Ząb za ząb
W meczu na szczycie ani lider, ani wicelider nie zamierzali odpuszczać, więc do rozstrzygnięcia potrzebna była dogrywka.
Bartłomiej Stolarski robi postępy i ciągle punktuje dla JKH GKS-u. Fot. Press Focus
TAURON HOKEJ LIGA
Osłabiony zespół z Jastrzębia dzielnie stawiał czoło liderowi z Sosnowca, a o wyniku zadecydowała bramka Jere Jokinena w dodatkowym czasie. Zespół ECB Zagłębia utrzymał przodownictwo, ale ma mecz rozegrany awansem.
Jastrzębianie zdumiewają – są rewelacją sezonu i ciągle ustawiają rywali w kącie. Potrafią z niesłychaną skrupulatnością wykorzystywać okazje. Wprawdzie po raz kolejny wystąpili bez swoich asów, m.in. Frederika Frosberga oraz Danielsa Berznisa, czołowych żądeł pierwszych formacji, ale podopieczni trenera Rafała Bernackiego nic sobie nie robią z poważnych trudności, walczą, a zaangażowanie przynosi efekty. Owszem, przez wiele minut była mniej więcej wyrównana gra, choć goście po akcji Joni Piiponena (2 min) mogli prowadzić, niemniej gospodarze grali konsekwentnie i czyhali na okazje. I je wykorzystali. Najpierw w 10:30 min Matthew Sozanski powędrował do boksu kar, zaś chwilę potem dołączył do niego Miika Roine. W podwójnej przewadze sytuację wykorzystał Szymon Kiełbicki. W jego ślady niewiele później poszedł Riku Shivonen. Umiejętność wykorzystywania szans – to charakteryzuje zespół JKH.
W drugiej odsłonie goście nie zamierzali jednak rezygnować i cały czas byli w ofensywnie. W końcu Sebastian Brynkus i Sozanski potrafili zaskoczyć dobrze interweniującego Karolusa Kaarlehto i doprowadzić do wyrównania. Cóż z tego skoro w natychmiastowej odpowiedzi Bartłomiej Stolarski dał JKH kolejne prowadzenie.
W trzeciej tercji goście potrafili wykorzystać osłabienie, gdy w boksie kar przesiadywał Karol Moś. Sosnowiczanie umiejętnie rozgrywali krążek i Roine pokonał bramkarza gospodarzy. Do zakończenia tercji pozostał nieco mniej niż kwadrans, ale wynik nie uległ zmianie. W dogrywce wiele się działo! Najpierw w boksie kar znalazł się Shivonen, a potem dołączył do niego inny as jastrzębian Maciej Urbanowicz. Przez 1:32 min goście mieli grać w podwójnej przewadze, ale już 30 sek. później Sozanski został oddelegowany na ławkę kar, a 37 sek. potem Jokinen zdobył zwycięskiego gola dla sosnowiczan.
Obie drużyny grały z niezwykłą ambicją i wynik ciągle się wahał. Hokeiści z Sosnowca utrzymali fotel lidera i potwierdzili, że nie zamierzają odpuszczać.
Włodzimierz Sowiński
◼ JKH GKS Jastrzębie – ECB Zagłębie Sosnowiec 3:4 (2:0, 1:2, 0:1, 0:1) po dogrywce
1:0 – Kiełbicki – Charvat – Ślusarczyk (12:02, w podwójnej przewadze), 2:0 – Shivonen – Ł. Nalewajka (12:53, w przewadze), 2:1 – Brynkus – Sozanski (30:36), 2:2 – Sozanski – Roine (39:14), 3:2 - Stolarski – Bagin – Alho (39:25), 3:3 – Roine – Chmielewski (46:57, w przewadze), 3:4 – Jokinen (62:38)
Sędziowali: Krzysztof Kozłowski i Rafał Noworyta – Mateusz Kucharewicz i Dariusz Pobożniak. Widzów 590.
JKH: Kaarlehto; Bagin – Alho, Onak (2) – Bezuška, Hanzel – Charvat, Adamek – Wojciechowski, Ł. Nalewajka – Stolarski – Shivonen (2), Ślusarczyk (2) – Kiełbicki – Urbanowicz (2), W. Zając – Moś (2) – O. Laszkiewicz, Kolat, Kuzak II. Trener Rafał BERNACKI.
ZAGŁĘBIE: Halonen; Ciura (2) – Sozanski (4), Biłas – Naróg, Wanacki – Kotlorz, Krawczyk; Brynkus – Seppala – Jokinen, Piiponen – Roine (2) – Chmielewski, Bernacki – Alanen – Sirkia, Gromadzki – Kaczyński – Sołtys, Ciepielewski. Trener Matias LEHTONEN.
Kary: JKH – 10 min, Zagłębie – 8 min
