runesson (2) – Lundegard (2), Varttinen – Verveda (2), Hofman (2) – Chodor. Maciaś; Wronka – Pasiut – Jonasz Hofman, Dupuy (2) – Anderson – Fraszko, Koivussari (2) – McNulty – Monto, Jakub Hofman – Michalski – Bepierszcz, Dawid. Trener Jacekl PŁACHTA.
Kary: GKS – 16 (4 tech.) min, Mogo – 4 min.
Dzisiaj GKS zagra z gospodarzami, Nottingham Panthers (20.00), co zadecyduje o układzie tabeli w grupie niebieskiej.
W grupie czerwonej: Herning Blue Fox – Torpedo Ust-Kamienogorsk 2:6 (1:1, 1:3. 0:2).
(s)
