Zabrać „Jadze” piłkę
W jednym z hitów 14. kolejki rozpędzeni „Górnicy” podejmą równie dobrze i skutecznie grającą Jagiellonię.
Takich pojedynków w niedzielę w Zabrzu nie zabraknie. Walczą Adrian Dieguez (nr 17) i Lukas Podolski. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Jeżeli spojrzy się na tabelę za okres od początku października, „Jaga” z 7 „oczkami”, razem z Legią oraz Rakowem jest na 1. miejscu, a zabrzanie mają tylko punkt mniej.
Mają plan
Przed niedzielnym meczem zapytaliśmy trenera Jana Urbana, czy gra rywala na kilku frontach to przewaga dla Górnika, który po wczesnym odpadnięciu z krajowych rozgrywek pucharowych skupia się już tylko na lidze. - Na razie nikomu nie pomaga to, że Jagiellonia zaangażowana jest w grę na kilku frontach, bo od porażki z Lechem jest w bardzo dobrej dyspozycji i daje sobie radę we wszystkich trzech rozgrywkach. Widać, że białostoczanie cieszą się grą, momentem, w którym są, a wyniki im dopisują. My jednak nie boimy się nikogo. Owszem, można przegrać na swoim boisku, przydarzyło nam się to z Lechią i Zagłębiem, ale wiemy też, że z każdym możemy wygrać i chcemy, żeby tak było w niedzielę - mówi trener Urban.
Jaki Jan Urban ma plan na meczu z mistrzem Polski? Szkoleniowiec Górnika zawsze przed meczami jest ostrożny w wypowiedziach na temat taktyki, składu. Teraz jednak uchyla rąbka tajemnicy. - Będziemy chcieli zabrać Jagiellonii piłkę. To zespół, który dominuje w meczach, chce grać piłką i utrzymywać się przy niej jak najdłużej. Białostoczanie chcą dominować. Ale my też lubimy tak grać, lubimy grę w ataku pozycyjnym. Zobaczymy, jak się poukłada spotkanie. Przed wygraną z Widzewem mówiliśmy, że chcemy wyjść spod pressingu rywala i to nam się udało. Teraz podobnie jest przed meczem z mistrzem Polski, jeśli zabierzemy Jagiellonii piłkę, to ona nie jest przyzwyczajona do biegania za nią. Piłkarze Adriana Siemieńca grają kombinacyjnie, ich akcje są wielopodaniowe. Jak odbierze im się piłkę, to nie będą się czuli komfortowo i w ten sposób postaramy się zagrać - tłumaczy doświadczony szkoleniowiec.
Duże osłabienie
Sztab szkoleniowy Górnika ma jeden problem personalny. Chodzi o absencję w niedzielnym spotkaniu będącego w ostatnich tygodniach w znakomitej dyspozycji Damiana Rasaka, który będzie pauzować za kartki. - Musimy wymyślić coś, żeby zastąpić Damiana, ale nie zdradzę, jaki to będzie pomysł - powiedział trener Górnika.
Do jedenastki wróci zapewe Lukas Podolski, który nie grał tydzień temu w Łodzi. „Poldi” to jednak zupełnie inna pozycja na boisku niż grający na „6” Rasak. Typem defensywnego gracza nie jest też Lukas Ambros, który z Widzewem zagrał w pełnym wymiarze czasowym i spisał się lepiej niż poprawnie. - Musimy znaleźć jakieś rozwiązanie i je znajdziemy - zapewnił Jan Urban.
Michał Zichlarz
12 PUNKTÓW w sześciu wyjazdowych meczach zdobyła Jagiellona. Pod tym względem lepsi są:Raków (17 punktów), Cracovia (15) i Lech (13).
