Za szybki na starcie

TRZY PYTANIA DO DAMIANA ŻURKA, czwartego zawodnika w rywalizacji na 1000 m

Fot. PAP/EPA

1. Jest pan rozczarowany czy zadowolony z czwartego miejsca?

- Jestem zadowolony. 1000 metrów to jest sprint, w nim liczą się setne sekundy. Raz wygrywa się o 0,07 sekundy, innym razem przegrywa o tyle, więc jestem dumny z czwartej pozycji. Gdyby na początku sezonu ktoś mi powiedział, że będę czwartym zawodnikiem w igrzyskach olimpijskich, tylko bym się uśmiechnął. Tymczasem to stało się rzeczywistością.

2. Ale do podium zabrakło naprawdę niewiele, zaledwie 0,07 sekundy, czyli 7 może 8 centymetrów. Po starcie nie było jednak choć trochę żalu, że medal umknął?

- Na mecie było coś takiego. Dopytywałem trenerów ile mi zabrakło… ale jestem zadowolony. Bieg był dobry i to pozytywny prognostyk przed startem na 500 metrów. Teraz chwila odpoczynku, trzeba się nastawić na dobre ściganie na 500 i będzie dobrze.

3. Co na 1000 mbyło decydujące?

- Jestem za szybki na 600 metrów i potem zabrakło pary na prostej krzyżówkowej. Bierzemy na klatę to czwarte miejsce.

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się