Zaczną grać lepiej?

Jude Bellingham może stracić najbliższy miesiąc przez kontuzję doznaną w meczu z Rayo Vallecano.

Grymas bólu na twarzy Jude'a Bellinghama wyraża więcej niż tysiąc słów. Fot. PAP/EPA

HISZPANIA

Real Madryt i Barcelona będą w najbliższym czasie grały w osłabieniu. Królewscy, którzy rzutem na taśmę pokonali Rayo Vallecano, od pierwszej połowy musieli radzić sobie bez Jude’a Bellinghama. Klub oficjalnie poinformował, że Anglik doznał urazu mięśnia półścięgnistego lewej nogi. Hiszpańskie media przewidują, że czekać go może nawet miesięczna przerwa, a to będzie oznaczać, że nie zagra w fazie play off Ligi Mistrzów. Z drugiej strony może być to okazja do potwierdzenia pewnej teorii, która krążyła wokół środowiska Los Blancos, wedle której Bellingham miał być źródłem problemów Xabiego Alonso, trenera Realu, który w styczniu stracił pracę. Nie chodziło tylko o to, że Anglik nie był zwolennikiem stylu pracy szkoleniowca, ale też nie pomagał drużynie na boisku. Bellingham przez pierwsze tygodnie sezonu był kontuzjowany i wówczas Real radził sobie dobrze, wyglądał jak mądrze poukładana drużyna. Dopiero jak wrócił do gry, zespół zaczął prezentować się gorzej – m.in. w pierwszym meczu, w którym zagrał w wyjściowej jedenastce, Królewscy przegrali z Atletico Madryt 2:5. Czy teraz bez Bellinghama Real pod wodzą Alvaro Arbeloi zacznie grać lepiej?

Nieco lepiej wygląda sytuacja zdrowotna Raphinhi, ale on też będzie zmuszony do odpoczynku. Brazylijczyk nie wziął udziału w poniedziałkowym treningu z zespołem, a Barcelona przekazała, że przeciążył mięsień i nie będzie do dyspozycji trenera przez tydzień. To oznacza, że na pewno nie wystąpi w dzisiejszym starciu w ćwierćfinale Pucharu Króla. Duma Katalonii zmierzy się z Albacete, ekipą, która w 1/8 finału sensacyjnie wyeliminowała Real Madryt.

Szokujące wieści napłynęły natomiast z Girony. Kataloński zespół w weekend przegrał z Realem Oviedo 0:1. W Gironie od kilku tygodni w ramach wypożyczenia z Blaugrany przebywa Marc-Andre ter Stegen. Niemiecki bramkarz na początku bieżących rozgrywek był kontuzjowany, a później nie był w stanie wygrać rywalizacji o miejsce w bramce z młodszym Joanem Garcią, który spisuje się doskonale. Barca postanowiła go wypożyczyć, żeby skusić pozostałe klubu na kupienie golkipera w letnim oknie transferowym. Przygoda ter Stegena z Gironą może zakończyć się jednak błyskawicznie, ponieważ w meczu z Realem Oviedo Niemiec doznał kontuzji mięśniowej. Hiszpańskie media nieoficjalnie potwierdziły, że naderwał mięsień uda i możliwe, że czekać go będzie operacja. To z kolei będzie oznaczać, że jego pauza może potrwać od 3 do 4 miesięcy. Możliwe też, że w takim przypadku jego wypożyczenie zostanie skrócone i zawodnik wróci na leczenie do Barcelony. Jeśli te doniesienia się potwierdzą, 33-latek może mówić o ogromnym pechu. W Gironie zdążył zagrać dopiero dwa spotkania i znów, drugi raz w tym sezonie, będzie leczył poważny uraz. Wcześniej borykał się z problemami z plecami.

Kacper Janoszka

Ćwierćfinał Pucharu Króla

Wtorek : Albecete – Barcelona (21.00) 
Środa: Valencia – Athletic (21.00), Deportivo Alaves – Real Sociedad (21.00)
Czwartek: Real Betis – Atletico Madryt (21.00)

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się